Z piekła do nieba. Argentyna pokonała Ekwador i awansowała na mundial

Jak trwoga, to do Boga Leo Messiego. Argentyńczyk trzykrotnie trafił do bramki Ekwadoru, tym samym zapewniając swojej reprezentacji bezpośredni awans na mundial w Rosji. Dzięki temu zwycięstwu Albicelestes zajęli ostatecznie trzecie miejsce w grupie.

Emocje w najciekawszym starciu tej nocy rozpoczęły się już od pierwszej minuty. Argentyńczycy, którzy musieli ten mecz wygrać, już po 38 sekundach stracili bramkę. Sytuacja robiła się naprawdę nieciekawa, co szybko wyczuł Messi. Od tamtego momentu wziął sprawy w swoje ręce i po raz kolejny poprowadził swój kraj do zwycięstwa.

Kapitan wicemistrzów świata w 13. minucie wykorzystał świetne podanie Angela Di Marii i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Nie minęło dziesięć minut, a po raz drugi udało mu się trafić do siatki Banguery. Tym razem piłkarz FC Barcelony kapitalnie przejął piłkę w polu karnym i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadził Argentynę na prowadzenie.

Po przerwie to reprezentacji Ekwadoru udało się przeprowadzić kilka składnych akcji. Nie były one jednak na tyle dobre, by mogły zagrozić Sergio Romero. Przebudzenie rywali po raz kolejny zauważył lider drużyny. W 64. minucie Leo po indywidualnej akcji skompletował hat-tricka. Cała Argentyna odetchnęła z ulgą.


Mimo awansu, wicemistrzowie świata jednak od kilku spotkań nie grają na miarę swoich możliwości. Ten mecz pokazał, że Jorge Sampaolego czekają miesiące ciężkiej pracy. Kibice Albicelestes wierzą, że ich drużyna po raz kolejny na mundialu walczyła będzie o najwyższe cele.

Ekwador 1:3 Argentyna

[1′ Ibarra, 13′ Messi, 22′ Messi, 63′ Messi]

Kartki: 14′ Cevallos, 52′ Acuna, 62′ Biglia, 86′ Mascherano
Składy:
[Ekwador] Banguera (C) – Arboleda, Velasco, Ibarra Re., Ramirez, Ibarra Ro., Cevallos (41. Valencia E.), Intriago (76. Uchuari), Ordóňes (64. Estrada), Orejuela, Aimar
[Argentyna] Romero – Mercado, Biglia, Benedetto (76. Icardi), Perez E., Messi (C), Di Maria (84. Paredes), Mascherano, Acuna, Otamendi, Salvio

 

Udostępnij:

Weronika Owsiany

Wielbicielka piłki hiszpańskiej. Od lat zakochana w FC Barcelonie (więc raczej nie naśmiewaj się z Dumy Katalonii w jej towarzystwie). Nad życie kocha Marca Bartrę i 80% pozostałych Hiszpanów grających w piłkę.

You may also like...