Dominatorzy z Manchesteru – podsumowanie 17. kolejki Premier League

Wyobraźcie sobie ligę, w której jakaś nieokreślona bliżej drużyna wygrywa kolejny, piętnasty mecz z rzędu. Zaskoczymy Was – nie musicie sobie tego wyobrażać. Takim zespołem jest Manchester City, który dominuje w Premier League. Wszystko wygląda na to, że ekipa Pepa Guardioli jest bardzo zdeterminowana i ma tylko jeden cel na ten sezon – wygrać mistrzostwo Anglii.

Gol kolejki: Kevin De Bruyne (Manchester City)

Z lewej strony boiska, na wysokości pola karnego faulowany był Raheem Sterling. Łabędzie, wraz z Łukaszem Fabiańskim na czele, spodziewały się dośrodkowania Belga. De Bruyne uderzył na bramkę, futbolówka odbiła się dwa metry przed Polakiem, przeleciała obok jego rąk i wpadła do siatki.

 

Mecz kolejki: Burnley – Stoke City

Gra piłkarzy Seana Dyche’a może podobać wielu osobom w tym sezonie. Burnley przed wtorkowym spotkaniem wygrali już osiem meczy. The Clarets do swojego konta dopisali następne punkty. Stoke zapewne liczyło na sprawienie niespodzianki, ale niestety ta sztuka nie udała się przyjezdnym.
Pierwsza część rywalizacji nie była zbyt interesująca. Do klarownej sytuacji w 4. minucie doszedł Peter Crouch, ale jego strzał obronił Nick Pope.
Gdy wydawało się, że pojedynek zakończy się bezbramkowym remisem, do akcji wkroczył Ashley Barnes i pokonał Jacka Butlanda.
Dlaczego akurat to spotkanie zasłużyło na miano meczu kolejki? Powód jest bardzo prosty – w czasie hegemonii The Citizens, potrzebujemy historii drużyny takiej jak ta.

 

Ciacho kolejki: Marcos Alonso (Chelsea)

Hiszpański zawodnik miał swój udział przy jednej z bramek (asysta przy golu Williana). Alonso zaliczył kolejny dobry występ, a dla nas był to wystarczający powód (był jeszcze jeden, równie ważny, zapewne domyślacie się jaki), aby określić go ciachem kolejki.

Rozczarowanie kolejki: Arsenal w spotkaniu przeciwko West Hamowi

Ktoś zażartował, że Kanonierzy znajdują się w zupełnie takiej samej sytuacji jak Manchester City piętnaście lat temu. W tym stwierdzeniu możemy upatrywać ziarno prawdy.
Na wyjeździe ekipa Arsene’a Wengera nie potrafiła zwyciężyć z naprawdę słabym West Hamem. Posiadanie piłki przez Arsenal sięgało 70 procent, jednak zawodnicy zupełnie nie mogli przełożyć tego na swoje szanse pod bramką przeciwnika. Młoty świetnie zachowywały się w defensywie, dzięki czemu goście oddali tylko trzy celne strzały.

W wyjściowej jedenastce przeciwko Liverpoolowi miał szansę zaprezentować się Grzegorz Krychowiak. Polski pomocnik miał swoją szansę, aby wbić futbolówkę do siatki Lorisa Kariusa. Niemiecki golkiper wybił ją jednak na korner.


W 18. serii spotkań zostanie rozegranych kilka interesujących rywalizacji, ale najbardziej ciekawie zapowiada się starcie lidera Premier League i Tottenhamu (16 grudnia, godz. 18:30). West Brom z Krychowiakiem w składzie w niedzielne popołudnie zmierzy się z Manchesterem United.
Na drugim końcu ligi angielskiej w poniedziałek zagrają ze sobą Everton pod wodzą Davida Moyesa i Swansea.

Pozostałe:
Leicester – Crystal Palace
Arsenal – Newcastle
Brighton – Burnley
Chelsea – Southampton
Stoke – West Ham
Watford – Huddersfield
Bournemouth – Liverpool

Sytuacja w tabeli:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (chociaż to i tak mało powiedziane). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego ostatnich historii z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga (dobrze, że w składzie The Gunners nie ma już Jacka Wilshere’a). Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów.

You may also like...