Faza grupowa Ligi Mistrzów – podsumowanie. Największe zaskoczenia i Polacy w LM

Faza grupowa Ligi Mistrzów już za nami. Co zaskoczyło? Co rozczarowało? Jak poradzili sobie Polacy? Którzy piłkarze pokazali, że warto bać się ich na etapie pucharowym? To wszystko i jeszcze więcej w podsumowaniu stworzonym przez Futbol i szpilki!

Łącznie 96 meczów, rozegranych na 32 stadionach w 28 miastach. Bój o wyjście z grup zakończył się 6. grudnia. Logicznie myśląc, można by rzec, że teraz będzie jeszcze ciekawiej – zawodnicy, którzy ze swoimi drużynami przeszli o szczebel wyżej, grać będą w finałach – najpierw ich 1/8, potem w ćwierćfinałach, półfinałach aż wreszcie w wielkim finale na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.

Liga Mistrzów 17/18 – awanse do 1/8 finału i Ligi Europy

Kolejny poziom czempionatu osiągnęło 16 drużyn, przy czym siły rozkładają się następująco:

5 klubów z angielskiej Premier League
3 kluby z hiszpańskiej La Ligi
 2 kluby z włoskiej Serie A
1 klub z niemieckiej Bundesligi
1 klub z szwajcarskiej Swiss Super League
1 klub z francuskiej Ligue 1
1 klub z ukraińskiej Premier Lihi
1 klub z tureckiej Süper Lig
1 klub z portugalskiej Primeira Liga

Awansowali:

– awans do 1/8 finału
– awans do Ligi Europy
– brak awansu

Grupa A
 Manchester United (15 pkt)
 FC Basel (12 pkt)
✓ CSKA Moskwa (9 pkt)
✕ Benfica (0 pkt)

Grupa B
✓ Paris Saint-Germain (15 pkt)
✓ Bayern Monachium (15 pkt)
✓ Celtic (3 pkt)
✕ Anderlecht (3 pkt)

Grupa C
✓ Roma (11 pkt)
✓ Chelsea (11 pkt)
✓ Atlético Madryt (7 pkt)
✕ Qarabağ (2 pkt)

Grupa D
✓ Barcelona (14 pkt)
✓ Juventus (11 pkt)
✓ Sporting CP (7 pkt)
✕ Olympiakos
(1 pkt)

Grupa E
✓ Liverpool (12 pkt)
✓ Sevilla (9 pkt)
✓ Spartak Moskwa (6 pkt)
✕ NK Maribor
(3 pkt)

Grupa F
✓ Manchester City (15 pkt)
✓ Szachtar Donieck (12 pkt)
✓ Napoli (6 pkt)
✕ Feyenoord (3 pkt)

Grupa G
✓ Beşiktaş (14 pkt)
✓ Porto (10 pkt)
✓ RB Lipsk (7 pkt)
✕ AS Monaco (2 pkt)

Grupa H
✓ Tottenham (16 pkt)
✓ Real Madryt (13 pkt)
✓ Borussia Dortmund (2 pkt)
✕ APOEL Nikozja (2 pkt)


Największe zaskoczenia i rozczarowania fazy grupowej Ligi Mistrzów

Mocne PSG

Wielu zaskoczyła świetna dyspozycja Paris Saint-Germain, które do tej pory nie miało szczęścia do europejskich rozgrywek. Trudno się temu jednak do końca dziwić – po wzmocnieniach, w jakie zaopatrzył się klub, i setkach milionów dolarów wydanych na światowej klasy piłkarzy, moc paryskiej drużyny jest niemal oczywista.

Zespół Paris Saint-Germain cieszyć się może najlepszym bilansem bramkowym spośród całej stawki (25 goli zdobytych przy 4 straconych).

Wśród kibiców coraz częściej mówi się, że to właśnie PSG może być najpoważniejszym kandydatem do zwycięzcy całej Ligi Mistrzów w tym sezonie.

Real Madryt nie triumfuje w grupie

Choć Cristiano Ronaldo został oficjalnie królem strzelców fazy grupowej tym samym ustanawiając nowy rekord (strzelił co najmniej jednego gola w każdym meczu na tym etapie), mistrzowie Europy z poprzedniego sezonu zostali wyprzedzeni przez Tottenham. Fanów Królewskich martwi taki stan rzeczy i zdecydowana większość wątpi w obronę tytułu.

Co z tym Monaco?

W zeszłym sezonie drużyna, którą zasila Kamil Glik, była czarnym koniem rozgrywek – AS Monaco dotarło bowiem aż do półfinałów Ligi Mistrzów. Tym razem zakończyli swoją przygodę na ostatnim miejscu w grupie, zdobywając zaledwie 2 punkty z remisów. Fakt ten dziwi zwłaszcza biorąc pod uwagę, że przeciwnicy Monaco wcale nie wyglądali na groźnych, a grupie daleko było do mianowania jej „grupą śmierci”.

Włoska piłka to paradoks

Gdyby spojrzeć na aktualną tabelę Serie A, zauważyć można, że to, co się tam dzieje to dokładna odwrotność tego, jak włoskie drużyny radzą sobie w Lidze Mistrzów. Spośród trzech drużyn, które walczyły w fazie grupowej Champions League, najgorzej poradziło sobie Napoli, które awansowało, ale jedynie do Ligi Europy. To samo Napoli okupuje obecnie drugie miejsce w tabeli Serie A – dopiero za Neapolitańczykami znajduje się Juventus (awans z drugiego miejsca grupy D), a jeszcze dalej jest Roma, która w Lidze Mistrzów jak dotąd poradziła sobie najlepiej spośród włoskich klubów.

Rozczarowuje szczególnie dyspozycja Juventusu – finalisty zeszłego sezonu LM. Bianconeri co prawda nie mieli wtedy w fazie grupowej za rywala Barcelony, a ich przeciwnicy byli jednymi z prostszych do pokonania, nie zmienia to jednak faktu że niedługo później, również w ramach Ligi Mistrzów pokonali Barcelonę z takim samym wynikiem, z jakim Barcelona pokonała ich w pierwszym z grupowych dwumeczów tego sezonu. Leo Messi z kolei nigdy przed tym starciem nie zdołał trafić do siatki Gianluigiego Buffona.

Silna Anglia

Po ostatnich latach posuchy w kwestii Anglii w Lidze Mistrzów jesteśmy świadkami odrodzenia zespołów z Premier League, które radzą sobie tam ostatnio coraz lepiej. Jeśli chodzi o sezon 2017/18, to – jak dotąd – biją na głowę wszystkich innych, mając najsilniejsze zaplecze złożone z aż 5 drużyn przechodzących do 1/8 finału.

Wielu kibiców w drużynach z Premier League widzi finalistów LM 2017/18.

Rozczarowanie formą Polaków pod lupą

Nie możemy niestety napisać, że w tej edycji Ligi Mistrzów reprezentanci Polski radzą sobie świetnie, ani nawet dobrze. Jedyni Polacy, którym udało się awansować do 1/8 finału to Robert Lewandowski (Bayern Monachium) z trzema strzelonymi bramkami na 5 spotkań oraz Wojciech Szczęsny (Juventus) – polski bramkarz miał jednak okazję stać między słupkami tylko w jednym meczu, z Olympiakosem, który zakończył rozgrywki jako ostatni w grupie.

Kamil Glik wystąpił w barwach AS Monaco w każdym z rozegranych przez nich meczów. To nie pomogło jednak drużynie, która zdobyła zaledwie 2 punkty.
Łukasz Piszczek zdołał zagrać w jedynie dwóch spotkaniach. Polak jednak nie błyszczał, a jego Borussia awansowała z trzeciego miejsca do Ligi Europy. BVB miało jednak bardzo trudnych przeciwników, jakimi byli Tottenham i Real Madryt.
W podobnej sytuacji jest Piotr Zieliński, który zaliczył grę w 5 meczach, w tym cztery razy awizowany był jako pierwszy wybór Maurizio Sarriego. Napoli także udało się wywalczyć jedynie awans do Ligi Europy pomimo dużych oczekiwań kibiców.
Szczęścia nie miał również Jakub Rzeźniczak, który pomimo ostatniego miejsca Qarabağu w grupie C, może być jednak zadowolony ze swoich występów z drużyną. Przypomnijmy, że Rzeźniczak uwzględniony został w „jedenastce kolejki”.


Faza grupowa Ligi Mistrzów – garść statystyk

 

Z okazji zakończenia fazy grupowej przygotowałyśmy dla Was kilka infografik, które zilustrowały najważniejsze fakty dotyczące tego etapu rozgrywek.

Udostępnij:

Agnieszka Miszczak

Zakochana w reprezentacji Chorwacji i piłce nożnej w wydaniu bałkańskim. Jej ulubionymi klubami są Juventus, Dinamo Zagrzeb, lubi także Real Madryt. Jakiś czas temu pokochała Serie A na zabój. Prawdopodobnie największa fanka Mandżukića na świecie. Liga Mistrzów to dla niej świętość i chce, aby hymn tych rozgrywek zagrano na jej ślubie zamiast marszu Mendelsona.

You may also like...