Liga Mistrzów. Dybala show przeciw Barcelonie, klasa Ronaldo przeciw Bayernowi

Liga Mistrzów
Share it

Liga Mistrzów weszła w decydującą fazę. Ćwierćfinały przyniosły wiele emocji i kwestia awansu wydaje się nie być rozstrzygnięta w żadnym dwumeczu.

 


Juventus Turyn 3:0 (2:0) FC Barcelona

[7′ Dybala, 22′ Dybala, 55′ Chiellini]

Kartki:28′ Alves, 54′ Suárez, 57′ Iniesta, 63′ Mandžukić, 74′ Khedira, 90+1′ Lemina, 90+1′ Umtiti
Składy:
[Juventus Turyn] Buffon (C) – Alves, Bonucci, Chiellini, Aléx Sandro – Pjanić (89′ Barzagli), Khedira – Cuadrado (73′ Lemina), Dybala (81′ Rincón), Mandžukić – Higuaín
[FC Barcelona] ter Stegen – Roberto, Piqué, Umtiti, Mathieu (46′ Gomes) – Rakitić, Mascherano, Iniesta (C), Messi – Suárez, Neymar

Juventus Turyn - FC Barcelona

Barcelona po raz kolejny zawiodła. Podopieczni Enrique zagrali dramatycznie. Już w 7. minucie „napoczął” ich Dybala. W bardzo ładny sposób – z półobrotu – pokonał ter Stegena. Niedługo potem było już 2:0 i ponownie to piłkarz z polskimi korzeniami wpisał się na listę strzelców. Tym razem bramkarz miał więcej do powiedzenia, ale zabrakło mu trochę do obronienia strzału. W drugiej połowie Chiellini kapitalnie główkował po rzucie rożnym, czym dobił rywali i doprowadził kibiców na Juventus Stadium do euforii.

Piłkarze z Hiszpanii mieli swoje szanse, ale wspaniale dysponowany był Buffon. Nie udało się im zdobyć ani jednej cennej wyjazdowej bramki i przed rewanżem mają oni spory problem. Przekonamy się więc, czy Liga Mistrzów to takie rozgrywki, w których w pierwszym spotkaniu dwumeczu wysoki wynik osiągają rywale, a na końcu i tak zawsze wygrywa FC Barcelona.


Borussia Dortmund 2:3 (0:2) AS Monaco

[19′ Mbappé, 35′ Bender (sam.), 57′ Dembèlé, 79′ Mbappé, 84′ Kagawa]

Kartki:16′ Papastathópoulos, 40′ Ginter, 46′ Jemerson, 58′ Lemar, 69′ Dirar, 81′ Fabinho, 87′ Subašić
Składy:
[Borussia Dortmund] Bürki – Papastathópoulos, Bender (46′ Şahin), Ginter – Piszczek, Guerreiro, Weigl, Schmelzer (C) (46′ Pulišić) – Dembèlé, Kagawa – Aubameyang
[AS Monaco] Subašić – Tourè, Glik, Jemerson, Raggi – Silva (66′ Dirar), Fabinho, Moutinho, Lemar – Falcao (C) (85′ Germain), Mbappé

Borussia Dortmund - AS Monaco

UEFA zszokowała i nakazała rozegrać spotkanie między Borussią a Monaco… dzień po zamachu na niemieckich piłkarzy. Przed meczem zawodnicy BVB na rozgrzewkę wyszli w specjalnych koszulkach, życzących Bartrze powrotu do zdrowia.

Od początku było widać, że to nie piłka siedzi w głowie zawodników. Dortmundczycy popełniali mnóstwo błędów, a rywale skrzętnie je wykorzystali. Zachwycał Kylian Mbappé, bardzo solidnie grał też Kamil Glik. Łukasz Piszczek dobrze prezentował się przez większość meczu, ale w 79. minucie popełnił fatalny błąd, po którym AS Monaco zdobyło swoją trzecią bramkę.


Bayern Monachium 1:2 (1:0) Real Madryt

[25′ Vidal, 47′ Ronaldo, 77′ Ronaldo]

Kartki: 44′ Kroos, 45′ Carvajal, 47′ Alonso, 58′ Martínez, 61′ Martínez, 90′ Vidal
Składy:
[Bayern MonachiumNeuer – Lahm (C), Martínez, Boateng, Alaba (64′ Bernat) – Alonso, Vidal – Robben, Alcántara (65′ Costa), Ribéry – Müller (81′ Coman)
[Real Madryt] Navas – Carvajal, Nacho, Ramos (C), Marcelo – Modrić (90+1′ Kovačić), Casemiro, Kroos – Bale (59′ Asensio), Benzema (83′ Rodríguez), Ronaldo

Bayern Monachium - Real Madryt

Kiedy na kilka godzin przed meczem okazało się, że Robert Lewandowski nie jest w stanie wystąpić, nastroje w Monachium zmieniły się diametralnie. Kroos mówił, że chciałby, aby Lewy zagrał, ale jeden z najlepszych tegorocznych piłkarzy świata mógł zasiąść co najwyżej na trybunach. Miało to, według większości, ująć Bayernowi wiele jakości.

Bawarczycy od początku naciskali na Królewskich, a w 25. minucie objęli prowadzenie. Vidal świetnie wyskoczył do dośrodkowania i pokonał Navasa. Przed przerwą ten sam piłkarz miał świetną okazję na podwyższenie prowadzenia, ale fatalnie przestrzelił z rzutu karnego.

Drugie 45 minut należało tylko i wyłącznie do Cristiano Ronaldo. Pierwsza połowa była w jego wykonaniu fatalna – zapisał na swoim koncie 12 podań, najmniej ze wszystkich piłkarzy. Potem pokazał jednak swoją klasę. Dwa razy otrzymał kapitalne podania i obydwa zamienił na gole. Dzięki temu jako pierwszy piłkarz w historii osiągnął 100 bramek w Lidze Mistrzów. Po prostu MISTRZ!


Atlético Madryt 1:0 (1:0) Leicester City F.C.

Pomimo wielu usilnych prób podopiecznych Cholo Simeone, Atletico zdołało wygrać tylko jedną bramką. Stało się to za sprawą Antoine’a Griezmanna, który wykorzystał niesłusznie podyktowany rzut karny. Albrighton faulował Francuza poza polem karnym, czego szwedzki arbiter pojedynku nie zauważył.

Szkoleniowiec mistrzów Anglii nie akceptował takiego wyniku i już w przerwie wprowadził na boisko Andy’ego Kinga. Walijski pomocnik (podobnie jak jego koledzy) niewiele zdziałał. Zarówno Oblak, jak i Schmeichel nie mieli dużo pracy.

Wyborną okazją na podwyższenie prowadzenia miał Fernando Torres. Napastnik wypracował sobie pozycję do uderzenia, ale akurat w momencie kiedy miał strzelać, stracił równowagę i upadł. Kibice na Vicente Calderon nie byli szczególnie zadowoleni.
Leicester nie miało takich okazji i gospodarze spokojnie utrzymali prowadzenie. W rewanżu na King Power Stadium to Hiszpanie będą faworytami, ale, czego dowodzą ostatnie wyniki Anglików, wszystko się może zdarzyć.
[pisała Agnieszka Nowak]

Share it

Może Ci się również spodoba