Kobiety i piłka nożna – fakty i mity

Jakie istnieją stereotypy związane z kobietami oglądającymi zmagania piłkarzy? Czy prawdą jest, że jeśli już interesujemy się piłką, to tylko dlatego, że lubimy popatrzeć na spocone, wyrzeźbione ciała seksownych kopaczy? Tego właśnie dowiecie się, jeśli przeczytacie nasz artykuł o faktach i mitach związanych z kobietami i piłką nożną!

Większość ludzi, wyobrażając sobie kibica piłki nożnej, wyobraża sobie w tej roli mężczyznę. Kobiety to ponoć te, które zrzędzą gdy ich mężowie emocjonują się bramkami, i marudzą kiedy faceci nie dowierzają, że sędzia zauważył spalonego. Mówimy jak jest: TO NIEPRAWDA! Jesteśmy tu i kochamy futbol! Kto wie, może nawet bardziej, niż Wy, chłopaki…

1. Podobno nie wiemy, kiedy jest spalony…

Kobieta, która nie interesuje się futbolem, faktycznie – zazwyczaj nie ma pojęcia czym jest spalony. Wiele z nas nie ma tak podzielnej uwagi jak mężczyźni i bez wcześniejszego zapoznania się z definicją spalonego może nie rozumieć, dlaczego sędzia wstrzymał grę. Jednak zarzucanie tej, która poczynania na boisku śledzi z wypiekami na twarzy, że nawet nie wie, co to jest spalony, i że spalony to dla niej może być kotlet albo stek na patelni, to wielki błąd. Prawdziwi kibice płci żeńskiej doskonale znają zasady piłki i nie jeden facet takiej wiedzy by się nie powstydził.

Rzekomo tak widzimy spalonego:

Jest to… MIT

2. Podobno oglądamy mecze tylko dla seksownych piłkarzy…</h2

Bzdura! Prawdą jest, że każda z nas ma swoich ulubionych piłkarzy, dużej części dziewczyn ich ulubieńcy podobają się także fizycznie, ale to nie znaczy, że atrakcyjność sportowca jest dla nas najważniejszym kryterium branym przez nas pod uwagę przy ocenie umiejętności zawodników. Doceniamy to, co robią na boisku (i wcale nie mówimy tu o poprawianiu włosów), uwielbiamy ich świetne zagrania, bramki, strzały, podania, akcje, dryblingi, obrony, wślizgi… I właśnie to jest dla nas najważniejsze! Prócz tych, którzy są przystojni, cenimy i wielbimy za grę także takie sportowe osobowości, którym daleko do męskich ideałów. Na piłkarzy nie patrzymy tylko i wyłącznie jak na obiekty westchnień (choć lubimy, kiedy zdejmują koszulki po meczu).

Jest to… MIT

http://thebootydiaries.tumblr.com/post/148685169312/you-only-watch-football-because-theyre-hot

3. Mówią, że nigdy nie wiemy, którzy to nasi

Drodzy panowie! Pragniemy przypomnieć, że kolory to wciąż trochę bardziej nasza specjalność, aniżeli Wasza. Żeby tego było mało, spora część z nas potrafi opisać wygląd trykotów swoich ulubionych zespołów na kilka sezonów wstecz, nie mówiąc już o tym, że pamiętamy numery zawodników w klubach.

Jest to… MIT

4. Ponoć wolimy oglądać seriale…

Może nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale po tym świecie chodzi rzesza kobiet, które odwołałyby swoje wesela, gdyby terminy tychże biesiad wypadły w dzień rozgrywania finału Ligi Mistrzów albo podczas Mistrzostw Europy czy Świata. Dla nas dzień meczowy to święto, tym większe jeśli mowa o jakimś ważnym czy prestiżowym spotkaniu. Serial? A komu to potrzebne, kiedy kilka kanałów dalej pokazywany jest mecz Realu z Barceloną? Ba! Dla wielu z nas nawet mało ważne piłkarskie starcie ma większe znaczenie niż serial!

Jest to… MIT

5. Faceci uważają, że denerwujemy się, kiedy oni wychodzą z kumplami na meczyk przy piwku

Są i takie, które w dniu finału Mistrzostw Świata obrażą się na swoich samców, że ci nie chcą iść z nimi na obiadki do mamusi. Myślimy jednak, że nie ma sensu rozwodzić się nad dziewczynami, które nie potrafią zrozumieć pasji do piłki, nawet jeśli same jej nie podzielają. Szacunek do tego, co jest ważne dla bliskiej nam osoby to podstawa! Dość jednak o tym – myślicie, że my, dziewczyny, nie spotykamy się z innymi, żeby obejrzeć przed telewizorem dobry mecz? Nic bardziej mylnego! Wielu z nas takie spotkania sprawiają niesamowitą przyjemność!

Jest to… MIT

Jeśli Wasze żony zrzędzą podczas meczów, to najwyższy czas, żeby zacząć zrzędzić im o pozwie rozwodowym!

6. Podobno my wszystkie zwracamy uwagę tylko na tych najsławniejszych i najprzystojniejszych zawodników…

Tutaj należałoby się odnieść do punktu drugiego. Wbrew temu, co mężczyźni o nas myślą, nie wszystkie wzdychamy tylko do Ronaldo albo innych umięśnionych i zadbanych zawodników. Znamy całą masę piłkarzy i nie wszystkich określamy jako przystojnych! A z kolei ci, którzy facetom wydają się być dla nas niesamowitymi ciachami, nie zawsze wpadają nam w oczy, choć często cenimy ich za piłkarskie umiejętności, ale nie wzdychamy do nich wcale a wcale. Istnieje multum dziewczyn, które zainteresowane są nawet tymi mniej znanymi i niższymi rangą ligami – bo, po prostu, wiele z nas kocha piłkę. Jako sport, który dostarcza nam skrajnych emocji, jako rywalizację i pokaz nieszablonowych umiejętności.

Jest to… MIT

A więc wydaje Wam się, że nie znamy, nie doceniamy i nie zauważamy piłkarzy, którzy nie są przystojni? To tylko potwierdza, że treść książki pt. „Co mężczyźni wiedzą o kobietach?” jest prawdziwa.

PS Powyższa książka zawiera same puste strony.

7. Każda z nas jest platonicznie zakochana w przynajmniej jednym zawodniku

W przypadku większości dziewczyn jest to prawda, i myślimy, że nie ma w tym nic zdrożnego i pustego, jeśli prócz swojego zauroczenia pasjonuje nas sport. Faceci w końcu też lubią sobie popatrzeć na dziewczyny grające w siatkówkę plażową. Nasze zauroczenia nie przesłaniają nam jednak ogólnej idei współzawodnictwa i nie umniejszają przeżywania czysto sportowych emocji! Nas także drażni, kiedy wśród nas znajdzie się osoba, która nie interesuje się tym, co dzieje się na boisku, tylko przez całą połowę powtarza w kółko „och, jak on pięknie poprawia włosy!”.

Jest to… FAKT

8. Ponoć kiedy już oglądamy piłkę, to są tylko wielkie sportowe imprezy…

Tego typu wydarzenia zawsze ściągają przed odbiorniki większą rzeszę ludzi, niż spotkania na niższym szczeblu, ale tyczy się to tak samo kobiet jak i mężczyzn. Jeżeli kobieta jest utwierdzona w przekonaniu, że naprawdę pasjonuje ją piłka nożna, możecie być pewni, że nie poprzestaje na oglądaniu tylko wielkich finałów czy też mistrzostw.

Jest to… MIT

9. Podobno to kobiety są największymi sezonowcami

Naprawdę? Nie wydaje nam się. Potrafimy wiernie, długimi latami kibicować tym, którzy skradli nasze serca, bez względu na wyniki. I tak samo jak chłopców, smuci nas kiedy fałszywe obietnice hańbią nasze ukochane kluby albo kiedy naszym drużynom, jak na złość, nie idzie dobrze.

Jest to… MIT

10. Lubimy patrzeć na zawodników bez koszulek

Tak. I nie wstydzimy się tego. Tak jak faceci nie wstydzą się najczęściej, że lubią spojrzeć na zadbaną i przyjemną dla oka kobietę w trochę bardziej skąpym stroju niż zazwyczaj. To ludzkie 😉

Jest to… FAKT

11. Mówią, że ponoć i tak marzymy, żeby usidlić kiedyś jakiegoś bogatego i sławnego piłkarza, głównie dla pieniędzy

Kobiety pragnące pasożytować na portfelach mężczyzn „przy kasie” zdarzają się wszędzie, ale nie jest to żadna reguła, że takich oto przypadków można zauważyć więcej wśród pań oglądających piłkę nożną. Marzymy o piłkarzach ale zdecydowanie (!) to nie ich majątki czy chęć zrobienia na ich plecach karier są dla nas decydującymi czynnikami, które sprawiają, że kopacze się nam podobają. Kręci nas głównie to, co potrafią zrobić z piłką na boisku, gdyż ich wyczyny są często naprawdę niebywałe i imponują nam one. Kochamy to w jaki sposób za sprawą sławy chcą zmieniać świat i pomagać innym. To właśnie to wywiera na nas największe wrażenie, a nie ich zarobki. Często ich upór w dążeniu do zwycięstw i ich osobowości są tym, co motywuje nas do działania i starań. Wielu piłkarzy jest dla nas autorytetami – i niekoniecznie obchodzi nas to, ile samochodów mogą sobie kupić za tygodniową pensję.

Jest to… MIT

Podsumowanie:

Świat nie jest tylko czarny albo biały. Istnieje wiele dziewczyn, które naprawdę nie rozumieją, czym jest piłka nożna, gdyż mają inne pasje. Nie znaczy to jednak, że mało jest nas, takich które kochają futbol ponad życie.
Nie oglądamy meczów tylko po to, żeby napatrzeć się na jędrne i umięśnione ciała – czego by tam nie mieli sprężystego, bywa to rozpikselowane na streamie. Wiemy, którzy to nasi, znamy o wielu więcej piłkarzy, niż komukolwiek mogłoby się to pomieścić w głowie! Kiedy do naszych uszu dociera skądś pretensjonalny krzyk „spalony!”, wcale do głów nie przychodzi nam aby pobiec szybko do kuchni i wyłączyć gaz pod patelnią z kotletem. A tą patelnią, z tym właśnie spalonym kotletem, lać po łebkach będziemy chłopców, którzy twierdzą, że piłka nożna to nie pasja dla kobiety! 😉

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...