Sezon zaczęty z przytupem, czyli Arsenal wygrywa Tarczę Wspólnoty

Po emocjonującej końcówce spotkania o Tarczę Wspólnoty, to kibice Kanonierów mogli cieszyć się ze znakomitego rozpoczęcia sezonu swoich ulubieńców. Regulaminowy czas gry nie wyłonił zwycięzcy, a o wszystkim rozstrzygnęły rzuty karne, które lepiej trafiali podopieczni Arsene’a Wengera.

Antonio Conte mówił o tym, że tegoroczne rozgrywki będą dla jego zespołu jednymi z najtrudniejszych. Dzisiejszego popołudnia słowa te dały o sobie znać.
Mecz lepiej zaczęli gospodarze tej rywalizacji, czyli Arsenal. Świetne zagrania Alexa Iwobi’ego, Granita Xhaki czy Hectora Bellerina nie wywołały zamierzonego efektu. Dodatkowo po pół godzinie gry drużyna z Emirates Stadium straciła swojego kapitana (Per Mertesacker został uderzony przez Gary’ego Cahilla w twarz łokciem). Jak się później okazało zmiana, którą przeprowadził francuski szkoleniowiec była bardzo trafiona.
Krótko po tym wydarzeniu, rzut karny próbował wymusić Willian, ale sędzia Bobby Madley nie dał się nabrać. Brazylijczyk potknął się o własne nogi i żądał wskazania na jedenasty metr. Za te dyskusje i „nurkowanie” pomocnik obejrzał żółtą kartkę.
Druga część spotkania dla The Blues rozpoczęła się z wysokiego C. W 46. minucie gola strzelił Victor Moses. Cahill zgrał do Belga piłkę, a pomocnik pewnie pokonał Petra Cecha. Mecz może nie stał się bardziej wyrównany, ale wciąż mogliśmy oglądać dobre akcje z obu stron.
W 81. minucie czerwoną kartkę obejrzał Pedro, po faulu w nogi Mohameda Elneny’ego. Minutę później na Wembley już był remis. Z rzutu wolnego dośrodkował Xhaka, a do siatki futbolówkę wpakował Sead Kolasinac.
O wszystkim miał zdecydować konkurs jedenastek w systemie ABBA (wolałabym zobaczyć jak niektórzy z panów śpiewają, naprawdę). Na 9 karnych w zeszłym sezonie Cech nie obronił żadnego, w tym już jednego. Olivier Giroud uderzał jako ostatni i to również dzięki niemu Kanonierzy mogą cieszyć się z pierwszego trofeum.

Arsenal 1:1 Chelsea (karne – 4:1)

[46′ Moses, 82′ Kolasinac]

Kartki: 13′ Azpilicueta, 16′ Bellerin, 35′ Alonso, 37′ Willian, 81′ Pedro

Składy:
[Arsenal]: Cech, Holding, Mertesacker (33′ Kolasinac), Monreal, Bellerin, Elneny, Xhaka, Oxlade-Chamberlain, Welbeck (87′ Nelson), Iwobi (66′ Walcott), Lacazette (66′ Giroud).
[Chelsea]: Courtois, Azpilicueta, David Luiz, Cahill, Moses, Fabregas, Kante, Alonso (79′ Rudiger), Willian (83′ Musonda Jr.), Batshuayi (74′ Morata), Pedro.

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...