Powinien być karny? Chorwaci przegrywają z Turcją!

Turcja - Chorwacja, mecz fazy eliminacyjnej do MŚ w Rosji. Zwycięstwo Turków
FOTO: Umit Bektas

Mecz reprezentacji Turcji z Chorwatami w Eskişehirze zakończył się wynikiem 1:0 dla gospodarzy. W pierwszej połowie dominowali przeważnie goście, w drugiej byli jednak bezradni…

Do spotkania Vatreni podeszli mocno osłabieni – do Turcji nie pojechał bowiem Ivan Rakitić, który podczas gry z Kosowianami doznał kontuzji obu ścięgien udowych. Ciężka była także sytuacja Mario Mandžukicia. Chorwacki selekcjoner, Ante Čačić, wyznał że napastnikowi Juventusu po poprzednim meczu założono aż cztery szwy. Zdecydował się uwzględnić go w kadrze twierdząc, że znając Mandžukicia, zaciśnie zęby i sobie poradzi. Nie zmienia to jednak faktu, że w pierwszym składzie formacja składu wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle a na szpicy pierwszym wyborem Čačicia był jednak Nikola Kalinić.

Już od pierwszych minut Chorwaci zdecydowali się atakować. Najpierw próbował Kalinić – obronienie jego strzału dla tureckiego bramkarza, Volkana Babacana, było jednak przysłowiową bułką z masłem. Wytrzymałość golkipera gospodarzy testował również Kovačić. Babacan uratował jednak swoją reprezentację.
Kontrowersje pojawiły się już w 10. minucie, gdy węgierski sędzia nie zauważył ewidentnej ręki Yılmaza, która zmieniła trajektorię lotu piłki…

FOT: index.hr

Szanse często kreowali sobie Chorwaci, co absolutnie nie znaczy, że Turcy pozostawali bezsilni – ostro reagowali na zagrożenia we własnym polu karnym grając równie ofensywnie i często biegając pod bramkę przeciwników, tak jak w 11. minucie, gdy wyprowadzić Turcję na prowadzenie próbował Arda Turan.
Pierwsze kilka minut gry nie było zbyt szczęśliwe dla Luki Modricia, który ostatecznie po kwadransie na boisku zaczął świetnie prowadzić grę w środku pola. W 23. minucie w jego głowie zrodził się plan asystenckiego podania do Perišicia, ten nie podzielał jednak entuzjazmu zawodnika Realu Madryt i zmarnował szansę. Dzień ten absolutnie nie należał do zawodnika włoskiego Interu…

Pierwsza odsłona spotkania w Turcji świadczyła na korzyść Chorwatów, którzy zdawali się wrócić na dobrą drogę po ostatnich turbulencjach. Wszystko (znów) runęło w drugiej połowie.

Podczas gdy Turcy od samego początku po ponownym wyjściu z szatni byli bardziej zmotywowani, reprezentanci Chorwacji zachowywali się, jakby w przerwie odechciało im się jechać na Mistrzostwa Świata do Rosji. Modrić znów próbował asystować Perišiciowi, ten jednak odbierając piłkę sprawił, że przetoczyła się obok słupka.
W 62. minucie Ante Čačić zdecydował się dać jednak szansę Mandžukiciowi. To niewiele jednak zmieniło – ataki Chorwatów wciąż nie były na tyle skuteczne, by wyjść na prowadzenie.
Kilka minut później Turcy byli za to blisko zdobycia bramki. Hakan Çalhanoğlu mocno uderzył, sytuację dla gości uratował jednak wślizgiem Milan Badelj. Kockasti, czyli zawodnicy w kraciastych trykotach, byli coraz bardziej bezsilni…

Do przełomu doszło w 75. minucie. Z dystansu najpierw mocno kopnął Oğuzhan Özyakup, co zdołał obronić Danijel Subašić, ale do futbolówki dorwał się Cenk Tosun i znakomicie oddał silny strzał. Turcja wyszła na prowadzenie.

Po stracie Chorwaci zachowywali się jakby zupełnie stracili nadzieje na wyrównanie i opadli z sił oraz pomysłów na atak. Mecz zakończył się zwycięstwem Turków.

Tonąca łódź z Čačiciem na pokładzie

Chorwacki selekcjoner ma przed sobą nie lada wyzwanie, by przed ewentualnym wyjazdem na MŚ w Rosji odkupić swoje winy i zrehabilitować swój wizerunek w oczach kibiców. Chorwaci twierdzą bowiem, że to właśnie on odpowiedzialny jest za ostatnie złe wyniki reprezentacji. Winą obarczają także rodzimy związek piłki nożnej, od dłuższego czasu wraz z kadrą targany skandalami. Atmosfera ostatniego zgrupowania również nie jest najlepsza – Luka Modrić i Dejan Lovren są świadkami w kontrowersyjnym procesie sądowym Zdravka Mamicia oskarżonego o defraudację klubowych pieniędzy Dinama Zagrzeb oraz oszustwa podatkowe. Krytyka związana z rozprawą nie omija również zawodników, którzy według dowodów sądowych, nie mówią całej prawdy. Coraz większa ilość kibiców buntuje się przeciwko takiemu stanowi rzeczy mówiąc głośno o bojkocie Chorwackiego Związku Piłki Nożnej i wszystkich, którzy rządzą futbolem w ich kraju.

Sytuacja w grupie – Chorwacja może mieć problem

Chorwaci są co prawda nadal liderami grupy I, od komplikacji dzieli ich jednak bardzo niewiele. Wysokość dorobku punktowego (16 punktów) dzielą bowiem z Islandią i na ich korzyść świadczy tylko bilans bramek. Po piętach depczą im, prócz Islandczyków, także Turcy i Ukraińcy z 14 punktami zdobytymi podczas kwalifikacji do MŚ. Wszystko zmienić może październikowa runda eliminacyjna – by jechać na mundial, Chorwaci bezprecedensowo muszą pokonać Ukrainę oraz Finlandię. Porażka zdecydowanie skomplikuje im drogę do Rosji, remis również im nie pomoże. Wiele zależy od tego, jak poradzą sobie ich grupowi rywale a także jak prezentował się będzie bilans bramkowy po ostatniej kolejce spotkań.

Tabela dostarczona przez Sofascore – wyniki na żywo


Turcja 1:0 Chorwacja

[75′ Tosun]

Kartki: 9′ Tosun, 39′ Çalhanoğlu, 45′ Kalinić, 66′ Perišić, 90’+2 Badelj, 90’+4 Brozović

Składy:
[Turcja] Babacan – Erkin, Söyüncü, Topal, Ayhan – Turan (c) (70′ Mor), Şahin (87′ Yokuşlu), Özyakup, Tosun – Yılmaz (82′ Tufan), Çalhanoğlu
[Chorwacja] Subašić – Pivarić, Vida, Lovren, Vrsaljko (84′ Čop) – Badelj, Modrić (c) – Perišić, Kovačić (71′ Kramarić), Brozović – Kalinić (62′ Mandžukić)

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, darzy sympatią także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukicia na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...