Polacy na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy – Tag 8

Masa kartek, jeszcze więcej bramek – tak najkrócej można opisać zmagania w ósmej kolejce 2. Bundesligi. Co działo się dokładnie? Jak spisali się Polacy grający na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy? Zapraszamy do podsumowania!

 

Obie drużyny od samego początku próbowały przejąć kontrolę nad spotkaniem i przycisnąć rywala do błędów w defensywie. To dzieło w spotkaniu pomiędzy Erzgebirge Aue a SV Sandhausen właśnie udało się gospodarzom. Szansę wykorzystał Pascal Köpke drugi najlepszy strzelec drużyny z Aue, dopisując do swojego dorobku udział przy siódmej z rzędu bramce (trzy gole oraz cztery asysty). Golkiper „SVS” niemal wyciągnął futbolówkę, jednakże siła strzału była zbyt wielka. Wynik mógł być wyższy, Sandhausen mogli też wyrównać, zabrakło szczęścia i skuteczności.

 

Zawodnicy Holstein Kiel od samego początku szturmowali bramkę goszczących ich MSV Duisburg, szybko także zaczęli strzelanie – Kingsley Schindler już w dziewiątej minucie dał swojemu zespołowi prowadzenie po świetnym zagraniu Dominicka Dexlera, bohatera całego spotkania. Kilończycy nie chcieli poprzestać na jednobramkowym prowadzeniu, ale na kolejne trafienia trzeba było czekać aż do ostatniego kwadransa meczu.

Widać było w tym meczu brak najlepszego strzelca „Zebr”, Borysa Tashchy’ego, który doznał kontuzji. Duisburczycy w grze wyglądali zupełnie nieporadnie, gubili się, momentami nie byli w stanie trafić czysto w piłkę!

Drexler musiał zmarnować kilka naprawdę dogodnych okazji, aby w końcu zmienić wynik spotkania. A gdy zaczął to robić po pierwszej bramce szybko nastała druga. Wynik meczu został zamknięty w drugiej minucie doliczonego czasu – było to honorowe trafienie Lukasa Fröde.

Skrót meczu MSV Duisburg – Holstein Kiel:

 

 

W potyczce Arminii Bielefeld z 1. FC Heidenheim sprawiedliwie padł remis. Piłkarze żadnej z drużyn nie stworzyli sobie przewagi, a okazje podbramkowe dla bramkarzy nie były nie do wybronienia. Rzecz jasna prócz tych, po których padały bramki! „FCH” na prowadzenie wyszło po błędzie defensywy, która obstawiła niemal całe pole karne, a nie była w stanie powstrzymać Arne Feicka i jego głowy. Wyrównanie także padło po rzucie rożnym, przy podobnej sytuacji z pierwszej bramki.

 

SSV Jahn Regensburg w końcu zwycięża na własnym terenie! W meczu z bardzo osłabionym Eintrachtem Brunszwik (arbiter główny łącznie wyrzucił trzech piłkarzy „BTSV”) Ratyzbończycy wygrali 2:1. Jako pierwszy wyleciał Salim Khelifi, który brutalnie powalił na murawę Marca Laisa.

Mimo utraty jednego z zawodników to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Rzut wolny, parada bramkarza „Jahnelf” wprost na głowę Josepha Baffo i goool!

Dwie minuty po wznowieniu meczu Marco Grüttner głową umieszcza piłkę w siatce. Gdyby nie nieskuteczność zawodników gospodarzy, Eintracht mógłby oberwać i to niemiłosiernie.

To spotkanie dla Maximiliana Sauera zapewne będzie niezapomniane, jeśli chodzi o złe rozgrywki. Niemiec na boisku zjawił się w 56. minucie, a po ośmiu wracał już do szatni. Powód był za oczywisty – czerwona kartka za niesportowe zagranie, jakim było potraktowanie z „kolanka” sfaulowanego wcześniej Alexandra Nandzika. Jeszcze kłócił się z sędzią!

Fizyczna przewaga przeciwników została potwierdzona dopiero na trzynaście minut przed końcem meczu. Jonas Nietfeld pokonał Jasmina Fejzićia z około pięciu metrów.

Mirko Boland jako ostatni przedwcześnie opuścił boisko, jednakże dla niego kara będzie o wiele łagodniejsza, niż dla jego kolegów. Dla Niemca była to druga żółta kartka, wcześniejsi opuszczali murawę po bezpośredniej czerwonej. Tobias Reichel, arbiter główny, w tym meczu pokazał łącznie dziesięć kartek (osiem żółtych, z czego jedna podwójna i wcześniej wspomniane dwie czerwone).

Podsumowanie spotkania w Ratyzbonie:

 

 

W ostatnim sobotnim meczu zwycięsko wyszedł lider ligi, Fortuna Düsseldorf, który mierzył się z St. Pauli. Wynik już w dziewiątej minucie otworzył niedawno pozyskany Takashi Usami. Jest to jego drugie trafienie dla „F95”. Japończyk brał także udział przy drugiej bramce dla swojej drużyny – wykreował akcję podbramkową dla Rouwena Henningsa.

Truskawką na torcie i osłodą dla sympatyków drużyny z Hamburga była jedyna bramka dla ich drużyny zdobyta przez Envera Cenk Şahina. To wszystko działo się w pierwszej połowie. Druga odsłona meczu była lepsza w wykonaniu gospodarzy, jednak nie zmieniła ona wyniku.

 

Po dwóch kolejkach bez punktów VfL Bochum przełamuje się, wygrywając u siebie z FC Ingolstadt 2:0. Kibice die „Unabsteigbaren” popisali się świetną oprawą, upamiętniającą uczestnictwo w Pucharze UEFA w sezonie 1997/98 (odpadli po dwumeczu z Ajaksem Amsterdam w 3. rundzie eliminacji; wcześniej pokonali w dwumeczu Trabzonspor 6:5 oraz Club Brugge 4:2).

Felix Bastians w 24. minucie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie tuż po podyktowanym rzucie wolnym, wykonywanym przez Kevina Stögera. W polu karnym roiło się od zawodników Ingolstadt, jednakże żaden nie był w stanie powstrzymać piłki kopniętej przez defensora gospodarzy. Trzy minuty później było już 2:0, dzięki Robbiemu Kruse. Znów nie popisali się obrońcy, oraz pozostali piłkarze, będący w obszarze pola karnego – żadnemu nie udało się złapać Australijczyka w pułapkę ofsajdową.

„Schanzer” dopiero po dwóch bramkach przypomnieli sobie, jak to gra się w piłkę kopaną, jednakże czegoś zabrakło. Czegoś, co mogło przynieść upragnioną bramkę.

 

Najwięcej bramek w kolejce. Remis 3:3, oraz wiele dobrych niewykorzystanych okazji na zmianę i podwyższenie wyniku – tak prezentuje się bilans spotkania SV Darmstadt oraz Dynama Drezno.

Strzelanie rozpoczął Manuel Konrad, który nieupilnowany przez Hamita Altıntopa wpakował (po raz pierwszy) piłkę do siatki. Siedem minut później Tobias Kempe, tuż po matematycznych wyliczeniach, wyrównał bezpośrednio z rzutu wolnego. W pierwszym odruchu zdawać się mogło, że piłka musnęła też ciało Artura Sobiecha.

Wyliczona bramka Kempego:

Po 34 minutach Konrad uderzył po raz drugi. Po raz drugi po rzucie rożnym. To spotkanie na pewno będzie dla niego wyjątkowe, ponieważ w niedzielę po raz pierwszy ustrzelił Doppelpacka w 2. Bundeslidze. Matematyczne wyliczenia Kempego nie pomogły polskiemu napastnikowi. Po dośrodkowaniu niemieckiego zawodnika Artur odbił piłkę głową, która wylądowała tuż obok słupka, jednak nie po tej stronie bramki.

Trzecie trafienie Konrada to kolejna truskawka na kolejnym torcie. Bomba z okolic pola karnego była nie do obrony. Dla kibiców „S.G.D.” mecz mógłby skończyć się w 90. minucie. Nawet bramka na 2:3 nie studziła ich zapału. Jednak VfL Bochum nie poddało się i w trzeciej minucie doliczonego czasu zdołało zachować na swoim boisku punkt.

 

Derby Frankonii numer 263 na oczach 13.550 kibiców w Fürth zakończone triumfem przyjezdnych z Norymbergi. 1. FC Nürnberg już od początku szturmował bramkę zdecydowanie słabszych rywali. Wynik otworzył Mikael Ishak, który odebrał świetne podanie od Cedrica Teucherta i strzelił z dwunastu metrów. Później na boisku trochę się uspokoiło, a do akcji wkroczył Julian Green, który w ciągu kwadransa stworzył dwie dogodne sytuacje na wyrównanie.

Po godzinie gry było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się młodziutki Teuchert. W 79. minucie Jürgen Gjasula posłał piłkę w lewy dolny róg i „Kleeblätter” podyktowaną jedenastkę po faulu Philippa Hofmanna zamienili na bramkę kontaktową. Rozwiązanie i zamknięcie wyniku nastało dopiero w trzeciej minucie doliczonego czasu. Kapitan „FCN”, Hanno Behrens, trafił z okolic pola karnego.

Skrót frankońskich derbów:

 

 

Ósme rozgrywki kończyło spotkanie Unionu Berlin z 1. FC Kaiserslautern. „Czerwone diabły” do domu wracały z podkulonym ogonem po druzgocącym 0:5. A wynik mógł być wyższy, chociażby po niewykorzystanej przez Sebastiana Poltera jedenastki.

Na Twitterze pojawił się taki wpis, który idealnie oddaje wyczyn 26-letniego Niemca w tym spotkaniu:

Przed tym spotkaniem trenerzy pozmieniali odrobinę formacje – „FCK” w defensywie ustawiło czwórkę piłkarzy, Berlińczycy rotowali w składzie (sześć zmian). Nicolai Müller zapewne po raz kolejny marzy o tym, aby wybudzić się z koszmaru, jakim są obecne rozgrywki dla drużyny z Kaiserslautern, mimo tego, iż udało mu się sparować podyktowaną jedenastkę. Tuż obok Poltera do siatki trafiał Steven Skrzybski oraz Giuliano Modica.

Triumf 5:0 sprawił, że „Eiserne” plasują się obecnie na drugiej pozycji w tabeli.

 

 

Ciacho kolejki

Kevin Stöger. 24-letni Austriak dośrodkował w pole karne Bastiansowi, który z kilku metrów pokonał golkipera FC Ingolstadt po raz pierwszy.

#family#neffe#österreich

Ein Beitrag geteilt von Kevin Stöger (@kevinstoegerofficial) am

 

piątek 22.09, godz 18:30

  • Erzgebirge Aue 1:0 SV Sandhausen

    [17′ Pascal Köpke]
    brak polskich zawodników.

  • MSV Duisburg 1:3 Holstein Kiel

    [9′ Kingsley Schindler, 73′ 88′ (k.) Dominick Drexler, 90+2′ Lukas Fröde]
    brak polskich zawodników.

 

sobota 23.09, godz 13:00

  • Arminia Bielefeld 1:1 1. FC Heidenheim

    [59′ Arne Feick, 78′ Julian Börner]
    Mathias Wittek pełny mecz, w 67. minucie otrzymał żółtą kartkę. Zawodnik jest pierwszym, który w tym sezonie otrzymał pięć żółtych kartoników. Denis Thomalla (obaj FCH) nadal niedostępny.

  • SSV Jahn Regensburg 2:1 Eintracht Brunszwik

    [42′ Joseph Baffo, 47′ Marco Grüttner, 77′ Jonas Nietfeld]
    brak polskich zawodników.

  • St. Pauli 2:1 Fortuna Düsseldorf

    [9′ Takashi Usami, 23′ Rouwen Hennings, 34′ Enver Cenk Şahin]
    Waldemar Sobota (St. Pauli) z pełnym spotkaniem, w 60. minucie wpisany do notesika arbitra głównego. Po drugiej stronie Adam Bodzek, który też ma w nogach cały mecz.

 

niedziela 24.09, godz 13:30

  • VfL Bochum 2:0 FC Ingolstadt

    [24′ Felix Bastians, 27′ Robbie Kruse]
    brak polskich zawodników.

  • SV Darmstadt 3:3 Dynamo Drezno

    [23′ 34′ 80′ Manuel Konrad, 30′ 90+3′ Tobias Kempe, 90′ Terrance Boyd]
    Artur Sobiech (Darmstadt) rozegrał pełen mecz.

  • Greuther Fürth 1:3 1. FC Nürnberg

    [9′ Mikael Ishak, 58′ Cedric Teuchert, 79′ Jürgen Gjasula (k.), 90+3′ Hanno Behrens]
    brak polskich zawodników.

 

poniedziałek 25.09, godz 20:30

  • Union Berlin 5:0 1. FC Kaiserslautern

    [6′ 25′ 77′ Sebastian Polter, 16′ Giuliano Modica, 32′ Steven Skrzybski]
    Nieprzerwana absencja Kacpra Przybyłko (FCK).

 

Standings provided by Sofascore LiveScore

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...