Spadkowicz Everton i popis Fabiańskiego, czyli podsumowanie 5. kolejki Premier League

Piąta kolejka Premier League pokazała, że Polacy też potrafią. Zarówno Łukasz Fabiański, jak i Grzegorz Krychowiak zaprezentowali formę najwyższych lotów (zwłaszcza ten pierwszy). Na fotelu lidera królują drużyny z Manchesteru (z takim samym bilansem bramkowym i liczbą punktów).

Gol kolejki: Antonio Valencia (Manchester United)

Wydarzenie to miało miejsce w niedzielnym spotkaniu Czerwonych Diabłów z Evertonem. Była to 4. minuta meczu. Nemanja Matić podał piłkę przed pole karne do Valencii, a Ekwadorczyk efektownym strzałem z woleja pokonał Jordana Pickforda.

Mecz kolejki: Tottenham – Swansea

Spotkanie na Wembley można opisać kilkoma prostymi słowami: popis Łukasza Fabiańskiego. Po ostatniej wygranej rywalizacji przeciwko Borussii Dortmund można było się spodziewać, że podopieczni Mauricio Pochettino pewnie wygrają z niżej notowanym przeciwnikiem. Nic z tych rzeczy. Swoich sił próbowali zarówno Harry Kane, jak i Christian Eriksen czy Heung-min Son.
Piłkarze ze stolicy Anglii mieli aż 83 procent posiadania piłki. Najlepsze okazje zmarnowali najlepsi zawodnicy argentyńskiego szkoleniowca Tottenhamu. W sobotni wieczór musieli uznać wyższość Fabiańskiego.

 

Ciacho kolejki: Grzegorz Krychowiak (West Bromwich Albion)

Polski pomocnik przeciwko West Hamowi przedstawił się kibicom na The Hawthorns z całkiem niezłej strony. Krychowiak został wybrany zawodnikiem meczu, a przy tym nie ruszył się żaden, nawet najmniejszy włos na głowie (no dobra, kilka się ruszyło). Jednym słowem: nienaganny.

First game at the #Hawthorns fantastic atmosphere, it was a pleasure. I hope next time we are gonna achieve better result

Post udostępniony przez Grzegorz Krychowiak (@grzegorz.krychowiak)

Rozczarowanie kolejki: Everton w meczu przeciwko Manchesterowi United

Piłkarze The Toffees nie rozpoczęli tegorocznych rozgrywek ligi angielskiej w najlepszym stylu. Od początku meczu przeciwko zespołowi Jose Mourinho dali się stłamsić. Po przerwie zawodnicy Ronalda Koemana grali już lepiej, a gola mógł zdobyć Wayne Rooney.
Ostatnie minuty rywalizacji to niestety pogrom ekipy z Goodison Park. Najpierw Pickforda pokonał Henrikh Mkhitaryan, potem Romelu Lukaku, a dzieła zniszczenia dokonał Anthony Martial (któremu wcześniej pomógł Morgan Schnederlin).
Everton może i nie zagrał najgorzej, lecz po raz kolejny stracił trzy punkty. Tym razem zespół wylądował w strefie spadkowej.

Szósta seria to sobotnie pojedynki Southampton z Manchesterem United (16:00), a także Leicester z Liverpoolem (18:30). Polskich kibiców może zainteresować poniedziałkowe spotkanie Kanonierów (którzy po raz kolejny stracili punkty) i West Bromwich Albion.
Pozostałe:
West Ham United – Tottenham
Burnley – Huddersfield
Everton – Bournemouth
Manchester City – Crystal Palace
Stoke – Chelsea
Swansea – Watford
Brighton Howe & Albion – Newcastle

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...