Polacy na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy – Tag 34

Schluss! Sezon 2017/18 w 2. Bundeslidze jest już zakończony dla większości drużyn. Przed nami spotkania barażowe, a także celebracje i chwile smutków. 34. kolejka 2. Bundesligi w kilku słowach.

 

Awans

Bezpośredni awans wywalczyły drużyny, które w ostatniej kolejce spotkały się naprzeciwko siebie – mowa tu o Fortunie Düsseldorf i 1.FC Nürnberg. Obie drużyny przed tą kolejką miały po 60 punktów, liderował „der Club”, który miał lepszy bilans bramkowy. Spotkanie, pomimo szybko wypracowanego prowadzenia gospodarzy (6′ Georg Margreitter, 12′ Tim Leibold), zakończyło się triumfem gości 3:2. Nadzieję podjudził Takashi Usami w 37. minucie. Sytuacja po pięćdziesięciu dziewięciu minutach nadal była otwarta, a zadbał o nią Niko Gießelmann. Dzięki Kaanowi Ayhanowi i jego główce w doliczonym czasie gry w Düsseldorfie kibice z drużyną będą fetować awans oraz tytuł mistrza 2. Bundesligi. 1.FC Nürnberg nie udało się objąć prowadzenia w klasyfikacji drużyny, która najczęściej zdobywa paterę, przez co musi dzielić się tym tytułem z VfB Stuttgart i SC Freiburg, którzy również czterokrotnie wygrywali ligę.

Obie drużyny skrupulatnie wykorzystywały błędy przeciwników – początkowo więcej kiksów popełniała defensywa gości, przez co Raphael Wolf w ciągu sześciu minut dwukrotnie kapitulował. Stopniowo jednak losy meczu zaczęły przeważać z korzyścią dla Düsseldorfczyków. Fabian Bredlow starał się ratować sytuację jak najbardziej się dało. Z każdą mijającą minutą robiło się coraz goręcej, presja wyraźnie ciążyła na Frankończykach, którzy nie byli w stanie sobie z nią należycie poradzić, ostatecznie korząc się przed Fortuną.

 

Spadek

Jak od dawna wiadomo było, że 1.FC Kaiserslautern żegna się z 2. Bundesligą, kwestia drugiego ze spadkowiczów nie była znana praktycznie do końca sezonu. Przed ostatnią kolejką cztery drużyny były zagrożone spadkiem, bądź też udziałem w barażach o utrzymanie. Ostatecznie drugim zespołem, który następny sezon spędzi w 3. Lidze będzie Eintracht Brunszwik, który w starciu z Holsteinem Kiel poległ 2:6. Początkowe prowadzenie 1:0 (6′ Jan Hochscheidt) oraz 2:1 (19′ Ken Reichel) na nic się nie zdało, gospodarze szybko odpowiadali za sprawą Aarona Seydela (16′), oraz rozgrywającego spotkanie życia Stevena Lewerenza, który w ciągu trzydziestu ośmiu minut czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców. W przerwie pomiędzy dwoma Doppelpackami strzelał Rafael Czichos (33′).

Ofensywa Eintrachtu ostatnio nie spisywała się za dobrze – trzy ostatnie mecze nie przyniosły żadnej (!) bramki dla „BTSV”. Pierwsze minuty dały namiastkę szans na utrzymanie. Ta nadzieja trzymała się do dziewiętnastej minuty i drugiej bramki dla gości. Kolejne minuty przynosiły narastające rozczarowanie, a nawet i wstyd. Kto by pomyślał, że spotkanie przebiegnie tak, jak faktycznie przebiegło? Eintracht po dwudziestej minucie przestał istnieć, gdyby Kilończycy wykorzystali chociażby połowę okazji, jakie zdołali wykreować, mecz zakończyłby się przynajmniej wynikiem dwucyfrowym.

 

1.FC Kaiserslautern na pożegnanie z zapleczem Bundesligi pokonało w Ingolstadt miejscowy klub 3:1. Philipp Mwene, niekwestionowany bohater meczu, brał udział przy wszystkich bramkach, zdobywając dwie (40’/42′) oraz asystując Sebastianowi Anderssonowi (47′). Dwie minuty po ostatniej bramce „Czerwonych Diabłów” na liście strzelców wylądowało nazwisko Marcela Gausa (49′).

Obie drużyny wyszły zmotywowane – goście chcieli pięknie pożegnać się z 2. Bundesligą na wyjeździe, gospodarze chcieli upewnić się co do utrzymania w lidze. Mimo to „Schanzer” wychodzili z inicjatywą pod bramkę Jana-Ole Sieversa, który dobrze spisywał się w swoim fachu, powstrzymując ofensywny sekstet, oraz pozwalając swoim kolegom na spokojne badanie terenu. Bramki zaczęły wpadać dopiero pod sam koniec pierwszej i na początku drugiej części, jednak dla takich impulsów warto było wybrać się na stadion. Sievers przez cały mecz trzymał poziom – to dzięki niemu spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1, a nie na przykład 3:2.

 

Baraże

Holstein Kiel rozgrzewa się przed barażami o awans do Bundesligi, rozbijając Eintracht Brunszwik 6:2. Na drodze w kierunku krajowej elity stoi jednak VfL Wolfsburg. Pierwszy mecz 17.05. o godzinie 20:30; Kilończycy jadą do Wolfsburga. Rewanż cztery dni później o tej samej godzinie.

Po drugiej stronie tabeli, na szesnastej pozycji mamy Erzgebirge Aue, które w ostatniej serii zmagań przegrało w Darmstadt 0:1. Jedyną bramkę zdobył niezawodny Tobias Kempe w samej końcówce spotkania. Erzgebirge zależało na wygranej, na boisku również prezentowali się lepiej w porównaniu do swoich rywali. Jednakże w piłce dzieją się różne cuda, niedopatrzenia oraz inne podobne. Właśnie przez sędziowskie niedopatrzenie „Fiołki” poległy z „Liliami”. Już w czwartej minucie goście mogli cieszyć się ze zdobytej bramki – aczkolwiek trafienie Dimitrija Nazarova nie zostało uznane. Kontrola meczu również nie zdała się na nic, gdy ofensywna skuteczność jest już na wakacjach. W 68. minucie Pascal Köpke jako drugi trafił do siatki, jednak arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. 1:0. Parafrazując do jednej z polskich piosenek: „Bo jak nie Kempe, to kto?” – jedenasta bramka byłego napastnika „FCN” przyniosła upragniony triumf.

Karlsruhe SC, ubiegłosezonowy spadkowicz 2. Bundesligi, zawalczy o powrót do ligi. Pierwszy gwizdek 18. maja o godzinie 18:15 do Karlsruhe zawitają goście z Aue. Erzgebirge ugości „KSC” cztery dni później.

 

Najlepsi strzelcy i asystenci

Prawie dziewięćset bramek. Dwieście trzydzieści sześć zawodników, którzy te bramki zdobywali.

Pierwsza jedenastka strzelców 2. Bundesligi w sezonie 17/18 (mecze/bramki):

  1. Marvin Ducksch (Holstein Kiel) 33/18
  2. Steven Skrzybski (Union Berlin) 29/14
  3. Lukas Hinterseer (VfL Bochum) 31/14
  4. Hanno Behrens (1.FC Nürnberg) 34/14 
  5. Rouwen Hennings (Fortuna Düsseldorf) 33/13
  6. Marco Grüttner (SSV Jahn Regensburg) 33/13
  7. Andreas Voglsammer (Arminia Bielefeld) 34/13
  8. Sebastian Polter (Union Berlin) 24/12
  9. Mikael Ishak (1.FC Nürnberg) 28/12
  10. Sebastian Andersson (1.FC Kaiserslautern) 29/12
  11. Dominick Drexler (Holstein Kiel) 31/12

 

Nie zapominajmy również o panach, którzy te bramki (wspólnie z kolegami, bądź też samotnie) wypracowywali.

TOP 5 asystentów 2. Bundesligi w sezonie 17/18:

  1. Sonny Kittel (FC Ingolstadt) 13
  2. Enrico Valentini (1.FC Nurnberg) 13
  3. Marc Schnatterer (1.FC Heidenheim) 12
  4. Christoper Trimmel (Union Berlin) 9
  5. Dominick Drexler (Holstein Kiel) 8

 

  • Arminia Bielefeld 0:0 SV Sandhausen

    brak polskich zawodników.

  • VfL Bochum 1:1 SSV Jahn Regensburg

    [64′ Marco Grüttner, 87′ Johannes Wurtz]
    brak polskich zawodników.

  • SV Darmstadt 1:0 Erzgebirge Aue

    [86′ Tobias Kempe]
    Artur Sobiech (Darmstadt) triumf kolegów oglądał z wysokości ławki rezerwowych.

  • Dynamo Drezno 0:1 Union Berlin

    [82′ Philipp Hosiner]
    brak polskich zawodników.

  • MSV Duisburg 2:0 FC St. Pauli

    [45+2′ Moritz Stoppelkamp, 90+5′ Christian Gartner]
    Waldemar Sobota (St. Pauli) na placu gry zjawił się w 57. minucie.

  • 1.FC Heidenheim 1:1 SpVgg Greuther Fürth

    [51′ Julian Green, 90′ Tim Skarke]
    Mathias Wittek (Heidenheim) kontuzjowany.

  • FC Ingolstadt 1:3 1.FC Kaiserslautern

    [40′ 42′ Philipp Mwene, 47′ Sebastian Andersson, 49′ Marcel Gaus]
    Kacper Przybyłko (Kaiserslautern) poza kadrą drużyny, Sonny Kittel (Ingolstadt) na boisku spędził cały mecz.

  • Holstein Kiel 6:2 Eintracht Brunszwik

    [6′ Jan Hochscheidt, 16′ Aaron Seydel, 19′ Ken Reichel, 22′ 29′ 57′ 60′ Steven Lewerenz, 33′ Rafael Czichos]
    brak polskich zawodników.

  • 1.FC Nürnberg 2:3 Fortuna Düsseldorf

    [6′ Georg Margreitter, 12′ Tim Leibold, 37′ Takashi Usami, 59′ Niko Gießelmann, 9+1′ Kaan Ayhan]
    Adam Bodzek (Fortuna) na boisku spędził 85 minut.

 

Tabela końcowa:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...