Polacy na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy – Tag 2

Drugie spotkanie z zapleczem niemieckiej elity w sezonie 18/19 już za nami, w nadchodzący weekend czekają nas mecze pucharowe. Jak minęła 2. kolejka 2. Bundesligi?

 

Transfer Artura Sobiecha, uraz Mathiasa Wittka

Do kraju po siedmiu latach przygody w Niemczech powrócił Artur Sobiech. Jego nowym pracodawcą została Lechia Gdańsk, z którą napastnik podpisał trzyletnią umowę. Dziękujemy, Artur, i powodzenia!

 

 

Drugą wiadomością minionego tygodnia jest poważny uraz polsko-niemieckiego defensora 1.FC Heidenheim, Mathiasa Wittka. Zawodnik w zeszły poniedziałek przeszedł badania, które nie napawają optymizmem zarządu klubu: częściowe zerwanie zewnętrznych więzadeł w lewym kolanie. Nie wiadomo, jak długo potrwa absencja.

 

Efektowny i brutalny Sam pomaga w derbach

VfL Bochum wygrało w „małych” derbach Westfalii z MSV Duisburg, co podbudowało morale Bochumczyków po inauguracyjnej porażce z 1.FC Köln. W pierwszej odsłonie meczu kompletnie brakowało pomysłu na rozegranie piłki, sytuacje podbramkowe nie stanowiły problemów dla golkiperów. Zmiana stron przyniosła zupełnie inny obraz – Manuel Riemann w 48. minucie popisał się świetną paradą po próbie Borysa Tashchy’ego, a siedem minut później Sidney Sam samodzielnie uderzył na bramkę Daniela Davariego, otwierając wynik meczu, bramkarz rywali za późno zauważył piłkę wędrującą do jego siatki – ofensywny piłkarz Bochum uderzył na wysokości muru, idealnie trafiając w lukę w ustawieniu.
Wprowadzony do gry Silvère Ganvoula M’boussy niecałe dwadzieścia minut po swoim pojawieniu się na placu gry podwyższył wynik, uderzając głową (64′). Przed drugą bramką gospodarze próbowali doprowadzić do remisu, jednak strzały Oliveiry Souzy (57’/59′) oraz Tashchy’ego nie przyniosły upragnionej odpowiedzi. Sytuacja zaogniła się trzy minuty po drugiej bramce – Sam dał się sprowokować Kevinowi Wolze i dopuścił się rękoczynów, za co przedwcześnie zakończył mecz. Prowodyr otrzymał upomnienie w postaci żółtego kartonika. MSV próbowało wykorzystać osłabienie przeciwnika, jednak dostanie się pod mur Bochumczyków okazało się zbyt trudną sztuką.

Duisburg vs Bochum

 

HSV WRACA DO HAMBURGA Z KOMPLETEM PUNKTÓW

Po historycznym spadku i fatalnej inauguracji przyszedł czas na pierwsze punkty. W tym celu HSV udało się do Sandhausen, aby zmierzyć się z lokalnym Sportverein. Hamburczycy nie pozostawili złudzenia piłkarzom Kenana Kocaka, pewnie pokonując ich 3:0.

Khaled Narey wykorzystał błąd golkipera przy wybiciu piłki, zachował zimną krew, gdy jeden z rywali próbował odebrać mu piłkę, a jego strzał wpadł między nogami Marcela Schuhena (7′). Każdorazowa próba podjęcia ataku na bramkę Juliana Pollersbecka kończyła się wznowieniem gry przez młodzieżowego mistrza Europy (Rurik Gislason 14′, Kevin Behrens 17′). Na kolejną bramkę trzeba było czekać do 1/3 meczu, poprzedzały próby Pierra-Michaela Lasoggi (12’/24′). Rick van Drongelen dwadzieścia trzy minuty po pierwszej bramce dla HSV z głową podwyższył rezultat spotkania, wykorzystując centrę Douglasa Santosa. Behrens bezskutecznie poszukiwał odpowiedzi. Po zmianie stron gra zwolniła tempo, goście mieli wystarczającą przewagę, która dla Narey’a i tak była zbyt niska. Kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy meczu postanowił jeszcze bardziej pognębić rywali, strzelając na pustą bramkę (59′). Tu znów nie popisał się Schuhen, po raz drugi zagrywając zbyt lekko do kolegi. Kevin Behrens był jedynym aktywnym punktem w jedenastce SVS, jednak sam nie był w stanie zbyt wiele zrobić.

 

Sandhausen vs Hamburger SV

 

 

Remisy, „przełamania” i przerywane passy

„Skąpstwo” FC Ingolstadt w ofensywnym działaniu nie wychodzi dla nich korzystnie – Schanzer musieli nadrabiać bramkową stratę w meczu z SpVgg Greuther Fürth, starcie bawarskich drużyn ostatecznie zakończyło się podziałem punktów. Dario Lozcano kilkukrotnie miał dogodne okazje na zdobycie bramki; w obu przypadkach kiksował. Gospodarze dominowali w większej części spotkania, pomimo to i tak zaliczyli wpadkę, tracąc bramkę po stałym fragmencie gry – Lukas Gugganig nie był kryty przy rzucie rożnym wykonywanym przez Davida Atangę i wyskoczył, idealnie uderzając do bramki strzeżonej przez Marca Knallera (56′). Bramkę na wagę remisu również zdobyto przy rzucie rożnym, Thorsten Röcher otrzymał piłkę od Tobiasa Schröcka po centrze Sonny’ego Kittela (71′).

 

Beniaminek zaskoczył drużynę z Raryzbony, wygrywając pierwszy domowy mecz po prawie trzydziestu miesiącach „przerwy” (mecz z 1.FC Nürnberg, 15.05.16). Pierwsza faza była, kolokwialnie mówiąc, drętwa, dopiero po pół godzinie spotkanie na dobrą sprawę ruszyło, co działo się dzięki bramce Klausa Gjasuli, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego (31′). Goście próbowali odbić piłeczkę, a gospodarze nie zwalniali tempa. Dokładnie trzydzieści jeden minut po pierwszej bramce padła druga – Philipp Klement na spółkę z Svenem Michelem skrupulatnie wykorzystał karygodny błąd przeciwników (62′). Słupek uratował Ratyzbończyków przed utratą trzeciej bramki niecałą minutę później. Bawarczycy zbyt wiele nie pokazali w tym meczu.

 

Bielefeldczycy pokonali Dynamo Drezno 2:1, po tak zwanych „dwóch szybkich” – różnica pomiędzy pierwszą, a drugą bramką wynosiła sześć minut. Pierwsze strzały należały do drużyny przyjezdnych, jednak wiele do gry nie wniosły. Świetny przechwyt Andreasa Voglsammera i odegranie do Simuna Edmundssona przyniosło pierwszą bramkę w meczu (26′). Próba krycia przez trójkę defensorów nie postrzymała Farera, dla którego była to druga bramka. Edmundsson przyczynił się również do drugiego trafienia – to on, po składnej akcji zespołu, wyłożył piłkę Fabianowi Klosowi (33′). Haris Dujlević próbował jeszcze przed końcem pierwszej połowy (jak i na początku spotkania) ruszyć na bramkę rywali, jednak każdorazowo podejście kończyło się poza bramką. Uwe Neuhaus rotacją w składzie (Ioannis Nikolau za Jannika Müllera) zmienił również formację, co odrobinę polepszyło sytuację SGD. Prócz tego na korzyść działała nieskuteczność Bielefeldczyków. Aczkolwiek bramka Ericha Berki z końcówki (86′) nie była wystarczająca.

 

Na Millentor spotkanie nie należało, przynajmniej w pierwszej odsłonie, do przyjemnych. St. Pauli, jak i SV Darmstadt męczyli się, nie tyle co z przeciwnikiem, a bardziej ze sobą, szczególnie zauważalne było to w przypadku gości. Konstruowanie poważniejszych sytuacji podbramkowych przypadły dopiero na drugą połowę – Richard Neudecker świetnie wykorzystał wypracowaną przez Matsa Møllera Dæhliego, otwierając wynik spotkania (52′). Dwudziestodwuletni pomocnik brał również udział przy drugim trafieniu dla St. Pauli, przygotowując akcję dla Christophera Buchtmanna (85′). Dwunastomeczowa seria SVD bez porażki drastycznie się przerwała.

 

Niedziela, prócz triumfu HSV, przyniosła dwa remisy. W Aue po bezbramkowych dziewięćdziesięciu minutach Erzgebirge podzieliło się punktem z 1.FC Magdeburg. W meczu niewiele się działo – najważniejszą akcją przeprowadzoną przez gospodarzy była ta, którą wieńczył Pascal Testroet w 33. minucie spotkania.

 

Bramki padały w Kilonii, gdzie Holstein podejmował 1.FC Heidenheim. Dla gości był to drugi remis 1:1, dość nieszczęśliwy, bowiem prawie całą drugą połowę grali w przewadze – Johannes van den Bergh krótko po wznowieniu spotkania ujrzał drugą żółtą kartkę (pierwszą dostał w 17′). Goście lepiej rozpoczęli ten mecz, wykorzystując łatwą stratę piłki przez jednego z graczy Holsteinu – Robert Glatzer wykorzystał świetne zagranie Nikoli Dovedana. Heidenheimczycy nie nacieszyli się prowadzeniem – Jae-Sung Lee odpowiedział po pięciu minutach, zaskakując Kevina Müllera. Po zmianie stron i zyskaniu przewagi przyjezdni doszli do głosu, niejednokrotnie stwarzając poważne zagrożenie pod bramką Kennetha Kronholma. Zabrakło im skuteczności (oraz szczęścia).

 

Na remis zagrano również w Kolonii, gdzie spadkowicz z Bundesligi mierzył się z Unionem Berlin. Do podziału punktów doszło po bramkach Christiana Clemensa oraz Sebastiana Anderssona. Lepszy w tym spotkaniu był zespół przyjezdnych, których pewność w ofensywie nie przełożyła się również na tyły, przez co musieli nadrabiać stratę po bramce Clemensa (41′). Stracony gol nie podciął Berlińczykom skrzydeł, zamiast tego ze zdwojoną siłą wzięli się do roboty, w drugiej odsłonie meczu nadrabiając stratę (69′).

 

Ciacho kolejki

Wybór był nietrudny – Richy Neudecker z St. Pauli znów nam o sobie przypomniał.

Spass am Spiel 😏 #fcstpauli

Ein Beitrag geteilt von richyneudecker (@richyneudecker) am

piątek 10.08

godz 18:30

  • FC Ingolstadt 1:1 SpVgg Greuther Fürth

    [56′ Lukas Ggganig, 71′ Thorsten Röcher]
    Sonny Kittel (Ingolstadt) rozegrał 85 minut meczu.

  • SC Paderborn 2:0 SSV Jahn Regensburg

    [31′ Klaus Gjasula, 62′ Philipp Klement]
    André Dej (SSV) poza kadrą meczową.

godz 20:30

  • FC St. Pauli 2:0 SV Darmstadt
    [52′ Richard Neudecker, 85′ Christopher Buchtmann]
    Waldemar Sobota (St. Pauli) na boisku zjawił się w ostatnim kwadransie meczu, otrzymał również pierwszą żółtą kartkę w obecnych rozgrywkach.

sobota 11.08

godz 13:00

  • MSV Duisburg 0:2 VfL Bochum

    [55′ Sidney Sam, 64′ Silvère Ganvoula M’boussy]
    brak polskich zawodników.

godz 15:30

  • Arminia Bielefeld 2:1 Dynamo Drezno

    [26′ Jóan Simun Edmundsson, 33′ Fabian Klos, 86′ Erich Berko]
    brak polskich zawodników.

niedziela 12.08

godz 13:30

  • SV Sandhausen 0:3 Hamburger SV

    [7′ 59′ Khaled Narey, 30′ Rick van Drongelen]
    Marco Drawz praktykę piłkarską nabiera w drugim zespole Hamburczyków.

godz 15:30

  • Erzgebirge Aue 0:0 1.FC Magdeburg

    brak polskich zawodników.

  • Holstein Kiel 1:1 1.FC Heidenheim

    [15′ Robert Glatzer, 20′ Jae-sung Lee]
    Absencja Mathiasa Wittka (Heidenheim). Dominik Reimann (Holstein) mecz przesiedział na rezerwie.

poniedziałek 13.08, godz 20:30

  • 1.FC Köln 1:1 Union Berlin

    [41′ Christian Klemens, 69′ Sebastian Andersson]
    Vincent Koziello mecz spędził na ławce rezerwowych, Lasse Sobiech (obaj 1.FC Köln) oraz Rafał Gikiewicz (Union) rozegrali pełną partię. Defensor ekipy z Kolonii otrzymał żółtą kartkę.

 

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...