3. kolejka Ligi Mistrzów – podsumowanie. Największe zaskoczenia + MEMY

3. kolejka Ligi Mistrzów – podsumowanie

Trzecia kolejka Ligi Mistrzów za nami. Co nam przyniosła? Jak zwykle – wiele emocji i zaskoczeń. Wśród najbardziej szokujących kwestii są m.in. remisy Karabachu z Atlético czy Realu z Tottenhamem, „sześciobramkowe” spotkanie Chelsea z AS Romą (również zakończone remisem), walec z Liverpoolu, który rozjechał słoweński NK Maribor, Spartak dający lanie Sevilli, bezradne Napoli z Manchesterem City czy świetna passa Beşiktaşu JK.

We wszystkich 16 meczach 3. kolejki Ligi Mistrzów padły łącznie aż 54 bramki, co daje nam średnią prawie 3,5 gola na spotkanie.

Mecze, w których piłka z siatek była wyjmowana najczęściej:

1. NK Maribor 0:7 Liverpool
2. Spartak Moskwa 5:1 Sevilla
3. Chelsea 3:3 AS Roma

Najlepsza jedenastka kolejki według portalu Sofascore:

Lloris (Tottenham) – Kolarov (AS Roma), Hummels (Bayern Monachium), Kimmich (Bayern Monachium) – Verratti (PSG), Xhaka (Basel) – Promes (Spartak Moskwa), Coutinho (Liverpool), Hazard (Chelsea), Salah (Liverpool) – Firmino (Liverpool)

Największe zaskoczenia 3. kolejki Ligi Mistrzów

Na samym początku poruszyć należy kwestię, że wybór jednego, największego zaskoczenia jest naprawdę trudny i nie mamy pewności, czy w ogóle możliwy. Liga Mistrzów sama w sobie sprawia, że emocje piętrzą się w kibicach, a szokujące wyniki niektórych spotkań nie pomagają w zmniejszeniu podwyższonego tętna.

Jednym z najbardziej emocjonujących spotkań było starcie Chelsea z Romą. Giallorossi nie błyszczą w od początku sezonu w Serie A, a dodatkowe zmartwienia kibicom drużyny z Rzymu przyniósł ostatni mecz z Napoli, podczas którego AS Roma pochwaliła się swoją niemocą taktyczną. Kto rywalizację pomiędzy tymi włoskimi gigantami oglądał, tego tym bardziej zaskakuje fakt, że Roma walczyła z Chelsea jak równy z równym, na co wskazuje też wynik – 3:3. Działo się.

Wyżej wspomniane zostało Napoli, i to ich na tapetę wziąć należy w tym akapicie. Jeśli chodzi o zaskoczenia, ich gra z Manchesterem City musi koniecznie zostać wspomniana. The Citizens, co prawda, od początku byli stawiani przed meczem w roli faworytów – mało kto spodziewał się jednak tak bolesnej bezradności Napoli.

Szokuje, i to bardzo, także remis Atlético z Qarabağ Ağdam. Statystyczny fan piłki widząc wynik końcowy tego meczu wykrzyknął ze zdziwieniem „że co?!”, o ile nie padły słowa niecenzuralne. Poziom (i okoliczności) tego zaskoczenia porównać można do zeszłorocznego remisu Legii z Realem Madryt. Nie bez powodu wspominamy o tym spotkaniu w kontekście tego starcia. Widzimy wiele asocjacji – hiszpański gigant zaskakująco remisuje z mało znanym w Europie beniaminkiem Ligi Mistrzów, który poprzedni mecz srogo przegrał… a w składzie tego beniaminka występuje nie kto inny jak Jakub Rzeźniczak – w tym meczu dopiero od 71. minuty. Czy Polak ma w sobie coś, co sprawia, że mimochodem Hiszpanom z Madrytu miękną nogi?

Sensacyjny jest także bardzo wysoki triumf Spartaka Moskwy nad Sevillą. Bukmacherzy dla rosyjskiego klubu byli bezlitośni – zdecydowanymi faworytami przed meczem byli Andaluzyjczycy. Zwycięstwo Spartaka nie dziwiłoby może do tego stopnia, gdyby było skromne. Tymczasem Sevilla została przez nich dosłownie zmiażdżona.

Uwadze nie może umknąć też remis Borussii (notabene liderującej w Bundeslidze) z APOEL-em. Niewielu stawiało na to, że mecz zakończy się wynikiem 1:1, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, do czego zdążyła nas (chyba) przyzwyczaić BVB w tym sezonie, patrząc na lokalne rozgrywki niemieckie. Co ciekawe, gdybyśmy nie widziały wyniku a spojrzały jedynie na statystyki meczowe, byłybyśmy święcie przekonane, że Dortmund dał popalić Nikozji. Nie trzeba mówić wiele: posiadanie piłki przez Borussię oscylowało na poziomie ponad 70%. A jednak!

Podobnie rozrysował się nam obraz spotkania Tottenhamu z Realem Madryt, choć nie ujmujemy Kogutom absolutnie niczego i zdajemy sobie sprawę, że porównywanie ich z APOEL-em jest jak jedzenie kanapki z szynką i dżemem, czyli zupełnie bez sensu. Zdecydowana większość była przed meczem jednak przekonana, że zwycięzcą po około 90 minutach zostanie ogłoszony Real. Zonk! Tottenham „tanio skóry nie sprzedał” – to, co wzbudzało najwięcej podziwu i rozgoryczenia to niesamowity Harry Kane i bezsilny Karim Benzema.

Polacy w 3. kolejce Ligi Mistrzów

Z powodu kontuzji w meczu Borussii Dortmund z APOEL-em Nikozją nie zagrał Łukasz Piszczek. Mecz zakończył się remisem (1:1).

Przeciętnie zaprezentował się w barwach Monaco Kamil Glik. Francuzi przegrali 2:1 z Beşiktaşem.

Dość słaby występ u boku kolegów z Napoli zaliczył Piotr Zieliński. W składzie próżno szukać Arkadiusza Milika, który jak wiadomo, niedawno doznał ponownie poważnej kontuzji. Neapolitańczycy przegrali z Manchesterem City 2:1.

Wojciech Szczęsny nie miał szansy bronić bramki Juventusu, choć możemy gdybać, co zmieniłaby jego obecność między słupkami. Stara Dama zwyciężyła Sporting CP 2:1.

Z kolei Łukasz Teodorczyk, napastnik Anderlechtu, w meczu z PSG na boisku spędził ponad 90 minut. Niewiele jednak zdziałał, gdyż jego drużyna spotkanie przegrała wysoko – 4:0.

Robert Lewandowski również rozegrał cały mecz, awizowany do pierwszego składu. Polski napastnik, pomimo wygranej 3:0 Bayernu z Celtikiem, nie zdobył żadnego gola. Obiektywnie trzeba przyznać jednak, że zaprezentował się o wiele lepiej niż Łukasz Teodorczyk.

Zaskakujący remis z wielkim Atlético świętować może Jakub Rzeźniczak – na boisku pojawił się jednak dopiero w 71. minucie meczu, o czym wspomniałyśmy wyżej.

Memy po 3. kolejce Ligi Mistrzów

Memy stały się ważną częścią kibiców, których sporo jest wśród internautów, dlatego nie sposób je pominąć. Zbiór obrazków po wtorkowych meczach możecie przejrzeć w naszym wczorajszym artykule – Wtorkowe memy po 3. kolejce Ligi Mistrzów [GALERIA]. Galeria poniżej to zbiór ostateczny, po dwóch dniach spotkań 😉

 

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, darzy sympatią także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukicia na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...