„Kobiety z trybuny”: Kim jest chorwacka skandalistka, Nives Celzijus?

Nives Celzijus, "Karanfili".

WAGs, które są bardziej rozpoznawalne od swoich mężów sportowców? To zdarza się naprawdę rzadko! A jednak! Autorka jednej z najgłośniejszych autobiografii krajów byłej Jugosławii, w której opowiada o gwałtach, tragediach ale i swoich sukcesach – przed Wami jedna z największych bałkańskich skandalistek; piosenkarka, modelka, pisarka… Nives Celzijus (lub na potrzeby międzynarodowej kariery – Celsius)!

Nives Zeljković urodziła się 18 grudnia 1981 roku w Zagrzebiu. W ciągu swojej dotychczasowej kariery zajmowała się przede wszystkim modelingiem, śpiewaniem, literaturą, a nade wszystko – szokowaniem wszystkich narodów byłej Jugosławii. Wydała kilkanaście muzycznych singli (mniej lub bardziej popularnych w jej rodzimym kraju) oraz napisała dwie książki inspirowane motywami autobiograficznymi i kilka innych powieści, które na Bałkanach cieszyły się bardzo dużą poczytnością.

Nives nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Jej biologicznym ojcem jest słoweński pisarz pochodzenia bośniackiego, a matką Serbka. Jej rodzice rozwiedli się jednak jeszcze przed przyjściem na świat dziecka. Z powodu serbskiego pochodzenia, które zdradza jej nazwisko, Nives w czasie wojny domowej w Jugosławii była poniżana i szykanowana a nawet bita.

Nives Celzijus jako 13-letnia dziewczyna (zdjęcie: Instagram, @nivescelsius)

Działalność Nives rozpoczęła się pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy w 1998 roku wystąpiła w klipie Mladena Burnaća. Z jego pomocą wydała swój pierwszy album pt. „Cura Moderna” (pol. Modna Dziewczyna, 1999).

W 2005 roku w Las Vegas wyszła za mąż za piłkarza, wówczas zawodnika Dinama Zagrzeb, Dino Drpića. Para poznała się rok wcześniej. Kilka miesięcy później na świat przyszło pierwsze dziecko Nives i Dino – syn Leon. Dwa lata później urodziła im się córeczka o imieniu Taiša.

Nives Celzijus i Dino Drpić – (bardzo) burzliwa historia miłości

Okres małżeństwa Nives Celzijus z Dino Drpićem był tym obfitującym w największe skandale z jej udziałem.

Od lewej: Dino Drpić, ich syn Leon oraz córka Taiša i Nives Celzijus

Związek gwiazdy i piłkarza był… Nietypowy. Małżeństwo ufało sobie i pozwalało na kontrolowane „skoki w bok” bez uczuciowego zaangażowania, przynajmniej w większości przypadków. Nives wszelkie swoje działania, kontrowersyjne sesje, teledyski i wyzywające stroje najpierw zawsze konsultowała z mężem, który wyrażał aprobatę i nie miał nic przeciwko nim.
Bardziej bolało go, przynajmniej na początku, że ludzie nie potrafią zrozumieć ich miłości. Związek mimo to przetrwał naprawdę wiele – np. niesławny transparent o treści „wszyscy ją pier****, a ty się z nią żenisz” kierowany do Drpića, którym ktoś miał wymachiwać na stadionie Dinama – według innych źródeł miał to nie być transparent, a nieustanne krzyki kibiców przez całą rozpoczynającą połowę pierwszego meczu Drpića w Zagrzebiu po ślubie z Nives; piłkarz miał ze łzami w oczach prosić trenera o zmianę.
Innego razu, Drpić zirytowany wulgarnymi okrzykami kibiców Hajduka pokazał im… Pośladki.

Pomimo wszystkiego, co działo się podczas trwania ich małżeństwa, związek i miłość trwały. Ostatecznie nie zniszczyły jej zdrady i skandale, ale długi i uzależnienie Drpića od hazardu.
Pogłoski o rozpadzie ich małżeństwa pojawiały się regularnie w lokalnych mediach przez wiele lat. On także ją zdradzał. W 2014 roku Nives Celzijus i Dino Drpić oficjalnie rozwiedli się. Logicznym powodem rozpadu ich miłości wydawały się być liczne zdrady i skandale, nie tylko z udziałem Nives. Media sugerowały, że to właśnie zdrada, w którą ona zaangażowała się emocjonalnie, czyli 4-letni romans z zawodnikiem Realu Madryt (o którym przeczytacie dalej), jest prawdziwym powodem rozwodu. Szybko okazało się jednak, że medal ma dwie strony, i decydujący wpływ na zakończenie małżeństwa miały liczne długi Drpića, jego uzależnienie od hazardu i to, że „przepił” on prawie cały ich wspólny majątek, czym naraził ją i dzieci na spore problemy. Pomimo tego wszystkiego, Nives raczej dość ciepło wyraża się o swoim byłym mężu i życzy mu szczęścia, a także utrzymuje z nim przyjazne stosunki.

Autobiografia i ujawnienie szeregu szokujących prawd o Nives Celzijus

W 2008 roku Nives Celzijus wydała swoją pierwszą książkę pt. „Gola Istina” (pol. Naga Prawda). Autobiografia w formie powieści została napisana tak sprytnie, że powiedzieć można, iż Nives ujawnia w niej o sobie wszystko, a jednocześnie wciąż pozostawia czytelnikom wiele pytań. Imiona bohaterów nie są prawdziwe. Wiele faktów opisanych przez gwiazdę w książce można jednak bez problemu porównać z jej osobistymi przeżyciami, niektóre inne wydarzenia opisane w powieści potwierdziła sama Celzijus. Sama autorka powiedziała, że jest to autobiografia grupowa i wiele z opisanych sytuacji dotyczy jej samej, ale kilka motywów to historie bliskich jej osób.

Nives podczas promocji drugiej części swojej autobiografii

Twórczość Nives cieszyła się tak wielkim zainteresowaniem, że zdobyła ona prestiżową nagrodę Kiklop. I tu nie obyło się bez skandalu – organizatorzy nie chcieli wręczyć autorce statuetki ze względu na jej kontrowersyjną przeszłość. Nives wytoczyła z tego powodu sprawę sądową, którą wygrała. Nagrodę otrzymała później… Pocztą.
W roku 2014 spod pióra skandalistki wyszła druga część książki („Gola Istina 2”).

„Naga prawda”: Byłam molestowana przez ojca

W swojej książce Nives sugeruje, jakoby miała być molestowana przez swojego ojca. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że sama autorka mówi o treści jako o grupowej autobiografii, nie wiadomo, co mogła mieć na myśli. W sprawie tej nie toczyło się nigdy żadne postępowanie.

Ojciec Nives wielokrotnie udzielał także wywiadów, w których zaprzeczał molestowaniu córki, używał jednak niejednokrotnie wulgarnych określeń wobec niej. Do myślenia daje też fakt, że jawnie stwierdził, że „Nives jako nastolatka wyglądała, jakby miała ochotę”.

Jakiś czas po wydaniu „Nagiej prawdy”, Nives wytoczona została sprawa sądowa o zniesławienie. Piosenkarka utrzymywała, że na myśli miała przemoc ze strony ojca i wszystko było medialnym nieporozumieniem. Przemocy jej ojciec nigdy wyraźnie nie zaprzeczył.

„Naga prawda”: Miałam długi romans z piłkarzem Realu Madryt

Nives Celzijus miała mieć romans z którymś z piłkarzy Realu Madryt. Sugerowała to w drugiej odsłonie swojej autobiografii i potwierdziła w wywiadzie. W mediach mówi się przede wszystkim, że mogli być to Sami Khedira lub Mesut Özil. Zawodnik Realu, który miał być jej długoletnim kochankiem, odszedł do Królewskich z klubu z Bundesligi i był muzułmaninem. Ich związek miał być wielką tajemnicą, gdyż on nie chciał, aby dowiedziała się o nim cała drużyna. Wszystko miało rozpocząć się po kłótni Nives z Drpićem i trwać aż 4 lata.
Kilka dni po pojawieniu się tych rewelacji w mediach sama gwiazda zaprzeczyła, aby kochankiem opisanym w jej książce miał być Özil. Poważnie, Özil? Mam trochę lepszy gust. On może o mnie jedynie śnić – stwierdziła, nie potwierdzając jednocześnie czy w takim razie był nim Sami Khedira.

„Naga prawda”: Zostałam zgwałcona przez piłkarza, kiedy miałam 16 lat

To właśnie w książce Nives opisała także rzekomy gwałt dokonany na niej przez tajemniczego zawodnika Dinama Zagrzeb. Piłkarz był partnerem jej przyjaciółki. Nives znaleźć miała się z nimi w pokoju hotelowym. W łazience mężczyzna zaczął ją całować i dobierać się do niej. Kiedy 16-letnia dziewczyna prosiła go, żeby przestał, miał uderzyć ją i przemocą zmusić do uprawiania z nim seksu. Po dokonaniu gwałtu mężczyzna ponoć dał jej 200 marek i zastraszył ją, aby cała sprawa nigdy nie wyszła na jaw.

Po publikacji tego wyznania w mediach natychmiast zaczęto spekulować, kim mógł być gwałciciel. Nives w autobiografii ukryła piłkarza pod fałszywym imieniem Šime. Dziennikarze największych chorwackich portali próbowali jednak przeanalizować sytuację i dojść do prawdy, skończyło się jedynie na przypuszczeniach.

„Naga prawda”: Od bycia „fangirl” do pocałunku z ukochanym piłkarzem

Nives, jak większość dziewczyn, zwłaszcza tych zainteresowanych piłką, wzdychała w swoim nastoletnim życiu do piłkarzy zupełnie tak, jak my. Jej miłością był Filippo Inzaghi. W swojej książce opisała swoje spotkanie z zawodnikiem.

„Albo on, albo nikt” – byłam uparta. Kilka tygodni później spakowałam swoje najlepsze szmatki, wyciągnęłam z banku kilka tysięcy marek i wyruszyłam w podróż do Turynu. (…) Znana ze swojego skąpstwa zapłaciłam za bilet na pociąg ale ani całodniowy pobyt w śmierdzących wagonach i dwie przesiadki nie zmniejszyły mojej miłosnej euforii.
Fragment książki „Gola Istina” – Nives Celzijus, 2008

Pierwszego dnia nie udało jej się osiągnąć niczego, ale już drugiego dnia miało się, według Nives, wydarzyć coś niespodziewanego:

Wyszłam akurat z hotelu i skręciłam za rogiem kiedy to wpadłam na jakiegoś mężczyznę, który przypadkiem się ze mną zderzył. Zabolało do tego stopnia że bałam się podnieść głowy do góry żeby nie okazało się, że coś nie jest na swoim miejscu. Najpierw dłonią obadałam nos, potem resztę twarzy – wszystko było na swoim miejscu, podniosłam więc głowę. Wtedy nastąpił nowy szok. Del Pierro we własnej osobie stał przede mną przytrzymując mnie rękoma i bełkocząc coś, czym podejrzewam, że były wyjaśnienia. Uśmiechnęłam się i wyjaśniłam mu, że nie mówię po włosku. (…) Zawstydzona wróciłam do hotelu. Musisz naprawdę być pechowcem, żeby przyjechać do Turynu i spotkać wspaniałego Del Pierro akurat w momencie, w którym jak to estetka, znajdujesz się tylko kilka chwil dziennie, po przebudzeniu. Jako wielka wielbicielka Juventusu często marzyłam, by znaleźć się w ramionach słynnego napastnika, ale ten uścisk, w którym znalazłam się nieuczesana, z nieświeżym oddechem i w pidżamie przykrytej płaszczem, bliższy był koszmarowi.
Fragment książki „Gola Istina” – Nives Celzijus, 2008

Po powrocie Nives zrobiła się na bóstwo i zdecydowała wyruszyć na poszukiwania. I w końcu udało jej się spotkać swojego ukochanego piłkarza…

Wystarczyło dokładnie 15 minut żebym przeszła dwie ulice i wpadła na srebrną Alfę zaparkowaną pod piekarnią i młodzieńca o niewiarygodnym podobieństwie do Pepo, który – kiedy się przybliżyłam – okazał się być nim we własnej osobie. Zadzwoniłam do Nikoli, żeby opowiedzieć mu o swoim podekscytowaniu i może dostać jakąś radę, chociaż myślałam, że na to już za późno.
„Ty tylko się przechadzaj, on sam przyjdzie” mówił, kiedy ja wpatrywałam się w srebrną Alfę zaparkowaną na końcu ulicy i na niego przed autem, jak rozmawia przez telefon. Patrzył w moim kierunku i uśmiechał się. Przeszłam obok niego ale tym razem zatrzymałam wzrok na trochę dłużej na jego perfekcyjnej twarzy.
„Zje***** kolejną szansę. Ale ze mnie pi***” – histeryzowałam przez telefon, a przyjaciel mnie uspokajał. (…) Zmarnowałam swoją szansę i już tylko czekałam na powrót do Zagrzebia, a nagle z myśli wyrwało mnie nerwowe trąbienie (…). Już zaczęłam wszystko przeklinać, kiedy to szyba [samochodu] otworzyła się i z miejsca pasażera wyjrzała głowa mojego wybranka. (…)

Fragment książki „Gola Istina” – Nives Celzijus, 2008

Piłkarz i jego menadżer według Nives mieli ją odwieźć do hotelu a jej obiekt westchnień miał umówić się z nią na spotkanie. Przełożył je jednak na kolejny dzień, tłumacząc się wizytą matki. Potem udało się jej jednak wybrać z piłkarzem na obiad. Zaskoczeniem dla Nives była obecność jeszcze jednej dziewczyny, która podała się za przyjaciółkę sportowca.

Zawodnik sam uwiódł Nives, która marzyła o takim rozwoju sytuacji. Sama napisała jednak, że pocałunek z nim był najgorszym w jej życiu i na tym skończyła się ich znajomość – zwłaszcza że gwiazda piłki okazała się być zajęta a wcześniejsza wizyta matki była jedynie wymówką.

Wielka pomyłka – porwana brytyjska dziewczynka

W 2008 roku doszło do olbrzymiej pomyłki, na szkodę Nives i jej rodziny. Historia bardzo szybko obiegła Europę.
Gwiazda i jej mąż oraz dzieci wypoczywali na chorwackiej wyspie Krk. Obecni tam brytyjscy turyści mylnie wzięli syna znanej pary, Leona, za zaginioną wówczas dziewczynkę – Madeleine McCann.

Nives i jej muzyka

Nives nagrywa utwory muzyczne od początku swojej kariery. Cieszą się one trochę mniejszą popularnością niż pozostałe hity w regionie (z paroma wyjątkami), wciąż jednak są one znane i spotykają się często z pozytywną reakcją odbiorców. Oficjalnie wykonuje ona muzykę z pogranicza pop-dance, w ciągu ostatnich lat także z wyraźnymi elementami regionalnych dźwięków, bardzo popularnych na Bałkanach. Doceniana jest za to, że swoje piosenki i tekst do nich pisze w większości sama.

Najnowsza piosenka Nives Celzijus

Nives i muzyczne kontrowersje

 

„I-I-I’ll be a WAG” czyli sparodiowane życie piłkarskich żon i dziewczyn

Spore kontrowersje Nives wzbudziła nagrywając utwór „Take me to Brasil”. Piosenkarka śpiewa w nim o w nim o swoich wdziękach i ma nadzieję, że skuszą one jakiegoś piłkarza i ten zabierze ją do Brazylii na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Cały projekt jest jednak prowokacją i parodią typowych WAGsiąt, które marzą jedynie o pieniądzach, same ich nie zarabiając, co przyznała oficjalnie na swoim Instagramie sama Nives.

„Strzel mi gola!”

Nives Celzijus nagrała także utwór o wymownym tytule „Strzel mi gola”. Gwiazda śpiewa między innymi o tym, że chce, aby Ronaldo ją wypełnił a Messi nią wstrząsnął. I ten hit jest prowokacją, o którym sama zainteresowana powiedziała: Moi fani lubią mnie ze względu na moją oryginalność i odwagę, którymi prowokuję nasze obłudne jednostki, które to tak się szczycą swoją czystością i moralizują kiedy opuszczą swoje królestwo Sodomy i Gomory.

Próżno szukać tego na Youtube

Jeden z teledysków Nives jest na tyle kontrowersyjny i ociekający scenami seksu, że został usunięty przez portal Youtube. W klipie widzimy piosenkarkę w scenach łóżkowych z mężczyzną a potem w podobnej sytuacji z dwoma policjantami w jacuzzi.

+18


Nives Celzijus – Bijesna przez eksoxiko

Nives Celzijus i jej kolumna w niemieckim Bildzie

Chorwatka może pochwalić się również dziennikarskim epizodem. Niemiecki Bild zabiegał bowiem o jej wkład w tworzenie dziennika. Nives opublikowała w nim listę najseksowniejszych, według niej, piłkarzy ówczesnej Bundesligi.
Artykuł odbił się szerokim echem zarówno w jej rodzimym kraju jak i w Niemczech. Tabloidom najbardziej spodobał się fragment o Serdarze Tascim, którego Nives umieściła w swoim rankingu na 3 miejscu dodając, że byłby on idealnym dawcą spermy, bo jego dzieci muszą być przepiękne.

Nives jest dobrą matką

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, Nives bardzo kocha i dba o swoje dzieci. Sama dla nich gotuje i piecze ciasta. Jak mówi gwiazda, kiedy zajmuje się swoimi dziećmi i zmienia się w gospodynię domową, daleko jej do swojego wizerunku scenicznego.

„Miłość do dzieci jest dla mnie krystalicznie jasna. Za każdym razem, gdy na nie spojrzę, czuję tę niepohamowaną falę szczęścia, strachu, siły. Są takie momenty, że po prostu muszę je przytulić i nie wypuszczam ich z rąk.”

Kad volim, zgrabim i ne puštam ???? #familytime #maminaljubav #lakunoc

Post udostępniony przez Nives Celsius (@nivescelsius)

Nives Celzijus – obecnie

Obecnie gwiazda skupia się na nagrywaniu teledysków i utworów. Dwa lata temu wygrała specjalną edycję chorwackiego Celebrity MasterChefa. Ostatnio złapała także rolę w chorwackim teatrze narodowym.

 

 

Przygotowuje się także do udziału w chorwackiej wersji programu Twoja Twarz Brzmi Znajomo (hr. Tvoje Lice Zvuči Poznato).


Dlaczego piszemy o Nives? Niektórzy stwierdzą, że to dla nich zbyt wiele, niektórych zaciekawi kontrowersyjna historia o chorwackiej WAG. Jedno jest pewne – obok tej pani nie da się przejść obojętnie.

Nives Celzijus to jedna z największych skandalistek na Bałkanach i jednocześnie jedna z niewielu osób, która pozwoliła sobie w swojej karierze na tak wiele, a wciąż budzi sympatię odbiorców. Gwiazda robi bowiem to, co wszystkie jej koleżanki, ale nie ukrywa tego i nazywa rzeczy po imieniu, podczas gdy inni stawiają na sztuczną nieskazitelność. Nives jest ceniona także za skromność i nie wywyższanie się – nigdy nie krytykuje swoich koleżanek po fachu, a wręcz komplementuje je. Prócz skandali potrafiła także napisać najlepszą w Chorwacji książkę, nagrodzoną prestiżową nagrodą. Nie jest jednak wolna od ostrej krytyki osób, które mówią, że jest obsceniczna i pokazuje zdecydowanie za dużo. Przemyślenia pozostawiamy Wam.

Co myślicie o Nives Celzijus?

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...