Podsumowanie 34. kolejki Premier League, czyli gonitwa za Chelsea i zwycięska passa Czerwonych Diabłów

Kolejna seria spotkań w lidze angielskiej obfitowała w wiele przepięknych akcji, goli, a także jedną, czerwoną kartkę (która nie powinna zostać pokazana). O tym i o wszystkim innym przeczytacie w podsumowaniu 34. kolejki Premier League (oraz innych zaległych pojedynków).

Bournemouth 4:0 Middlesbrough

Już po dwudziestu minutach, defensor gości Gaston Ramirez obejrzał czerwoną kartkę – jedną żółtą za nurkowanie, drugą za faul na Pugh’u. W tym momencie jego drużyna przegrywała już 2:0, kiedy to Afobe w 16. minucie wykorzystał podanie Danielsa. Kolejne trafienie zaliczył Pugh, a ostateczny cios zadał Daniels.

Hull City 2:0 Watford

Pomimo czerwonej kartki Niasse w 25. minucie, zespół Kamila Grosickiego zdołał wygrać i dopisać do swojego konta następne trzy punkty. Świetne spotkanie rozegrał Jakupovic, który ratował swoich kolegów z opresji i dzięki niemu inni nie musieli odrabiać strat. Przy pierwszym uderzeniu, główce Markovicia, asystował Polak. Sam Clucas chcąc być pewnym zwycięstwa, dołożył fantastycznego gola z dystansu.

 

Great win????✔️???? #grosicki #premierleague

Post udostępniony przez ⚽️TurboGrosik⚽️ (@kamilgrosicki10)

Swansea City 2:0 Stoke City

Bramka Fernando Llorente z 10. minuty pozwoliła gospodarzom z Liberty Stadium, objąć prowadzenie i dać trochę radości zgromadzonym kibicom. W drugiej połowie, Marko Arnautovic, nie znalazł drogi do siatki Fabiańskiego, a już w 70., Tom Carroll podwoił wynik
Łabędzie zajmuje 18. miejsce w tabeli Premier League – dwa punkty za Hull. Było to pierwsze zwycięstwo ekipy Paula Clementa od marca.

West Ham United 0:0 Everton

Podopieczni Slavena Bilicia na pewno mogą być zadowoleni z tego pojedynku. Teraz mają 38 punktów i już tylko dwa dzielą ich od magicznej granicy czterdziestu.
The Toffies pierwszy strzał odnotowali dopiero w 70. minucie, a Romelu Lukaku był skutecznie blokowany przez obrońców Młotów.

Burnley 0:2 Manchester United

Po drugim starcie w sezonie w wyjściowej jedenastce Rooney’a, kapitan reprezentacji Anglii, przyczynił się do wygranej Czerwonych Diabłów. Rooney zaliczył asystę przy golu Martiala, a potem sam podwyższył prowadzenie.
Zespół z Old Trafford zajmuje teraz piąte, do czasu derbowego spotkania z lokalnym rywalem.

Liverpool 1:2 Crystal Palace

To były miłe złego początki The Reds. Coutinho w taki sposób zagrał futbolówkę z rzutu wolnego, że udało mu się pokonać Hennessey’a. Już pod koniec pierwszej części meczu wyrównał Christian Benteke (po podaniu Cabaye’a). W 74. minucie, belgijski napastnik popisał się trafieniem z główki. Przyczyniła się do tego także defensywa Liverpoolu.
Palace wygrało sześć z ośmiu spotkań i mogą być pewni gry w Premier League w przyszłym sezonie.

Chelsea 4:2 Southampton

Chelsea po raz kolejny udowodniła, że presja jej nie straszna i pewnie wygrała ze Świętymi. Hazard i Costa, którzy wrócili do podstawowego składu po półfinale Pucharu Anglii (w meczu wygranym 4:2 przeciwko Tottenhamowi – przyp. red.) i od razu pokazali dlaczego są jednymi z lepszych piłkarzy ligi angielskiej.
Dzięki strzałowi belgijskiego pomocnika gospodarze prowadzili już po pięciu minutach. Swoje trafienia dołożyli Gary Cahill (po wyrównaniu Romeu) oraz wspomniany wcześniej brazylijski napastnik. Costa zaliczył strzał z główki i uderzenie po indywidualnej akcji.

Arsenal 1:0 Leicester

Niefortunny strzał Roberta Hutha z końcówki spotkania dał Kanonierom upragnione trzy punkty. Najlepszą okazję dla gospodarzy stworzył Alexis Sanchez, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Mistrzowie Anglii jeszcze w pierwszej połowie za sprawą Riyada Mahreza mogli wyjść na prowadzenie, ale świetnie w bramce zachował się Petr Cech.

Middlesbrough 1:0 Sunderland

Gol Martena De Roon’a z piątej minuty rywalizacji, był 59. straconym trafieniem przez zespół Davida Moyesa. Sunderland zmierzy się w sobotę z Bournemouth. Jeżeli ekipa ta nie wygra, może się pożegnać z Premier League.

Crystal Palace 0:1 Tottenham

Przepięknej urody gol Christiana Eriksena pozwolił Kogutom na dalsze gonienie Chelsea w ligowej tabeli. Dobra gra w obronie piłkarzy z Selhurst Park, sprawiło, że Duńczyk zaliczył trafienie dopiero w 78. minucie rywalizacji.

W 35. serii spotkań mogą Was zainteresować dwa mecze: Everton zmierzy się z Chelsea (30.04.2017, 15:05), a także derby północnego Londynu na White Hart Lane w niedzielę o 17:30.

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...