Niesamowite pogonie, niesamowita Pogoń i niesamowite pudła, czyli podsumowanie 28. kolejki Ekstraklasy

Nasi ligowcy w zeszły weekend uraczyli nas wieloma emocjami i niespodziewanymi wynikami. Zobaczcie podsumowanie 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy, jednej z najbardziej emocjonujących w tym sezonie!

Nie wiadomo, jak bardzo poniższe wyniki wpłyną na podział na grupę mistrzowską i spadkową, ale jedno jest pewne – 28 kolejka Ekstraklasy zostanie zapamiętana na długo!

 


Cracovia 1:0 (1:0) Śląsk Wrocław

[9′ Polczak]

Kartki: 5′ Lewandowski, 28′ Budziński, 44′ Zwoliński, 50′ Morioka, 54′ Kokoszka, 79′ Vestenický
Składy:
[Cracovia] Sandomierski – Deleu, Polczak (C), Wołąkiewicz, Brzyski – Dąbrowski, Budziński – Wójcicki, Steblecki (71′ Cetnarski), Jendrišek (71′ Vestenický) – Szczepaniak (87′ Mihalík)
[Śląsk Wrocław] Pawełek – Dankowski, Celeban (C), Kokoszka, Lewandowski – Riera, Kovačević – Román (27′ Stjepanović), Morioka (86′ Engels), Pich – Zwoliński (46′ Biliński)

 

Cracovia cieszy się z kibicami


Zagłębie Lubin 3:4 (1:2) Jagiellonia Białystok

[15′ Woźniak, 17′ Sheridan, 38′ Sheridan (kar.), 61′ Piątek, 75′ Janoszka, 79′ Runje, 90+2′ Novikovas]

Kartki: 29′ Starzyński, 36′ Polaček, 45+1′ Todorovski, 74′ Guti Tomelin
Składy:
[Zagłębie Lubin] Polaček – Todorovski, Jończy, Guldan, Čotra – Piątek, Tosik, Janus (61′ Nešpor) – Starzyński (89′ Rakowski), Janoszka (85′ Mazek) – Woźniak
[Jagiellonia Białystok] Kelemen – Grzyb, Runje, Guti Tomelin, Tomasik – Romanczuk, Góralski – Frankowski (82′ Novikovas), Szymański (65′ Chomczenowski), Černych – Sheridan

Niesamowite rzeczy działy się w piątkowy wieczór w Lubinie. Prowadzenie Zagłębia, remis, prowadzenie Jagi, remis, prowadzenie Zagłębia, remis, wygrana Jagi… Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie.

W 15. minucie niespodziewanie na prowadzenie wyszli gospodarze. Wciąż zastanawiamy się, jak sędzia nie zauważył metrowego spalonego, na jakim znajdował się Woźniak. Sporą niesprawiedliwością byłoby, gdyby ten gol okazał się jedynym w spotkaniu, ale na szczęście oba zespoły pomyślały chyba tak samo. Już po chwili Sheridan skuteczną dobitką wyrównał stan meczu i jeszcze przed przerwą ten sam zawodnik wykorzystał słusznie podyktowany rzut karny.

Wydawało się, że Jagiellonia ma wszystko pod kontrolą, jednak po godzinie gry Piątek doprowadził do remisu, dobijając strzał Nespora. To, co stało się potem, dobrze obrazują dwa słowa: Filip Starzyński. Zawodnik po raz kolejny wykazał się ponadprzeciętną techniką i w kapitalny sposób dośrodkował prosto na głowę Janoszki, który musiał tylko wykonać lekki ruch, aby skierować piłkę do siatki.

Drugie prowadzenie Zagłębia skończyło się podobnie jak pierwsze − szybkim wyrównaniem ze strony Jagiellonii. Po wrzutce z rzutu wolnego Runje zachował się najprzytomniej i umieścił piłkę w bramce. Należy jednak mieć wątpliwości, czy w tej sytuacji nie mieliśmy do czynienia z faulem na bramkarzu Zagłębia.

Miedziowi na pewno nie pogardziliby punktem zdobytym przeciw topowej drużynie ligi. Ich rozpaczliwe próby obrony zakończyły się niestety niepowodzeniem. W doliczonym czasie gry Novikovas po sporym zamieszaniu w polu karnym dał trzy punkty szaleńczo cieszącej się Jadze.

Obie ekipy pokazały ogromną wolę walki i sprezentowały nam cudowne widowisko. Kto wybrał imprezę, ten niech żałuje!


Górnik Łęczna 2:3 (2:0) Wisła Płock

[4′ Pitry, 24′ Grzelczak, 57′ Sasin (sam.), 65′ Byrtek, 85′ Iliew]

Kartki: 20′ Wlazło, 34′ Stępiński, 55′ Szymiński, 78′ Leândro
Składy:
[Górnik Łęczna] Prusak – Matei, Gérson (19′ Komor), Pitry, Leândro – Sasin, Tymiński – Bonin, Hernandez, Grzelczak (67′ Dzalamidze) – Ubiparip (63′ Drewniak)
[Wisła Płock] Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Byrtek, Stępiński – Furman, Wlazło – Merebaszwili, Kriwiec (83′ Iliew), Kun (60′ Reca) – Piątkowski (70′ Kante)

Czesław Michniewicz miał rację, mówiąc, że 2:0 jest wynikiem niebezpiecznym. Górnik w pierwszej połowie prezentował się naprawdę przyzwoicie i nie pozwalał Wiśle na nic. Wszystko zaczęło sypać się gospodarzom po kuriozalnym „swojaku” Sasina (ależ on to przepięknie zrobił!). Od tego momentu mecz bardzo się wyrównał. W dwóch kolejnych bramkach Płocczan nie było już przypadku i goście rzutem na taśmę zdobyli niezwykle cenne trzy punkty, które pozwalają im poważnie myśleć o cieszeniu się za dwie kolejki z miejsca w grupie mistrzowskiej.


Pogoń Szczecin 5:1 (1:1) Arka Gdynia

[2′ Frączczak, 3′ Trytko, 53′ Frączczak, 60′ Delew, 63′ Râpă, 90+1′ Marcjanik (sam.)]

Kartki: 24′ Listkowski, 42′ Drygas, 52′ Hofbauer, 82′ Szwoch
Składy:
[Pogoń Szczecin] Słowik – Niepsuj, Râpă, Fojut, Nunes (83′ Matynia) – Matras, Drygas (46′ Kort) – Delew, Listkowski, Gyurcsó (88′ Kitano) – Frączczak (C)
[Arka Gdynia] Jałocha – Socha, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak – Formella (65′ Zarandia), Hofbauer, Marciniak (65′ Barišić), Bozok (C) (88′ Stolc) – Szwoch, Trytko

 

Pogoń Szczecin po strzelonej bramce


Udostępnij:

Joanna Zalewska

Obudź ją w środku nocy, a wymieni ci wyniki drugiej ligi na 5 lat wstecz. Kocha „niszowe” rozgrywki; mając możliwość wyjazdu na trwające równolegle El Clásico i derby Warszawy, spytałaby, za ile pociąg do stolicy. Jej serce skradły reprezentacje Polski (2007), Włoch (2006) i Węgier (2010). Poza tym siedzi głęboko w układach kibicowskich.

You may also like...