Baraże do MŚ: Chorwaci wysoko pokonują Greków bez pomysłu

Baraże MŚ: Chorwaci pokonują Greków [Chorwacja 4:1 Grecja]
fot. 24sata.hr, via Sanjin Strukić (PIXSELL)

Reprezentacja Chorwacji podjęła Grecję na własnym stadionie w ramach baraży. Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gospodarzy, którzy udowodnili, że zasługują na Mistrzostwa Świata w Rosji.

Po zmianie trenera Chorwatom wiedzie się coraz lepiej. Turbulencje podczas końcówki eliminacji sprawiły, że musieli zawalczyć o baraże. To jednak udało im się bez problemu a losowanie wskazało Greków jako przeciwników reprezentacji Chorwacji.

Pierwsze kilka chwil spotkania „należało” do Grecji. To zmieniło się jednak bardzo szybko – w 11. minucie żółtą kartkę za faul na Nikoli Kaliniciu zobaczył Orestis Karnezis, grecki bramkarz. To poskutkowało decyzją sędziego o rzucie karnym, który perfekcyjnie wykonał Luka Modrić wyprowadzając Chorwatów na prowadzenie.

Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać. W 19. minucie z lewej flanki pod bramkę dośrodkował Ivan Strinić. Tam na podanie czekał Kalinić, który sprytnie przejął piłkę a ułamek sekundy później Chorwacja prowadziła już 2 do 0.

Na chwilę obudzili się także reprezentanci Grecji. Wykorzystali stały fragment gry jakim był rzut rożny, piłkę wykopał Kostas Fortounis a udany strzał głową oddał Sokratis.

Reakcja Chorwatów na taki rozwój meczu była prawie natychmiastowa. Trzy minuty później sprawy w swoje ręce wziął Šime Vrsaljko. Zawodnik Atlético Madryt z prawej strony boiska z dystansu wystosował podanie do Ivana Perišicia, a ten doskoczył i strzelił na 3:1.

Gdy wydawać by się mogło, że sytuacja Greków już się nie pogorszy, ze środka w stronę pola karnego wyrzucił piłkę Perišić. Zapobiec katastrofie chciał Konstantinos Stafylidis, ale wybitą w stronę bramkarza piłkę szybko przejął Vrsaljko i oddał ją Andrejowi Kramariciowi, który zajął się strzeleniem gola.

Baraże MŚ: Chorwaci pokonują Greków [Chorwacja 4:1 Grecja]. Na zdjęciu Andrej Kramarić, zdobywca gola.

Tylko prawdziwa katastrofa zabrałaby Chorwatom MŚ

Na chwilę obecną dyspozycja Chorwatów jest naprawdę dobra, co udowodnili zarówno z Grecją jak i wcześniej z Ukrainą. Barażowy dwumecz po jego pierwszej części wskazuje, że rewanżowe zwycięstwo w Pireusie będzie dla nich tylko formalnością.

Osłabienia w drużynach

Reprezentacja Chorwacji poradzić sobie musiała bez kluczowych graczy, jakimi są Mario Mandžukić i Mateo Kovačić. Kontuzja zawodnika Realu Madryt nie jest świeżą sprawą, napastnik Juventusu wypadł jednak ze składu w ostatniej chwili. Miał przyjechać na zgrupowanie z urazem, który wydaje się nie być poważnym, bo Mandžukić na swój moment czekał na ławce.

Grecy z kolei zmierzyli się z nieobecnością Kostasa Manolasa, który został zawieszony z powodu niesportowego zachowania podczas meczu z Cyprem. Wcześniej wiadomo było, że zagrać nie będzie mógł również Petros Mantalos.


Chorwacja 4:1 Grecja

[13′ Modrić, 19′ Kalinić, 30′ Sokratis, 33′ Perišić, 49′ Kramarić]

Kartki: 11′ Karnezis, 22′ Zeca, 79′ Bakasetas

Składy:

[Chorwacja] Subašić – Strinić, Vida, Lovren, Vrsaljko – Brozović, Rakitić – Perišić, Modrić (89′ Pašalić), Kramarić (83′ Vlašić) – Kalinić (76′ Rebić)
[Grecja] Karnezis – Tzavellas, Sokratis, Papadopoulos – Stafylidis (72′ Bakasetas), Samaris (62′ Tachtsidis), Tziolis, Zeca, Maniatis (46′ Retsos) – Fortounis – Mitroglou

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...