Wszystko po staremu – podsumowanie 30. kolejki Premier League

30. seria spotkań ligi angielskiej nie mogła nas zaskoczyć. Kibiców zespołów z Premier League mógł zdziwić jeden rezultat i to, że jedna z drużyn grała naprawdę miły dla oka futbol. Swoją złą passę przerwali piłkarze Arsenalu. O wielu z tych wydarzeń przeczytacie w naszym podsumowaniu.

Gol kolejki: Pierre-Emerick Aubameyang (Arsenal)

59. minuta meczu. Wysoka ustawiona defensywa Watfordu nie zatrzymała świetnego podania Henrikha Mkhitaryana do Aubameyanga. Gabończyk nie miał problemu z pokonaniem golkipera przeciwników i Kanonierzy mogli cieszyć się z dwubramkowego prowadzenia.
Trzeba przyznać, że celebracja gola była równie efektywna.

Mecz kolejki: Manchester United – Liverpool

O spotkaniach między tymi drużynami mówi się, że są to derby Anglii. Rzeczywiście, w pojedynkach obu zespołów jest coś magicznego. W latach rewolucji przemysłowej była to rywalizacja gospodarcza, teraz – piłkarska.
Przed meczem na Old Trafford, The Reds strzelili na wyjeździe 34 gole. Tym razem spotkanie nie było udane pod tym względem. Już w pierwszym kwadransie gry, zadziałała magia duetu Marcus Rashford – Romelu Lukaku. Belgijski napastnik wygrał pojedynek z Dejanem Lovrenem, zagrał piłkę głową do Anglika, a ten oszukał Trenta Alexandra-Arnolda. Pomimo kilku prób zawodników Jurgena Kloppa, po raz drugi do bramki Lorisa Kariusa trafił Rashford. 20-letni napastnik spożytkował podanie od starszego kolegi (czytaj: Lukaku), a niemiecki golkiper Liverpoolu nie był w stanie zatrzymać tego uderzenia. Kilka chwil przed zakończeniem pierwszej połowy, Juan Mata mógł zakończyć marzenia gości o odrobieniu strat.
Druga część meczu nie była już tak ciekawa. Czerwone Diabły prawie postawiły swój słynny autobus. Liverpool mimo licznych prób, nie mógł zdobyć bramki kontaktowej. W końcu pomógł im… Eric Bailly. Iworyjczyk źle wybił futbolówkę i niestety strzelił do siatki Davida De Gei. Zmiany niemieckiego szkoleniowca nie zadziałały motywująco na drużynę i piłkarze z Anfield musieli uznać wyższość bardziej utytułowanego rywala.

Manchester United 2:1 Liverpool (2:0)

[14′, 24′ Rashford; 66′ (sam.) Bailly]
Kartki: 27′ Rashford, 35′ Oxlade-Chamberlain, 89′ Valencia

Składy:
[Man. United]: De Gea, Valencia, Bailly, Smalling, Young,, Matić, McTominay, Mata (88′ Lingard), Alexis Sanchez (90+5′ Darmian), Rashford (70′ Fellaini), Lukaku.
[Liverpool]: Karius, Alexander-Arnold (80′ Wijnaldum), Lovren, Van Dijk, Robertson (84′ Solanke), Can, Milner, Oxlade-Chamberlain (62′ Lallana), Mane, Salah, Firmino.

Rozczarowanie kolejki: West Ham w meczu z Burnley

Nie będziemy znęcać się już nad West Bromem, który i tak jest w fatalnej sytuacji. Tym razem naszym „chłopcem do bicia” będzie West Ham. W sobotnim meczu Młoty uległy Burnley 0:3. Może to chwilowa niedyspozycja dnia, a może dłuższa niemoc zespołu Davida Moyesa. W 29. kolejce, West Ham stracił cztery bramki z Łabędziami. Jedna z naszych redaktorek nie może pogodzić się z faktem, że w tej drużynie gra jeden z jej ulubionych piłkarzy (Marko Arnautović), ale gdyby mogła to na pewno by go pocieszyła po tych wszystkich porażkach.

West Brom, w którym gra na wypożyczeniu Grzegorz Krychowiak, przegrał (cóż za zaskoczenie) z Leicester 1:4. Polak na boisku przebywał 59 minut (choć grał dość dobrze). Alan Pardew zmienił go na młodziutkiego Sama Fielda. Pomocnik był wściekły na menadżera i wykrzykiwał coś w jego kierunku. Akurat po jego zejściu zespół z The Hawthorns stracił trzy trafienia.
Czyste konto w rywalizacji Swansea z Huddersfield zachował Łukasz Fabiański. Gości od 11. minuty grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce Jordana Ayew. Pomimo dwudziestu uderzeń na bramkę polskiego golkipera, beniaminkowi ligi angielskiej, nie udało się skutecznie pokonać Fabiańskiego.

 

Udostępnij:

Agnieszka Nowak

Zakochana w Arsenalu i historii piłkarskiego Kopciuszka. Od lat wierna fanka Trójkolorowych i Smoków. Nie lubi Arsene’a Wengera (doczekała się jego zwolnienia). Kocha Aarona Ramseya, pomimo jego różnych wybryków z fryzurami. Uwielbia Chrisa Guntera i żałuje, że nie gra w Premier League. Obejrzenie meczu Ligi Mistrzów czy reprezentacyjnego to dla niej katorga. Najchętniej widziałaby wszystkich swoich ulubieńców w barwach jednego z jej ukochanych klubów. Uważa Didiera Deschampsa za "spoko gościa" i podziela jego brak sympatii do Karima Benzema.

You may also like...