Bezbramkowy remis Anglików z Niemcami na Wembley

Oprócz rozgrywanego barażowego meczu Szwecji z Włochami, towarzysko mierzyły się ze sobą także inne drużyny. Wczorajszego wieczoru na Wembley zagrały reprezentacje Anglii i Niemiec. Niestety kibice zgromadzeni na stadionie, jak i przed telewizorami, nie mogli obejrzeć goli. Wśród Anglików, z dobrej strony pokazał się Jordan Pickford.

Obaj selekcjonerzy postanowili sprawdzić zmienników na różnych pozycjach. W kadrze gospodarzy nie zobaczyliśmy największych gwiazd, lecz te wschodzące. Joachim Loew przeprowadził podobne zmiany.
W 2. minucie rywalizacji oba zespoły miały szansę na objęcie prowadzenia. Swoich okazji nie wykorzystali Timo Werner i Tammy Abraham.
Na brak bramek fani mogli narzekać, jednak nie na to jakie emocje towarzyszyły im podczas oglądania tego spotkania. Pickford kilkukrotnie uratował swoją ekipę przed stratą gola. Utalentowany golkiper Evertonu wygrał dwa pojedynki sam na sam z Wernerem.
Nie mniej pracy miał Marc-Andre Ter Stegen. W 49. minucie bramkarz FC Barcelony obronił świetne uderzenie Jamie’go Vardy’ego. Wcześniej Niemiec mógł dziękować swojemu koledze z reprezentacji, Antonio Ruedigerowi, o którego piłka otarła się po strzale Abrahama.
Na więcej akcji nie mogliśmy liczyć. Trenerzy przede wszystkim chcieli wypróbować nowe ustawienia taktyczne, wynik w tej sytuacji był sprawą drugorzędną.
Następny mecz Anglicy rozegrają przeciwko Brazylijczykom w najbliższy wtorek.

Anglia 0:0 Niemcy

Kartki: 45+1′ Gomez, 59′ Livermore.

Składy:
[Anglia]: Pickford, Jones (25′ Gomez), Stones, Maguire, Trippier (71′ Walker), Livermore (86′ Cork), Dier, Rose (71′ Bertrand), Abraham (60′ Rashford), Loftus-Cheek, Vardy (86′ Lingard).
[Niemcy]: Ter Stegen, Ruediger, Hummels, Ginter, Kimmich, Gundogan (86′ Rudy), Halstenberg, Draxler (67′ Can), Oezil, Sane (86′ Brandt), Wener (74′ Wagner).

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...