Nowy reżyser, starzy aktorzy. Pierwsze powołania Jerzego Brzęczka

Przed Reprezentacją Polski pierwsze zgrupowanie po nieudanym mundialu. Z nowym trenerem, z nowym sztabem, na nowych zasadach. W poniedziałkowe przedpołudnie selekcjoner Jerzy Brzęczek ogłosił swoje pierwsze powołania. I trzeba przyznać, że trochę zaskoczył…

Miała być ekscytacja, zniecierpliwienie, pewność siebie – jest irytacja, zwątpienie, podważanie decyzji i autorytetów. Nastroje przed jesiennymi meczami reprezentacji Polski miały być zgoła inne. Niestety, nieudany występ kadrowiczów na mundialu w Rosji zmienił nastawienie kibiców o 3600. To utracone zaufanie postara się odzyskać nowy selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek. Przed nim trudne (idące w kierunku bardzo trudnego) zadanie – musi nie tylko odbudować wiarę kibiców w polską drużynę narodową, musi także (a nawet przede wszystkim) odbudować polską kadrę i znowu zaszczepić w ich głowach gen zwyciężania.

Debiuty, powroty i starzy wyjadacze

Brzęczek budowę swojej reprezentacji rozpoczyna wraz z częścią „Orłów Nawałki”. Nikogo nie dziwi powołanie Roberta Lewandowskiego – to fakt tak oczywisty, jak prezenty w Boże Narodzenie. Myślę, że nikogo nie dziwi też, że obok kapitana kadry miejsce w nowej drużynie zajmą także jego „starzy” znajomi – Łukasz Fabiański, Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski, Kamil Glik, Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus, Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński, Bartosz Bereszyński i Karol Linetty. Niepokoić w dalszym ciągu może jednak przygotowanie niektórych zawodników, bo przecież Skorupski praktycznie cały poprzedni sezon przesiedział na ławce rezerwowych AS Roma, Krychowiakowi także nie udała się angielska przygoda w West Bromwich Albion, a Milik i Błaszczykowski wracali do formy po kontuzji. Nie warto jednak wymagać od nowego selekcjonera, że budując reprezentację na nowo zrezygnuje ze „starych wyjadaczy”, którym co jak co, ale nie można zarzucić braku doświadczenia. A to właśnie doświadczenie w meczach wysokiej rangi przyda się szczególnie w trakcie wrześniowego spotkania z Włochami w Lidze Narodów.

To właśnie ta stara gwardia piłkarzy ma pomóc nowym, debiutującym w kadrze zawodnikom. Jak najbardziej zasłużone powołanie otrzymał Krzysztof Piątek z Genoa FC, który już w przedsezonowych meczach sparingowych pokazał, że może zrobić dużą różnicę w polu karnym przeciwnika. Towarzystwa będą mu dotrzymywać pozostali piłkarze, dla których powołania Brzęczka to pierwsza okazja do gry z orzełkiem na piersi – Arkadiusz Reca, Damian Kądzior, Damian Szymański, Adam Dźwigała i Rafał Pietrzak (widać, że selekcjoner wysyłając powołania nie zapomniał o swoich ulubieńcach z Wisły Płock).

Najbardziej oczekiwanym i pożądanym powrotem do składu jest powrót Mateusza Klicha. Od ostatniego jego meczu z Gibraltarem w 2014 roku sporo się zmieniło. Dziś jest on kluczową postacią w drużynie Leeds United, a jego powołanie było sugerowane przez kibiców przynajmniej od początku tego roku. Jak widać cierpliwość i determinacja popłaca.

Wielcy nieobecni

Wielkim nieobecnym z pewnością jest Kamil Grosicki. Podstawowy piłkarz Nawałki póki co nie znalazł uznania u Brzęczka. Być może spowodowane jest to nie tylko brakiem gry, ale także zawirowaniami transferowymi (podobno ta telenowela ma mieć swój finał już 28 sierpnia wraz z podpisaniem przez Grosickiego kontraktu z Panathinaikosem Ateny). Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o grę w klubie, to powołania nie powinien otrzymać także Błaszczykowski, a jednak jest (wiele osób twierdzi, że to przez wzgląd na rodzinne relacje łączące piłkarza i selekcjonera – co uważam za totalną bzdurę).

Już bardziej uzasadniony jest brak jakiegokolwiek piłkarza Legii Warszawa. Pierwszy raz od 2011 roku żaden zawodnik tego klubu nie otrzymał powołania do kadry. I słusznie. Zanosi się na to, że póki Legia jako drużyna nie będzie lepiej grała, póki piłkarze tego klubu nie udowodnią swojej jakości, póty żaden z nich nie będzie częścią nowej Reprezentacji. Wychodzi na to, że jeśli nic się nie zmieni to będziemy musieli odzwyczaić się od pewnych nazwisk…

Pierwszy mecz reprezentacji Polski pod wodzą nowego selekcjonera już 7 września we włoskiej Bolonii. Cztery dni później kadra towarzysko zagra z Irlandią. Wówczas zobaczymy, czy Brzęczek może coś zmienić…

Udostępnij:

Sylwia Niemyjska

Wielki kibic Reprezentacji Polski. Gdy ma tylko możliwość jeździ na mecze kadry. W zasadzie nie ma ulubionej ligi, ponieważ obserwuje poczynania wszystkich klubów, w których grają reprezentanci Polski. Stara się również regularnie oglądać wybrane spotkania ich drużyn. Śledzi newsy na temat kadry, a także ruchy transferowe kadrowiczów. Nie omija oczywiście spotkań Ligi Mistrzów, Ligi Europy czy Pucharu Polski. W wolnych chwilach (oprócz oglądania meczów) lubi zagłębić się w lekturze książek o tematyce sportowej, w tym biografii sportowców (nie tylko piłkarzy nożnych).

You may also like...