Mecz Chorwacji z Kosowem przerwany przez ulewy – podtopiony stadion [ZDJĘCIA]

Spotkanie Chorwatów z Kosowem w Zagrzebiu nie zostało dokończone z powodu potężnej ulewy, która podtopiła stadion Maksimir.

Warunki panujące na murawie od początku nie sprzyjały grze. Przez Chorwację przetacza się bowiem aktualnie ulewny front, który dosłownie zatopił Maksimir. Drużynom udało się rozegrać zaledwie 20 minut spotkania po czym arbiter zadecydował o 10 minutowej przerwie. Po konsultacjach wrócił wraz z kapitanami i selekcjonerami oraz definitywnie przerwał spotkanie.

Na tym jednak nie koniec problemów – ciężko znaleźć dogodny termin na rozegranie zaległego meczu. Początkowo mówiło się, że będzie to możliwe w niedziele lub tuż przed końcem rundy kwalifikacyjnej. To nie byłoby jednak dobrym rozwiązaniem, gdyż zarówno reprezentacja Kosowa jak i Chorwacji mają zagrać swoje kolejne spotkania już we wtorek.

Nowy termin meczu nie jest na razie znany. O tym, kiedy do niego dojdzie nie ma również pojęcia selekcjoner Chorwatów, Ante Čačić. Twierdzi, że wszystko jest w rękach FIFA i wkrótce ustalone zostanie kiedy spotkanie zostanie odrobione oraz że w tak niesprzyjających warunkach żaden z piłkarzy nie doznał kontuzji.
Co do nowej daty spotkania najpierw pojawiło się kilka niespójności – delegat reprezentacji Chorwacji twierdzi, że nie ma możliwości aby odbyło się ono w niedzielę i propozycja ta została odrzucona, podczas gdy na oficjalnym profilu FIFAWorldCup na Twitterze widnieje informacja, że mecz został przełożony na 3. września.

Chorwacja 0:0 Kosowo (mecz przerwany)

Składy:

[Chorwacja] Subašić –  Pivarić, Vida, Lovren, Vrsaljko – Modrić (c), Kovačić – Perišić, Rakitić, Brozović – Mandžukić
[Kosowo] Ujkani (c) – Kololli, Jashanica, Rrahmani, Vojvoda – Alushi – Zeneli, Berisha, Kryeziu, Rashica – Muriqi



Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...