Piłkarscy skandaliści – Zlatan Ibrahimović

Dziś w naszym cyklu o piłkarzach-skandalistach przyjrzymy się chyba jednemu z najsłynniejszych „bad boy’ów” w świecie piłki nożnej. Bo przecież kto nie kojarzy „Ibry”? Z jednej strony jest to boiskowy czarodziej i autor jednej z najpiękniejszych bramek w historii futbolu. Z drugiej – zły chłopak, syn imigrantów, którzy na stałe osiedli w szwedzkim Malmö.

Młody złodziejaszek

Zlatan od dziecka nie miał łatwo. Jako młody chłopak, który przybył do Szwecji z ogarniętych wewnętrznymi konfliktami Bałkanów, skupiał się na drobnych przestępstwach. „Ibra” równie często czarował piłką, co wpadał w tarapaty. Był bardzo bliski rezygnacji z futbolu na rzecz kariery przestępczej. Talent miał bowiem niecodzienny – zarówno do futbolu, jak i otwierania łomem zamków samochodowych.

Przez rzekomo zły wpływ na dzieci, młody Szwed został odsunięty od drugiej drużyny miejscowego Malmö. Choć na boisku spisywał się rewelacyjnie, to zła sława spoza niego wpłynęła na decyzję Rolanda Anderssona, ówczesnego trenera młodego Zlatana. Po interwencji rodziców, „Ibra” powrócił do składu miejscowej drużyny i mógł rozwijać swój piłkarski talent, co pomogło mu w wyrwaniu się z przestępczego środowiska, w którym dorastał.

Konflikt z Guardiolą

Ibrahimović w swojej biografii opisał czas spędzony pod opieką trenera Pepa Guardioli. Szwed nie mógł dogadać się z młodym katalońskim szkoleniowcem. Jako, że w jego żyłach płynie gorąca bałkańska krew, Zlatan nie zawsze jest w stanie panować nad swoimi emocjami, czego przykładem jest jedna z jego rozmów z ówczesnym szkoleniowcem Blaugrany. ”Krzyknąłem: ‘Nie masz jaj!’ i pewnie jeszcze gorsze rzeczy, a potem dodałem: ‘Robisz pod siebie ze strachu na widok Mourinho. Idź do diabła!’. Zupełnie nad sobą nie panowałem, czekałem, że może Guardiola powie parę słów w odpowiedzi, coś w rodzaju: ‘Uspokój się natychmiast, nie mówi się tak do własnego trenera!’. On jednak nie jest tego typu osobą. To kompletny tchórz.”[i].

Przez cały swój pobyt w Barcelonie, „Ibra” starał się wpisać w obraz grzecznego chłopca podporządkowującego się przełożonym. Przez swój wrodzony talent do pakowania się w tarapaty, Zlatan szybko podpadł trenerowi, z którym już do końca przygody z Dumą Katalonii nie mógł znaleźć wspólnego języka. Mimo ogólnej zmiany i, jak sam to określił, bycia nudnym, z wielkiej gwiazdy stał się etatowym rezerwowym. Silna osobowość Szweda doprowadziła w końcu do rozwiązania umowy z Blaugraną.

Z Barcelony odszedł w atmosferze wewnętrznego skandalu. Po licznych prowokacjach i braku rozmowy z Guardiolą. Po przyjeżdżaniu na treningi prywatnym Porsche, na co Katalończyk nie wyrażał zgody. Ot, cały Zlatan – robił to, na co miał ochotę.

Adolf z Paryża

W trakcie pobytu w PSG, „Ibra” nie oszczędzał kolegów z boiska. Z wielu z nich brutalnie żartował. Najbardziej przekonał się o tym Kevin Trapp, młody bramkarz paryskiego klubu, który przybył do stolicy Francji z Eintrachtu Frankfurt. Zlatan lubił nazywać go „Adolfem”, nawiązując do postaci Adolfa Hitlera. Co więcej – Szwed nie widział w tym nic złego. Uważał to za świetny żart.

Ibrahimović znany jest ze swojego twardego charakteru. Idzie on jednak w parze z niesamowitą piłkarską techniką. Połączenie tych dwóch cech daje obraz „Ibry” – niegrzecznego chłopca, który lubi wyrażać własne zdanie, bez względu na konsekwencje. Chłopca, który oczarował cały futbolowy świat piękną bramką w barwach Szwecji w spotkaniu przeciwko reprezentacji Anglii.

[i] Z. Ibrahimović, D. Lagercrantz; Ja, Ibra; Kraków 2012; str. 19

Udostępnij:

Angelika Stankowska

Kibic piłki kopanej nieprzerwanie od 2006 roku. Zakochana w piłkarskich statystykach, przy których spędziła wiele długich nocy. W każdą rozmowę wplecie wątek piłkarski. Przede wszystkim jest fanatyczką Bundesligi, która nie ma przed nią absolutnie żadnych tajemnic. Zafascynowana również niemiecką kulturą kibicowską.

You may also like...