Nic nowego – podsumowanie 16. kolejki Premier League

Jak możecie wywnioskować z tytułu naszego artykułu, w tabeli ligi angielskiej nie odnotowaliśmy większych zmian. Poza porażką Chelsea z West Hamem, nie wydarzyło się nic niesamowitego (oprócz kilku fantastycznych akcji i pięknych goli). Zapraszamy do przeczytania naszego podsumowania wydarzeń z 16. kolejki Premier League.

Gol kolejki: Marcus Rashford (Manchester United)

W drugiej doliczonej minucie pierwszej połowy fatalny w skutkach błąd popełnił Fabian Delph. Piłka odbił się od jego tułowia, wprost pod nogi Rashforda. Anglik nie mógł zrobić nic innego, jak tylko wpakować piłkę do siatki Edersona.

Mecz kolejki: Burnley – Watford

Typowe angielskie popołudnie w Burnley. Na Turf Moor zjawiło się wielu wiernych kibiców. Obie drużyny w tabeli Premier League zajmują zbliżone do siebie miejsca i nie mogło być mowy o nieemocjonującym meczu.
W 39. minucie spotkania arbiter pokazał czerwony kartonik Marvinowi Zeegelaarowi po faulu na Stevenie Defourze. Zapewne większość sędziów piłkarskich w tej sytuacji pokazałoby żółtą kartkę. To czy Zeegelaar rzeczywiście zasługiwał na wyrzucenie boiska, ocenicie w skrócie tej rywalizacji.
Marco Silva, trener Watfordu, określił werdykt Lee Probeta jako decyzję, która zmieniła bieg pojedynku.
Kontrowersji nie brakowało. Sędzia Probet odpowiednio o to zadbał. Gdy Ashley Barnes znajdował się na spalonym, po dośrodkowaniu Scotta Arfielda został odepchnięty przez Toma Cleverleya. Probet wykluczył możliwość podyktowania jedenastki po konsultacji ze swoim asystentem.
W 45. minucie gola na miarę zwycięstwa strzelił wspomniany wcześniej Arfield. Kanadyjczyk zaliczył swoje piąte trafienie w lidze angielskiej, a czwarty na Turf Moor. Pomocnik zastąpił na boisku kontuzjowanego Robbiego Brady’ego, który z powodu kontuzji kolana może nie wystąpić do końca sezonu.

Ciacho kolejki: Marko Arnautović (West Ham)

West Ham w końcu wygrał swoje spotkanie. Większość fanów Młotów zapewne odetchnęła w sobotnie popołudnie z ulgą. Niektórzy ucieszyli się z faktu, że ich ulubiony austriacki zawodnik ma normalną fryzurę i udało mu się trafić do bramki. Mowa oczywiście o Arnautoviciu, którego transfer przypieczętowywał jeszcze Slaven Bilić. Teraz pod wodzą trenera Davida Moyesa, Austriak zapewnił swojemu zespołowi trzy tak niezbędne punkty. Nie można było nie docenić takiego wyczynu!

Warto wspomnieć jeszcze o derbach Manchesteru rozgrywanych niedzielnego, późnego popołudnia na Old Trafford. Pomimo wielu dobrych okazji, ekipa José Mourinho przegrała spotkanie. Zespół Pepa Guardioli wykorzystał dwie asysty Romelu Lukaku przy obu golach – Nicolas Otamendi miał świetnie wystawioną futbolówkę. Dzięki temu zwycięstwu, The Citizens mają już 11 oczek przewagi nad swoim lokalnym rywalem.
Niedzielne popołudnie to nie tylko rywalizacja w Manchesterze. W Liverpoolu mierzyły się ze sobą drużyny The Reds i Evertonu. Pomimo fatalnej gry The Toffees w pierwszej części meczu, podopieczni Sama Allardyce’a zdołali wyrównać rezultat. Jednak nie wszystko zaczęło się tak dobrze. W 42. minucie bramkę zdobył Mohamed Salah. Egipcjanin oddał techniczne uderzenie i trafił w samo okienko. W 72. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr (chociaż wiele osób mówi o tym, że równie dobrze ten karny nie powinien mieć miejsca). Wayne Rooney strzelił w środek i pokonał Simona Mignoleta.
Dobry występ w barwach Łabędzi zaliczył Łukasz Fabiański. Polski bramkarz miał czyste konto, a jego Swansea wygrała 1:0 z West Bromwich. Grzegorz Krychowiak ponownie nie wszedł na boisko.

17. seria spotkań w lidze angielskiej, potrwa od wtorku do środy. W tym czasie piłkarze rozegrają kolejne pasjonujące i emocjonujące rywalizacje, a my będziemy mogli się cieszyć Premier League w środku tygodnia.

Mecze rozgrywane w 17. kolejce:
Burnley – Stoke
Crystal Palace – Watford
Huddersfield – Chelsea
Newcastle – Everton
Southampton – Leicester
Swansea – Manchester City
Liverpool – West Brom
Manchester United – Bournemouth
Tottenham – Brighton
West Ham – Arsenal

Sytuacja w tabeli:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (doczekała się jego zwolnienia). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego różnych wybryków z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga. Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów. Uważa Didiera Deschampsa za "spoko gościa" i podziela jego brak sympatii do Karima Benzema.

You may also like...