Mamma mia! Podsumowanie sezonu w Serie A

Serie A 2016/17 – podsumowanie sezonu

Wzloty i upadki. Hardcorowe bramki. Przystojni zawodnicy. Emocje (prawdziwe, i wcale nie takie jak przy zbieraniu ziemniaków). Szalone transfery. Niestety, na razie to już koniec… Przyda się sporo chusteczek. Można też zajadać smutek pizzą albo spaghetti. Jaki był to sezon? Zapraszamy do lektury naszego autorskiego podsumowania!

Juventus silny jak nigdy

Od 5 lat nieprzerwanie w Serie A króluje Juventus. Można jednak śmiało powiedzieć, że dla Starej Damy był to jeden z najlepszych sezonów. Jest to także najdłuższa zwycięska passa Juve. Prócz triumfu we Włoszech, klub stoi aktualnie przed dużą szansą na wielką wiktorię w Lidze Mistrzów.

Gol sezonu dla Juventusu? Juan Cuadrado (05.02.17) vs Inter

Uderzenie Juana Cuadrado w lutowym meczu Juventusu przeciwko Interowi jest to zdecydowanie najbardziej widowiskowy strzał Starej Damy w sezonie. To po prostu majstersztyk, kunszt strzelania bramek, na którym ornamentem jest szczęśliwa trajektoria lotu piłki… Zresztą, musicie na to spojrzeć sami – najlepiej w zwolnionym tempie, jak poniżej:

Zawodnicy sezonu? Paulo Dybala & Gonzalo Higuain

Wybranie najlepszego zawodnika Juventusu w tym sezonie jest naprawdę ciężkim zadaniem – każdy z nich dawał z siebie wszystko i każdy z nich we włoskiej maszynie był trybem, który służył do czegoś innego i działał najczęściej świetnie.

Nam (i zapewne nie tylko nam) jednak niesamowicie zaimponował Paulo Dybala. Młody Argentyńczyk staje się coraz ważniejszym zawodnikiem. Strzelił 11 goli i zdobył 7 asyst w 31 meczach Serie A. Trafiał średnio co 195 minut, trzeba natomiast przyznać że najbardziej zachwyca jego udział w podaniach i walce na boisku. Dybala stara się zawsze, co przekłada się na jego statystyki, nie tylko dotyczące bramek.

Gonzalo Higuaín to z kolei zawodnik, który imponuje efektywnością. W tym sezonie we Włoszech strzelił dla Juventusu 24 bramki i asystował 3 razy. Udowodnił też, że nie warto było się śmiać, że spędza zbyt wiele czasu w McDonald’s.

Ulubieniec kibiców? Mario Mandžukić!

W głowie statystycznego kibica Juventusu na dźwięk hasła „Mario Mandžukić” pojawi się obraz terminatora, który walczy do końca, nawet jeśli twarz zalewa mu krew. Chorwat (w pewnych kręgach znany także jako Mr. No Good 😉 ) umocnił w tym sezonie swoją pozycję w klubie oraz zdobył jeszcze większą sympatię fanów Starej Damy. Jego zaangażowanie ogląda się z ogromną przyjemnością, pomimo, że on sam często cierpi – ma jednak w sobie siłę, która nie pozwala mu się poddać i walczy do końca. Za to właśnie najbardziej kochają go kibice. Pokazał również, że szufladkowanie go jako zawodnika, który może grać wyłącznie jako wysunięty napastnik to błąd i sprawdza się świetnie na lewym skrzydle.

Chorwat na portalu ilBiancoNero został przez kibiców wybrany MVP (Most Valuable Player – najwartościowszy zawodnik) sezonu.

Ciacho sezonu prosto z Juventusu? (znowu) Paulo Dybala

Nie zaprzeczamy, że był to wybór naprawdę ciężki. Pisząc naprawdę ciężki, mamy na myśli, że… Prawie niemożliwy. Jak spośród zawodników takich jak Pjaca, Dybala, Mandžukić, Marchisio, Bonucci czy (im starszy, tym lepszy) Buffon wybrać najprzystojniejszego? Gdyby chodziło tylko o mnie, oczywistym wyborem byłby Mandžukić. Najbezpieczniejszym i najbardziej optymalnym laureatem słynnej (słynniejszej nawet niż Oscary!) szpilkowej Nagrody Ciacha Sezonu jest jednak Paulo Dybala, którego bez koszulki obserwować można bez końca a jego uśmiech świeci jaśniej niż słońce nad półwyspem apenińskim.



Kasa, kasa, dużo kasy – Higuaín i inne transfery Juve w sezonie 2016/17

Najgłośniejszym zakupem Le Zebre był zdecydowanie Higuaín, którego klub ściągnął z SSC Napoli za 90 milionów euro. Tym samym Argentyńczyk stał się czwartym najdrożej kupionym zawodnikiem w historii piłki. Kosmos.
Pikanterii dodawały także dwa bardzo istotne szczegóły – napastnik dołączył do klubu wielkiego rywala SSC Napoli. Neapolitańczycy byli wściekli do tego stopnia, że jedna z restauracji zapowiedziała u siebie promocję, kiedy nowy napastnik Juve ucierpi z powodu kontuzji – pizza miała kosztować wtedy tylko 1 euro. Poza tym, piłkarz nabrał trochę ciała, przez co naraził się na drwiny. Pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno nie było to najgorzej wydane 90 milionów euro w historii całego świata. Okazało się jednak, że nie.

Ważnym elementem okienka transferowego Juventusu był też zakup Pjanicia z Romy, za którego Stara Dama zapłaciła 32 miliony euro. Z pewnością udanym zakupem był także Dani Alves.

Zamieszanie wokół nowego logo

W styczniu Juventus zaprezentował swoje nowe logo, którego klub oficjalnie używać zacznie w lipcu tego roku.

Pomysł rezygnacji z herbu na rzecz prostego emblematu początkowo spotkał się z olbrzymim rozgoryczeniem. Władze Juventusu nie ukrywały, że powodem zmiany jest chęć większego zarobku. Nowe logo jest także bardzo uniwersalne i ma dużo większy cyfrowy potencjał. Po burzy wygląda jednak na to, że wielu kibiców z bólem serca zaakceptowało ruch Juventusu a na meczach da się zauważyć coraz to więcej sympatyków klubu przyozdobionych nowym emblematem.


Associazione Sportiva „wiecznie druga” Roma – wielkie pożegnanie Tottiego

Giallorossi w tym sezonie jednak drudzy, co udało się im za sprawą wyszarpanego wczoraj remisu z Genoą. Nie to jest jednak tematem numer jeden, jeśli mówimy o Romie. Cały świat przeżywa zakończenie kariery przez Tottiego – piłkarza, który już za życia jest legendą absolutną. Drugiego takiego już nie będzie…

Gol sezonu w AS Roma? Paredes vs Sassuolo (19.03.17)

Zbędne są słowa, po prostu na to spójrzcie. Cała akcja, jaką wypracowała Roma przy okazji tego właśnie strzału, zasługuje na medal. Czyste szaleństwo!

Żółto-Czerwony zawodnik sezonu? Edin Džeko!

Tego typu wybory nigdy nie należą do łatwych. Pozornie największy wpływ na wynik mają gole, ale wcale nie znaczy to, że doceniać należy tylko napastników. Czymże byłyby mecze bez pozostałych graczy, spośród których każdy ma swoją ciężką robotę do wykonania? Także i tu, ciężko jest nie wspomnieć o pracy innych. Nie można jednak przejść obojętnie obok faktu, że to właśnie Džeko został królem strzelców w tym sezonie Serie A.
Bośniak strzelił 29 bramek w 37 spotkaniach. Na strzał potrzebował średnio 105 minut. Robi wrażenie? Robi!

Rzymskie ciacho sezonu? Stephan El Shaarawy!

Pomimo, że w Romie nie brakuje uroczych kopaczy, nasz wybór pada na niezmiennie przystojnego i młodego Stephana. Nawet, jeśli nie zgadzacie się z tym wyborem, to wierzymy, że zmienicie swoje zdanie po przyjrzeniu się poniższemu zdjęciu.

…A jak tam Wojtek Szczęsny?

To, co ważne dla Polaków w kontekście AS Romy to na pewno dyspozycja naszego rodaka między słupkami. A tam nie ma powodów do narzekania. Szczęsny był podstawowym bramkarzem drużyny – 38 rozegranych spotkań, w tym 38 od początku do końca. Średnia ocena występów Polaka (według Sofascore) wynosi 7.03, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Wojtek wpuszczał statystycznie jedną bramkę na mecz. Zachował też tzw. czyste konto w 14 meczach, będąc tym samym lepszym od Buffona.

Legenda kończy karierę, futbol nie będzie już taki sam – Serie A żegna Tottiego

Wraz z końcem sezonu nadszedł też koniec pewnej ery. Bardzo ważnej ery, a mianowicie ery Francesco Tottiego. Czy jeśli mówimy o wierności barwom klubowym, przychodzi nam do głowy ktokolwiek, kto pod tym względem mógłby mu dorównać? Nie. I prędko się to nie stanie, o ile kiedykolwiek w ogóle ktoś taki się narodzi. Bądźmy jednak konkretni – Totti dołączył do Romy w 1989 roku, 3 lata później zaczął grywać w ich pierwszym zespole. Od tamtej pory zmieniło się w świecie piłki wszystko, ale nie herb, który Totti dumnie reprezentował na piersi.

Jednoczył i budził podziw. W dzisiejszych czasach, w których (niestety) częścią kibicowania jest niechęć do pewnych klubów, Totti potrafił budzić podziw i zyskiwać szacunek nawet największych rywali Romy. Nie da się go nie szanować.

Po tak wielu latach schodzi ze sceny, ze łzami w oczach, w koszulce swojego klubu. Odejściu Il Capitano poświęciłyśmy zresztą cały artykuł.


SSC Napoli trzecie, czyli Serie A w cieniu Wezuwiusza

Nadzieja na wicemistrzostwo była w sercach kibiców do końca. Szansa na drugie miejsce istniała, pod warunkiem, że Roma nie wygra z Genoą a SSC Napoli wygra z Sampdorią. Neapolitańczycy zrobili swoje, zawiodła jednak Genoa, która w ostatniej podstawowej minucie meczu z Romą pozwoliła sobie na utracenie remisu na rzecz gospodarzy. Pierwszy sezon po zdradzie odejściu Higuaína nie był jednak zły, a to także za sprawą dwóch Polaków.

Błękitny gol sezonu? Marek Hamšík vs Bologna (04.02.17)

Adnotacja 1: tak, to zdarzyło się naprawdę. Adnotacja 2: nie róbcie tego w domu. Tylko tak możemy to opisać. Ladies and gentlemen, N I E S A M O W I T Y gol Marka Hamšíka:

Zawodnik sezonu z Napoli? Dries Mertens

Spisywali się wszyscy. Równie dobrze zawodnikiem sezonu obwołać by można np. Milika, Zielińskiego, Callejóna, Insigne, Reinę czy Hamšíka i prawdopodobnie nikogo by to nie zdziwiło. Zwracamy jednak uwagę na Driesa Mertensa, który jeszcze niedawno był tylko zmiennikiem. W tym sezonie wystrzelił jednak niczym petarda i nie przesadzimy, jeśli powiemy, że oglądałyśmy go z otwartymi ze zdziwienia mordkami. Belg w klasyfikacji najlepszych strzelców Serie A ustąpił Edinowi Džeko tylko jedną bramką. Średnio strzelał co 91 minut. Do tego dodajmy jeszcze jego 9 asyst. Podziwiajcie:

Napoli rozpędzone za sprawą Polaków

Nie sposób pominąć tego, co dla klubu w tym sezonie Serie A zrobili zawodnicy tacy jak Zieliński i Milik. Nie da się. Dopisałybyśmy to nawet za pomocą kalkulatora, gdyby zabrakło nam internetów. Arkadiusz i Piotr byli nie do zatrzymania.

Milik błyszczał szczególnie w początkowej fazie rozgrywek, w której strzelał bramki w prawie każdym meczu. O tym, jak ważny stał się dla kibiców i klubu w tak krótkim czasie świadczy rozpacz, jaka ogarnęła wszystkich, kiedy okazało się że w wyniku poważnej kontuzji Arek będzie musiał pauzować przez wiele tygodni. Bez błysku i wykończeń Polaka Napoli wydawało się początkowo trochę ospałe, ale powoli wróciło na dobry tor. Arkadiusz Milik w końcu wrócił, ale ponownie wdrażany w rozgrywki był bardzo powoli. Nie znaczy to, że jest on już nieważny – po tym, co widzieliśmy jesienią w Serie A, po prostu wiemy, że Arek jest przyszłością. Odegrał on również bardzo ważną, zwłaszcza dla zagorzałych kibiców Napoli, rolę – pokazał wszystkim, że istnieje życie po Higuaínie.

Równie świetnie w Napoli radził sobie drugi z Polaków, Piotr Zieliński. Średnia celność jego podań na mecz to prawie 90%. Dorzućmy do tego 7 asyst, 5 bramek i średnią ocenę 7.02 (Sofascore). Zielu również zdobył olbrzymią sympatię kibiców i miał swój udział w 36 spotkaniach, tworząc magię na murawie.

Ciacho sezonu z Napoli? Arkadiusz Milik

My to po prostu zostawimy tutaj. Wyrazi to więcej niż tysiąc naszych słów (filmik już wysyła się zamiast wręczania sobie Rafaello).

Free time ☀️☀️☀️ #nadeche

Post udostępniony przez Arek Milik (@arekmilik)

Pozostali też dawali radę! Wielkie zwycięstwa, skandale, porażki, zaskoczenia oraz wszystko off-topic

Oprócz pierwszej trójki, do opisania jest jeszcze naprawdę wiele. Działo się. Zarówno na boisku jak i poza nim. Co z resztą zespołów, co z resztą Polaków we Włoszech? O tym niżej, a także off-topic, czyli to, co poza boiskiem. Można w tym miejscu nawet zacytować kawałek słynnej piosenki otwierającej kultowy polski serial – „są skandale i hałasy, na tapczanie wygibasy”…

Szokujący żart kibiców Lazio, czyli kukły pod Koloseum

Na początku maja w Rzymie doszło do zaskakującego i zdecydowanie niesmacznego incydentu. Tuż obok Koloseum zawisły… Kukły ubrane w koszulki zawodników AS Romy. Cały obrazek „udekorowano” grożącym transparentem: Taka rada, bez urazy… Śpijcie przy zapalonym świetle. Autorami wątpliwego rodzaju dzieła okazali się być radykalni kibole Lazio, którzy w swojej instalacji artystycznej nie widzieli niczego złego.

Kukły ubrane były w koszulki De Rossiego, Salaha i Nainggolana

Rasistowskie okrzyki w kierunku piłkarza. Musiał opuścić boisko

Do incydentu doszło całkiem niedawno, bo około miesiąc temu. Cagliari podejmowało u siebie Pescarę. Celem ataku był czarnoskóry pomocnik gości, Sulley Muntari. W końcówce meczu grupa kibiców zaczęła naśladować okrzyki małp, by obrazić piłkarza – ten interweniował u sędziego, ale bez rezultatu. Chwilę później sytuacja powtórzyła się. Muntari ponownie zgłosił się do sędziego, za co został ukarany… Żółtą kartką. Piłkarz w ramach protestu opuścił boisko.

Polacy w Serie A

Prócz Milika, Zielińskiego czy Szczęsnego, we Włoszech grają dla rozmaitych klubów także inni nasi rodacy. Jak sobie radzili?

Karol Linetty

Do Sampdorii dołączył w 2016 roku, a swoją pierwszą bramkę strzelił 7 maja. Ma na swoim koncie 4 asysty. Został okrzyknięty najlepiej odbierającym zawodnikiem Serie A – zaliczył 104 odbiory, czyli najwięcej spośród wszystkich zawodników w lidze. Pojawiał się na murawie łącznie w 35 meczach, w tym 27 razy od pierwszych minut.

Bartosz Bereszyński

Bartosz także trafił do Sampdorii, w styczniu tego roku. Od tego czasu zdążył w barwach klubu zagrać 13 razy, w tym 11 w pierwszym składzie.

Łukasz Skorupski

Kilkukrotnie uwzględniony w jedenastce kolejki jako bramkarz włoskiego Empoli, które kolejne rozgrywki zacznie jednak już w Serie B. Skorupski w sezonie 2016/17 miał najwyższą średnią ocen spośród całego zespołu według portalu whoscored.com.

Thiago Cionek

Odnotował 29 występów w barwach Palermo, w tym 26 razy był obecny w pierwszej jedenastce. Niestety, wraz z klubem został zdegradowany do Serie B.

Bartosz Salamon

Polski obrońca w tym sezonie bez blasku. Rozegrał 15 spotkań, w tym 9 z nich jako zawodnik pierwszego wyboru. Średnio spędzał na boisku 55 minut.

Bartłomiej Drągowski

Polski bramkarz do Fiorentiny dołączył latem 2016 roku. Na swój debiut czekać musiał do samego końca – zadebiutował bowiem dopiero wczoraj przeciwko Pescarze. Wpuścił dwie bramki, mecz zakończył się remisem.


Ciacho sezonu 2016/17 w Serie A? Wy decydujecie!

Specjalnie dla Was przygotowałyśmy też ankietę dotyczącą przystojniaków grających w lidze włoskiej. Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy pominęły tak istotny temat! Wybór należy do Was!

GALERIA

SONDA

Serie A 2016/17 – ciacho sezonu?

Stephan El Shaarawy
Marko Rog
Federico Bernardeschi
Marko Pjaca
Mario Mandžukić
Paulo Dybala
Mario Pašalić
Gianluigi Donnarumma
Dries Mertens
Patrik Schick
Claudio Marchisio
Leonardo Bonucci
Arkadiusz Milik
José Callejón
Mattia De Sciglio
Cristian Tello
Dennis Praet
Ádám Nagy
Lorenzo Pellegrini

 

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...