Nadzieje zweryfikowane – Polska przegrywa ze Słowacją, Szwecja remisuje z Anglią

Euro U21: Polska przegrywa ze Słowacją

Pierwsza runda fazy grupowej młodzieżowych Mistrzostw Europy do lat 21 w Polsce za nami. Na kieleckiej Kolporter Arenie Anglia zremisowała ze Szwecją, tymczasem Biało-Czerwoni poddali się Słowakom w Lublinie po fantastycznym golu w pierwszej minucie meczu.

Wielkie nadzieje, ogromny optymizm, niesamowity początek meczu i… Klapa

Reprezentacje Polski i Słowacji w Lublinie powitała rzesza rozentuzjazmowanych kibiców obydwóch drużyn, jednak to Orzełki były stawiane w roli faworytów.

Widzowie nie nudzili się podczas spotkania ani chwili – bowiem to właśnie w pierwszej minucie meczu padł gol otwierający wynik. W pole karne piłkę dośrodkował Kędziora, a ta trafiła idealnie do Patryka Lipskiego, który świetne podanie zamienił w niesamowitego gola. Na tym jednak skończyło się wszystko, co dla nas dobre.

Słowacy nie podupadli jednak po szybko straconej bramce, a solidnie próbowali wyrównać wynik. I w końcu udało im się to, za sprawą Martina Valjenta, który wykorzystał naprawdę sprytne technicznie zagranie od Chriena. Tak nasi sąsiedzi męczyli nas do końca pierwszej połowy, choć wtedy były jeszcze nadzieje na ponowne wyjście na prowadzenie.

Polacy po straconym golu pokazali jednak to, czego obawiali się piłkarscy sceptycy – brak zgrania i chaos. Słowacy robili na boisku z Biało-Czerwonymi co chcieli. Goście tworzyli sobie świetne okazje, które tylko i wyłącznie dzięki szczęściu Polaków nie zamieniły się w bramki. Szczęścia zabrakło jednak, kiedy to Polacy próbowali strzelać – stuprocentowej okazji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał m.in. Frankowski, a podobnych było więcej.

Wciąż tliły się jednak marzenia polskich kibiców. Niestety, zostały one brutalnie zdeptane w 78. minucie. Piłkę Matúšowi Bero w polu karnym usilnie odebrać próbował Bednarek, Słowak jednak w ostatniej chwili zdołał kopnąć ją w stronę Šafranko – ten z kolei mocno ją uderzył a chwilę później z siatki wyciągać ją musiał Jakub Wrąbel. I wtedy, ostatecznie, Polska przegrywa ze Słowacją 1:2.

Składy

Kontuzja Bartosza Kapustki

Zaskoczeniem była naprawdę słaba dyspozycja Bartosza Kapustki, który na początku drugiej połowy sam prosił trenera o zmianę, a następnie w 59. minucie opuścił boisko.

Okazało się jednak, że powodem zaistniałej sytuacji nie jest zmęczenie, a uraz, z którym zawodnik borykał się już wcześniej, a dokładniej kontuzja kostki. Mówi się nawet, jakoby Kapustka miał rozpocząć spotkanie z pomocą leków przeciwbólowych. Zastąpił go Łukasz Moneta.

Informacje o kontuzji potwierdził selekcjoner polskiej reprezentacji do lat 21, Marcin Dorna:

Zmiana Bartka była podyktowana problemami zdrowotnymi. Miał kłopot ze stawem skokowym, od niedawna się z tym borykał. Mamy nadzieję, że sobie z tym poradzimy przed kolejnymi starciami.

Słowacy pokazali, na co ich stać

Pomimo porażki Polaków, kibice zgodnie uważają, że zwycięstwo Słowaków nie było przypadkowe a nasi przeciwnicy zasłużyli na wygraną. Zawodnikiem meczu wybrany został Stanislav Lobotka grający na co dzień w duńskim FC Nordsjælland.

A więc czego zabrakło tym razem?

Naszym kobiecym, niedoskonałym z pewnością, okiem, zauważyłyśmy wyraźną „dziurę” w środku pola. Trudno nie wspomnieć tu o absencji mistrza Zielińskiego. Polakom brakowało solidnych i zwinnych jednostek między obroną a atakiem. Widoczny był również niedostatek sprytu, którego nie brakowało z kolei Słowakom – dzięki obrotnym podaniom kiwali Biało-Czerwonych jak dzieci.
We znaki dał się również brak przygotowania psychicznego – Polacy po zdobytej bramce zbyt szybko się rozluźnili, a po golu wyrównującym stracili wszelką motywację. Na boisku panował chaos. Piłkarze zdawali się grać, jak gdyby nie wiedzieli po co tam są i co właściwie mają robić.

Łatwiej nie będzie

Pierwsze spotkanie z południowymi sąsiadami miało dla naszych piłkarzy być prostą rozgrzewką. Słowacy nie byli faworytami tego meczu. Brutalna prawda spadła jednak na nas jak grom z jasnego nieba – przez co scenariusz na nadchodzące dni nie rysuje się kolorowo. W poniedziałek na Biało-Czerwonych czekać będą Szwedzi, czyli mistrzowie Europy do lat 21 sprzed dwóch lat. W czwartek Polska młodzieżówka zmierzy się z Anglikami.

Co mówią kibice? Zbiór najlepszych tweetów

[the_ad_placement id=”after-content”]


Memy po meczu Polski ze Słowacją

Zasady działania internetu, również jego sportowej części, są proste – jest wydarzenie, są memy. Zebrałyśmy dla Was te najlepsze!

Bardzo zapobiegawczy wynik, czyli Anglia remisuje ze Szwecją 0 do 0

Można powiedzieć, że spotkanie Anglii ze Szwecją było meczem na luzie, a przynajmniej pozornie. Okazje kreowali zawodnicy obydwóch drużyn, Anglicy blisko gola byli około kwadrans po pierwszym gwizdku, ale ze szwedzkim bramkarzem nie poradził sobie Tammy Abraham. Około 10 minut później sytuację na gola mieli Szwedzi – Cibicki skierował jednak piłkę nad poprzeczkę. Tego typu zmarnowanych okazji było dużo więcej.

Przełom miał miejsce w 80. minucie, kiedy Chilwell podciął Wahlqvista w rogu pola karnego. Sędzia zdecydował się podyktować rzut karny, do którego podszedł sam Wahlqvist. Kopnął jednak w sam środek bramki a w dodatku bardzo lekko – Pickford nie miał żadnego problemu z obroną.

Składy

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, darzy sympatią także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukicia na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...