Benevento, czyli beniaminek Serie A – przedstawiamy klub

Klub Benevento

Klubowi o wdzięcznej nazwie Benevento, ze względu na ciekawą tradycję związaną choćby z czarownicami, alkoholem i dzikami, należy poświęcić trochę więcej niż jedną linijkę tekstu. Klub po raz pierwszy w swojej wieloletniej historii zadebiutował w tym sezonie w najwyższej lidze włoskiej, Serie A. Czy Benevento ma szansę cokolwiek ugrać? Sprawdźmy!

Benevento w pigułce

Zacznijmy od ciekawostki, o której prawdopodobnie nikt się nie wiedział: klub Benevento ma siedzibę we włoskim mieście Benewent w Kampanii. Założony został w 1929 roku, a następnie reaktywowany całkiem niedawno, bo w 2005 roku. Barwy zespołu to czerwień i żółty – właśnie te kolory wkomponowane zostały zarówno w klubowy herb i trykoty. Przydomki zespołu z Kampanii to Stregoni (Wiedźmy), Streghe (Czarownice), Giallorossi (Czerwono-Żółci) oraz Sanniti (Samnici).

Co sprawiło, że przyjęli tak osobliwe ksywki i czy będą w stanie, jak prawdziwe wiedźmy, rzucić urok na swoich rywali i ich pokonać? O tym później.

Ciekawa klubowa historia

Klub powstał 6 września 1929 roku jako Società Sportiva Littorio Benevento. Najpierw grywali na boisku w Santa Maria degli Angeli na prowincji miasta Benewent. Lokalizacja ta później została nazwana Meomartini. Swoją przygodę zaczęli od trzeciej ligi regionalnej (Terza Divisione Regionale). Ligi regionalne podzielone są we Włoszech na trzy kategorie – pierwszą, drugą i trzecią – podczas pierwszych dziesięciu lat swojego istnienia Benevento wygrało je wszystkie. W sezonie 1934/35 po raz pierwszy promowani zostali do Serie C. Niewiele ponad 10 lat później, po transformacji nazwy klubu (na Associazione Calcio Benevento), Giallorossi osiągnęli Serie B, z której jednak zrezygnowali z powodów finansowych. Następnie klub podupadł, również z powodu długów, a po odtworzeniu mistrzostwa Serie C Benevento spada do niższej ligi, gdzie męczy się kolejne kilka lat.

Benvenuto alla Serie A, Benevento!

I tak właśnie, niewielkimi wzlotami i upadkami (także większymi, jak bankructwo w 2005 roku, które doprowadziło do powstania nowego, teraźniejszego Benevento Calcio) pisała się historia klubu aż do roku 2015, kiedy pierwszy raz odkąd powstali dosięgnęli szczebla Serie B i byli w stanie spróbować w niej swoich sił. Tam rozegrali jeden cały sezon i… Od razu dotarli do ligi najwyższej, czyli Serie A. Imponujące? Owszem.

Stadion w Benewencie

Benevento gra swoje mecze na Stadio Ciro Vigorito, stadionie zwanym także Santa Colomba. Prace nad obiektem ruszyły w 1976 roku, a otwarcie nastąpiło 3 lata później. Jego trybuny mieszczą 17 847 kibiców.

Stadion Benevento – Stadio Ciro Vigority (Santa Colomba), Benewent. Stadion Benevento – Stadio Ciro Vigority (Santa Colomba), Benewent.

Symbolika

Jak wyżej zostało już napisane, symbole i przydomki Benevento są dość osobliwe – jednak nie wzięły się znikąd.

Benewent zwany jest „miastem czarownic” w związku z licznymi legendami o wiedźmach. Na jego terenie jest także muzeum, w którym obejrzeć można przedmioty, niekiedy bardzo stare, świadczące o ich istnieniu. Między innymi dlatego klub nazywany jest Stregoni (Wiedźmy) czy Streghe (Czarownice). Wiedźmę widzimy także w herbie klubu. Dodatkowym, alkoholowym wątkiem tej historii jest fakt, że właśnie w Benewencie produkowany jest włoski likier o nazwie Strega (Czarownica), który swoją rozpoznawalną markę zawdzięcza tym samym opowieściom, co klub swoje przydomki. Producent trunku, Liquore Strega, przez pewien okres był także sponsorem Benevento Calcio (lata 1994-1997 oraz 2013-2017).

Symbolem Giallorossi jest także dzik, mitologiczny symbol założenia Benewentu. Zwierzę znajduje się także w herbie miasta.

A skąd, w takim razie, przydomek Samnici? W starożytności tereny teraźniejszego miasta były osadą Samnitów, jeden z dawnych, italskich ludów.

Czy Benevento ma szanse zaczarować Serie A?

W niedzielę Benevento było bliskie pokonania Sampdorii, która wyścig po Scudetto zakończyła w zeszłym sezonie na 10. miejscu. Ostatecznie przegrali jednak 1:2, choć pierwsi wyszli na prowadzenie. Ciężko przewidzieć, czy Stregoni będą w stanie utrzymać się w Serie A dłużej niż rok. Pewne jest jedynie, że nie mają raczej większych szans na zwojowanie czegokolwiek więcej niż brak relegacji do Serie B w sezonie 2018/19.

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...