[Mundial 2018] Nic się nie stało! Polacy… A właśnie, że się stało!

Typy kibiców po mundialu

Polska zakończyła swoją przygodę na mundialu, zajmując ostatnie miejsce w grupie. Nadszedł więc (szybciej niż byśmy oczekiwali) czas analiz, krytyki, domysłów i pytań: „dlaczego?” oraz „co by było gdyby?”.

Oglądam naszą reprezentację od ładnych paru lat. Chyba nikt nie zaprzeczy, że takiej drużyny jak teraz nie mieliśmy od bardzo dawna. Być może nawet od tego pamiętnego ’82, którego jeśli się nie widziało, to się na pewno o nim słyszało. Ćwierćfinał EURO 2016 był dużym sukcesem, zwłaszcza prezentowany przez nasze zespół styl był na prawdę dobry. Wygraliśmy grupę eliminacyjną do tegorocznego mundialu. Graliśmy naprawdę dobrze. Cały okres pracy Adama Nawałki w reprezentacji był zdecydowanie sukcesywny. Aż nadszedł mundial w Rosji…

Nie chcę się pastwić nad naszymi piłkarzami, sztabem czy trenerem, bo chyba już dość osób to zrobiło. Kibice, dziennikarze i „piłkarscy eksperci” doszukują się przyczyn porażki (między innymi o tym tutaj). Ale czy to kogoś dziwi?

Po 12 latach wracamy na największą piłkarską imprezę świata. Mamy w pamięci MŚ w 2002 i 2006 roku. Patrzymy na naszych piłkarzy i co myślimy? Że będzie inaczej. Bo mamy gwiazdy. Bo dobrze się prezentowaliśmy. Bo całe przygotowanie było takie jak na ME we Francji. Bo pokazywaliśmy dobrą grę.

Czy więc jako kibice mogliśmy mieć oczekiwania? Zdecydowanie tak. Nasza grupa nie była mocna (o czym piszę tutaj). Nasza grupa była do przejścia. Czy Senegal i Japonia prezentowały niesamowity futbol? Nie.

A może jednak się trochę po pastwię nad naszą reprezentacją…

Te trzy rozegrane w Rosji mecze były chyba najgorszymi meczami za kadencji Nawałki. Bo przecież można przegrać. Gdybyśmy grali jak Maroko lub Iran,.. Oni też przegrali, tylko że w innym stylu od nas. Oni biegali, walczyli, próbowali. My nie biegaliśmy, nie walczyliśmy i nie próbowaliśmy. Przegraliśmy nie podejmując nawet walki. Nie uważam tak jak chociażby nasz kapitan, że jesteśmy gorsi „piłkarsko”. Czy wszyscy reprezentanci Kolumbii grają w najlepszych klubach Europy? Nie grają. Nie będę szerzej komentować wypowiedzi: „napastnik żyje z podań”, bo słysząc to krew mnie zalewa. Oczywiście, żebym nie została źle zrozumiana, że obwiniam Lewandowskiego za porażkę. Jest współwinny, jak każdy inny piłkarz czy członek sztabu.

Coś na tym turnieju nie zagrało (nie tylko piłkarze)

Teraz jednak wszyscy jesteśmy mądrzy, wszyscy znajdujemy tysiące powodów. Każdy z nas byłby lepszym trenerem niż Nawałka, lepszym pomocnikiem niż Zieliński, lepszy obrońcom niż… Po raz kolejny śpiewamy „Nic się nie stało! Polacy, nic się nie stało!”.

Ja jednak uważam, że właśnie się stało.

Tak. Jednak się nad tymi naszymi piłkarzami pastwię. Ale nie znam osoby, która powiedziałaby „było okej”. Jak już napisałam wcześniej, nie walczyliśmy i to najbardziej boli w tej porażce. Przegraliśmy, bo nie okazaliśmy krzty zaangażowania. Tu nawet nie chodzi o „napompowany balonik”, bo jeśli ktoś go przed mistrzostwami go pompował, to piłkarze swoją grą. Dali oni nam podstawy do tego, by wierzyć, że nie skończy się „jak zwykle”. A niestety się skończyło… A może na szczęście… Bo to, co się działo przez ostatnie 10 minut meczu z Japonią, to był kabaret i idealne podsumowanie gry Polaków.

To, co się stało na tych mistrzostwach, było po prostu przykre.

Miałam się nie pastwić… Ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Po prostu się nie dało.

Zawiedliśmy Was, ale i samych siebie. Jest mi tak samo przykro jak Wam. Rozumiem kibicow, zarówno tych którzy nas krytykowali jak i tych którzy starali się zrozumieć. Jednak dziękuję Wam, bo po raz kolejny pokazaliście że możemy na Was liczyć i że nasi Kibice to ścisła światowa czołówka. Akceptuję krytykę. Zarówno zespołową, jak i indywidualną. Jest jedna rzecz z która nie mogę się zgodzić. Jeżeli ktokolwiek myśli, że każdy z nas nie dał z siebie 200%, jest w błędzie. Każdy z reprezentantów wskoczyłby w ogień za tą kadrę, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jest w nas dużo sportowej złości, którą zobaczycie w przyszłym sezonie. Znowu będziecie z nas dumni #laczynaspilka

A post shared by Grzegorz Krychowiak (@grzegorz.krychowiak) on

Wrócimy mocniejsi! Dziękujemy za wsparcie! #nike #polska

A post shared by Jan Bednarek (@janbednarek_) on

Udostępnij:

Monika Kuchejda

Madridistka jakoś od... zawsze. Wie, że dopóki Ramos jest na boisku, a 93. minuta nie wybiła, wszystko jest możliwe. Zakochana w reprezentacji Hiszpanii i Brazylii.

You may also like...