Sytuacja w grupie E nadal nie jest klarowna. Po meczu Czarnogóra – Dania

Emocji w „polskiej” grupie nie brakuje! Na kolejkę przed końcem grupowych rozgrywek nic nadal nie jest pewne, utrudnił to wynik starcia Czarnogóry z Danią, który zakończył się triumfem przyjezdnych. Kto awansuje z pierwszego miejsca, kto zawalczy o baraże, a kto mecze Mistrzostw Świata w Rosji obejrzy z wysokości trybun, ewentualnie telewizora? Wszystkiego dowiemy się już w niedzielę!

Czarnogórcy rozegrali fatalną partię – na przestrzeni całego meczu oddali raptem jeden (!) celny strzał na bramkę, mimo iż początek spotkania wcale tak nie zwiastował. Szansa na baraże… niby istnieje, jednak to już wyższa matematyka.

Obie drużyny już od początku atakowały, z tą różnicą, że Duńczykom wychodziło odrobinę lepiej. Zarówno Dania, jak i Czarnogóra, jest drużyną, w której jedno nazwisko decyduje o przebiegu całego spotkania – w przypadku gospodarzy to Stevan Jovetić, u gości Christian Eriksen, późniejszy bohater całego meczu (bo Lord Bendtner jest oszczędzany na same Mistrzostwa).

Nikt nogi nie odstawiał, obie drużyny walczyły dość ostro; arbiter w ciągu dziewięćdziesięciu minut pokazał czwórce zawodników po żółtym kartoniku oraz kilkakrotnie upominał za mniejsze przewinienia niepodchodzące pod karę.

Punkt kulminacyjny przyszedł bardzo szybko, bowiem już w 16. minucie. Henrik Dalsgaard „wyciągnął” piłkę niemal z linii autowej i odegrał głową do Eriksena. Zawodnik Tottenhamu rozegrał ją między dwójką obrońców Czarnogóry i z okolicy jedenastego metra posłał płaskim strzałem wprost do bramki Danijela Petkovicia. Z innej kamery widać, jak piłka przeleciała centralnie między nogami jednego z defensorów.

Cztery minuty po stracie bramki Ljubiša Tumbaković, trener Czarnogóry, „dostaje” drugi cios – Jovetić prosi o zmianę, zastępuje go Luka Djordjević. Najpewniej zabraknie go w niedzielnym meczu z Polską.

Gospodarze próbowali nadrobić straty, jednakże chaos jaki zapanował po zejściu zawodnika AS Monaco nie pomagał. Nie byli w stanie dotrzeć, ani tym bardziej coś strzelić, w stronę Kaspra Schmeichela. Duńczycy prowadzili spokojną grę, nie wyrywali się do podwyższania wyniku. Trzymali na dystans swoich przeciwników, aby dociągnąć jak najszybciej do końca pierwszej, a potem drugiej części spotkania.

Dopiero w 69. minucie coś ruszyło i to konkretnie. Marko Vesović ograł dwójkę Duńczyków, piłkę przekazał Stefanowi Mugošy, który… strzelił tuż obok duńskiej bramki. Dziesięć minut później od nowa. Marko, ale tym razem Janković wystawia piłkę Mirko Ivaniciowi, jednak tu zabrakło już centymetrów.

Wisienkę na torcie dla Danii mógł postawić Nicklas Bendtner, ale piłka posłana z około 16 metrów pofrunęła dosłownie obok bramki.

Druga odsłona w wykonaniu przyjezdnych była gorsza, jednak udało im się osiągnąć wcześniej założony cel – zostawić na pokonanym polu Czarnogórców. Ten wynik utrudnił im kwestię awansu: musiałby wydarzyć się cud, aby Czarnogóra mogła awansować poprzez baraże.

Skrót meczu Czarnogóra – Dania:

 

Czarnogóra 0:1 Dania

[16′ Eriksen]

Kartki: 66′ Djordjević, 72′ Vešović, 90+2′ Savić, 90+2′ Simić – 51′ Dalsgaard

Składy:

[Czarnogóra]:Danijel Petković – Adam Marusić, Stefan Savić, Marko Simić, Żarko Tomasević – Marko Janković (85′ Vladimir Jovović), Nikola Vukcević, Mirko Ivanić, Marko Vesović – Stevan Jovetić (20′ Luka Djordjević) – Stefan Mugosa (76′ Damir Kojasević).

[Dania]: Kasper Schmeichel – Henrik Dalsgaard, Simon Kjaer, Andreas Bjelland, Jens Stryger Larsen (43′ Riza Durmisi) – William Kvist, Thomas Delaney – Christian Eriksen – Yussuf Poulsen, Andreas Cornelius (64′ Nicklas Bendtner), Pione Sisto.

Tabela grupy E:

Standings provided by Sofascore LiveScore

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...