Liga Mistrzów. Trudny mecz Bayernu w Glasgow

Bayern Monachium dzięki wygranej nad Celtikiem Glasgow zagwarantował sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Rzecz jasna nie obyło się bez nerwów.

 

Wiadomość o absencji Roberta Lewandowskiego, który w czasie pucharowego meczu z RasenBallsport Lipsk nabawił się urazu, bardzo ucieszyła szkocką drużynę – jak dobrze wiadomo, w szeregach Bawarczyków brakuje zmiennika dla Polaka. Ostatecznie na jego pozycji zagrał James Rodríguez, a kadrową lukę po polskim kapitanie zajął 18-letni Manuel Wintzheimer, zawodnik rezerw Bayernu oraz drużyny do lat 19 (w czwartej lidze w pięciu spotkaniach zdobył cztery bramki, w Bundeslidze U19 trafił do bramki 12 razy w siedmiu meczach).

Cetlic wspierany przez swoich kibiców, a także natchniony myślą, że gra na swoim terenie, dzielnie stawiał opór rekordowemu mistrzowi Niemiec, nie dając mu zbyt wielkich możliwości na zagrożenie pod swoją bramką. Jeśli już im się to udawało, to w większości przypadków piłka kończyła nad bramką. Szkotom brakowało niewiele, aby wyjść na prowadzenie.

 

W 22. minucie Kingsley Coman otworzył wynik spotkania. Zastępujący Manuela Neuera Sven Ulreich posłał długą piłkę przez większą część boiska. Znany ze swojej szybkości młody Francuz zdołał ją przyjąć w obrębie osiemnastego metra tuż przed nadbiegającym golkiperem „the Bhoys”, minął trójkę defensorów i oddał strzał na praktycznie pustą bramkę. Na powtórkach widać, jak piłka ociera się o jego dłoń, aczkolwiek da się zauważyć, że nie było to celowe.

 

Podjudzeni stratą bramki z jeszcze większym angażem działali pod bramką rywali – niestety bezskutecznie w pierwszej części meczu. Pierwsze minuty po zmianie stron wyglądały podobnie – Bayern się bronił, gospodarze atakowali. Bardzo dobra dyspozycja niemieckiego bramkarza, oraz odrobina szczęścia i nieskuteczności sprawiała, że wynik przez długi czas nie ulegał zmianie.

Bawarczycy tworzyli niewiele dobrych okazji, a jeśli już się pojawiały, kończyły się poza bramką, albo – jak na przykład próba Chilijczyka w 53. minucie – odgwizdanym spalonym. Grający na szpicy Kolumbijczyk nie był w stanie odnaleźć się w polu karnym, co świetnie pokazał na samym początku 68. minuty, gdy z trudnością opanował piłkę, którą potem posłał idealnie w bramkarza.

Na szesnaście minut przed końcem podstawowego czasu gry „Celty” zostali wynagrodzeni swoją dobrą grą – Callum McGregor po kolejnej dobrze rozpracowanej akcji doprowadził do wyrównania na Celtic Park!

Euforia nie trwała długo, bowiem w po trzech minutach ogromnym poświęceniem wykazał się Javi Martínez. Hiszpański pomocnik uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Davida Alaby, jako drugi w tym meczu pokonując Craiga Gordona. Ostatecznie wyszło, że to piłka uderzyła go, bowiem momentalnie na jego twarzy pojawiła się krew tryskająca z rozbitego łuku brwiowego. Zawodnik był jednak w stanie dokończyć mecz i Bayern do Monachium powrócił z kompletem punktów.

 

Celtic Glasgow 1:2 Bayern Monachium

[74′ McGregor – 22′ Coman, 72′ Martinez]

Skrót meczu:

Składy:

[Celtic]: Gordon – Lustig, Boyata, Bitton, Tierney – Brown, Armstrong (79. Griffiths) – Forrest, McGregor, Sinclair (64. Rogić) – Dembélé;

[Bayern]: Ulreich – Rafinha, Boateng, Süle, Alaba – Javi Martínez – Tolisso (83. Kimmich), Vidal (59. Rudy) – Robben (90. Thiago), Coman – James Rodríguez.

 

 

Tabela grupy B na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...