Niepokonany Manchester United

O wczorajszym meczu Manchesteru United z Leicester możemy powiedzieć dużo, ale na pewno nie to, że nie był ciekawy. Pomimo, że etatowy napastnik, Romelu Lukaku, nie zdołał strzelić gola z rzutu karnego, to ekipa Jose Mourinho miała innych strzelców. Czerwone Diabły wygrały 2:0 i było to trzecie kolejne zwycięstwo.

Pierwsza połowa spotkania to częściowa dominacja drużyny z Old Trafford. Najlepszą okazję do pokonania Kaspera Schmeichela miał Juan Mata. Hiszpan oddał świetne uderzenie na bramkę Duńczyka, ale jego interwencja nie była gorsza.
Swojego celownika nie mógł ustabilizować Paul Pogba. Najdroższy piłkarz Manchesteru United próbował zdobyć gola, ale jego starania na nic się zdawały.
Druga część tej rywalizacji zaczęła się dość spektakularnie. W polu karnym ręka Danny’ego Simpsona zetknęła się z piłką i sędzia Micheal Olivier nie wahał się wskazać na jedenasty metr. Lukaku posłał futbolówkę w prawy róg, a o jego zamiarach wiedział Schmeichel i ją wybił. Kilka minut później fantastyczną szansę zmarnował Riyad Mahrez.
Wydawało się, że podopieczni Mourinho biją głową w mur. Zawodnicy mieli sporo sytuacji na swoim koncie, ale żadna nie dała im prowadzenia. Wszystko zmieniło wejście Marcusa Rashforda na murawę. W 70. minucie, Anglik wykorzystał dośrodkowanie Henrikha Mkhitaryana i strzelił w sam środek bramki.
Kilkanaście chwil później do siatki Schmeichela trafił kolejny zmiennik – Marouane Fellaini. Belg skorzystał z podania Jesse’go Lingarda. Fellaini zaliczył gola kolanem. Pod koniec meczu Davidowi De Gei próbował zagrozić Andy King, ale nie przyniosło to oczekiwanego skutku.

Manchester United 2:0 Leicester (0:0)

[70′ Rashford, 82′ Fellaini]

Kartki: 55′ Mkhitaryan, 89′ James, 90+5′ Schmeichel

Składy:
[Manchester United]: De Gea, Valencia, Bailly, Jones, Blind, Matić, Pogba, Mata (67′ Rashford), Mkhitaryan (74′ Fellaini), Martial (76′ Lingard), Lukaku.
[Leicester]: Schmeichel, Simpson, Morgan, Maguire, Guchs, Mahrez, Ndidi, James, Albrighton (60′ King), Okazaki (60′ Gray), Vardy (76′ Slimani).

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...