Jarosław Jach dla „Futbol i szpilki”: Lubię energiczne rytmy

Jarosław Jach, Zagłębie Lubin

W ostatnich meczach towarzyskich reprezentacji Polski z Urugwajem i Meksykiem wystąpił Jarosław Jach. Z zadaniem zatrzymania między innymi Edinsona Cavaniego poradził sobie bardzo dobrze, a teraz marzy o wyjeździe na przyszłoroczne mistrzostwa świata. – Zrobię wszystko, by tak się stało, choć jeszcze nie tak dawno nie do końca bym w to wierzył – mówi dla „Futbol i Szpilki”.

Wszystko dla drużyny

W czerwcu Jach, występujący na co dzień w Zagłębiu Lubin, był filarem defensywy reprezentacji Polski do lat 21 podczas turnieju finałowego UEFA EURO U21 Polska 2017. Jak się później okazało, występował na środkach przeciwbólowych. – Gdybym teraz miał podejmować podobną decyzję, byłaby ona taka sama. To był wyjątkowy turniej i chciałem bardzo pomóc drużynie – mówi świeżo upieczony kadrowicz Adama Nawałki.

Zrobi wszystko, by pojechać na MŚ do Rosji

Nasza grupa z pewnością jest trudna i egzotyczna – uważa Jarosław Jach

Teraz Jach ma przed sobą kolejny cel. Jest nim udział w największej na świecie piłkarskiej imprezie, czyli mundialu. Polacy po udanych kwalifikacjach trafili do grupy z Kolumbią, Senegalem i Japonią. – To na pewno trudna i egzotyczna grupa. Nie ma jednak co się nad tym zastanawiać, wyliczać szans. Przed naszą kadrą bardzo wymagające mecze. Mam nadzieję, że udowodnię, iż warto na mnie postawić. Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że w ogóle będzie taka szansa, nie do końca bym w to uwierzył. Teraz zrobię wszystko, by marzenie się spełniło – tłumaczy defensor Zagłębia Lubin.

„Trzeba skupić się na lidze”

Selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, coraz chętniej powołuje zawodników z polskiej ligi. W poprzednim sezonie Zagłębie Lubin, którego barwy na co dzień przywdziewa Jach, nie zdołało zająć miejsca w grupie mistrzowskiej, ale w ostatnich siedmiu spotkaniach spisywało się wyśmienicie. Obecnie lubinianie – już pod wodzą nowego trenera Mariusza Lewandowskiego – zajmują 6. pozycję w tabeli. Różnice punktowe są jednak bardzo niewielkie i realna jest walka o udział w europejskich pucharach. – To bardzo odległe rozważania. Jeżeli udałoby nam się osiągnąć ten cel, czekałaby nas zacięta walka o osiągnięcie jak najlepszego wyniku. Najpierw trzeba jednak skupić się na lidze – uważa Jach. Obrońca Zagłębia dostrzega przy tym, że poziom naszej ekstraklasy ciągle rośnie. – Coraz więcej polskich zawodników wyjeżdża z niej za granicę i dobrze tam sobie radzi. Owszem, są piłkarze, którym się nie powiodło, ale tak się będzie zdarzało zawsze. Nie zamierzam nikogo krytykować, bo za chwilę mnie może spotkać to samo – zaznacza Jach. A skoro o wyjazdach zagranicznych mowa, 2-krotny reprezentant Polski przekonuje, że najbardziej chciałby zagrać w lidze włoskiej. – To atrakcyjne rozgrywki, fajny kraj, ciekawa kultura. Przede wszystkim jest to chyba najlepsza liga do podniesienia umiejętności dla obrońców – uważa.

Jak dba o motywację przed meczem?

Jach w tym sezonie wystąpił łącznie w 23 spotkaniach. Przed każdym meczem pobudza się odpowiednią muzyką. – Lubię dość energiczne rytmy. Najlepiej coś w rodzaju muzyki klubowej, to działa na mnie najlepiej – zdradza. Z trybun często dopinguje go dziewczyna, choć początki nie były łatwe. – Kilka lat temu nie miała zielonego pojęcia o piłce nożnej. Dziś już jest dużo lepiej. Wie, co to jest spalony, zna wielu zawodników, głównie z polskiej ligi. A wiedza będzie się jeszcze powiększać – kończy z uśmiechem Jarosław Jach.

Udostępnij:

Joanna Zalewska

Obudź ją w środku nocy, a wymieni ci wyniki drugiej ligi na 5 lat wstecz. Kocha „niszowe” rozgrywki; mając możliwość wyjazdu na trwające równolegle El Clásico i derby Warszawy, spytałaby, za ile pociąg do stolicy. Jej serce skradły reprezentacje Polski (2007), Włoch (2006) i Węgier (2010). Poza tym siedzi głęboko w układach kibicowskich.

You may also like...