Polacy na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy – Tag 3

Pucharowa przerwa już za nami, wracamy – na chwilę, albowiem w drugim tygodniu września czekają nas spotkania reprezentacyjne – z wydarzeniami z ligowych boisk. Jak minęła 3. kolejka 2. Bundesligi?

 

Puchar Niemiec z 2. Bundesligą w tle

Po pierwszej rundzie z grą w DFB-Pokal pożegnało się VfL Bochum (0:1 z SC Weiche Flensburg 08), SSV Jahn Regensburg (1:2 z Chemie Lipsk), Dynamo Drezno (2:3 z SV Rödinghausen), St. Pauli (2:3 z Wehen Wiesbaden), 1.FC Magdeburg (0:1 z SV Darmstadt), SpVgg Greuther Fürth (1:2 z Borussią Dortmund), Erzgebirge Aue (1:3 z FSV Mainz) oraz FC Ingolstadt (1:2 z SC Paderborn). W niedzielne popołudnie odbyło się losowanie do następnej fazy zmagań. Spotkania zostaną rozegrane 30. i 31. października.

Rezultaty:

  • SV Wehen Wiesbaden – HSV
  • Holstein Kiel – SC Freiburg
  • Arminia BielefeldMSV Duisburg
  • 1.FC Heidenheim SV Sandhausen
  • 1.FC Köln – Schalke 04 Gelsenkirchen
  • SV Darmstadt – Hertha Berlin
  • Borussia Dortmund – Union Berlin

 

 

Beniaminek nadrabia dwubramkową stratę

SpVgg Greuther Fürth w ciągu trzech minut w dziecinny sposób dało odebrać sobie komplet punktów na własnym stadionie, grając z osłabionym rywalem z Paderborn.
W pierwszej połowie pod bramką aktywniejsi byli gospodarze, jednak zarówno David Raum (21′), jak i Julian Green (28′, 36′) oraz Lukas Gugganig (44′) kiksowali. Po drugiej stronie Christopher Antwi-Adjej (22′) oraz Philipp Clement (32′) trafiali prosto w Saschę Burcherta. Spotkanie przedwcześnie zakończył Mohamed Dräger, który w doliczonym czasie ujrzał dwie żółte kartki (43′, 45+1′).
Przewaga, początkowo, dawała różnicę, którą Frankończycy próbowali wykorzystać. Pierw Tobias Mohr otworzył wynik meczu, pokazując wcześniej strzelającym Greenowi (52′) oraz Sebastianowi Ernstowi (53′), jak się strzela bramkę (54′). Green postanowił pójść za ciosem, jednak uroda strzału nie przełożyła się na celność (55′). Po tym nastała pasywność – SpVgg grało tak, aby utrzymać wynik i się nie przemęczyć.
Goście nie chcieli wrócić do domu z niczym, dlatego przystąpili do kontrataku, który, jak to się zdawało, przyniósł więcej szkody, niźli pożytku: Raum szybko ruszył z piłką do przodu, a jego akcję wykończył Daniel Keita-Ruel (84′), podwyższając prowadzenie.
Mecz jednak nie trwa osiemdziesiąt cztery, a (przynajmniej) dziewięćdziesiąt minut, co już na zawsze zapamiętają Koniczyny. Pierwszy strzał przyszedł po rzucie wolnym – Philipp Clement świetnie uderzył, nie dając bramkarzowi szans (89′). Dwie minuty później sztuki dopełnił Lukas Boeder, wprawiając w euforię kibiców zgromadzonych na stadionie (90+1′).

 

 

 

 

Union Berlin gromi FC St. Pauli

Union Berlin w trzeciej kolejce gościł u siebie drużynę z Hamburga. Przyjezdni, pomimo dogodnych możliwości na zawalczenie o korzystny wynik, nie skorzystali z okazji, ostatecznie przegrywając 1:4.

Początkowa faza, wbrew pozorom rezultatu, należała go gości, którzy utrzymywali się przy piłce, pewnie podchodząc pod bramkę Rafała Gikiewicza. Nie byli jednak w stanie wykreować żadnej akcji, która mogłaby przynieść bramkę. Potem więcej działo się w środkowej części i przez dłuższy czas ten stan się nie zmieniał. Dopiero bramka Grischy Prömela (44′) nadała na nowo tempa. Akaki Gogia poszedł za śladem kolegi, w czym pomógł błąd obrońców gości, którzy pozostawili Robina Himmelmanna samego z rywalem (45+2′).

Po zmianie stron goście próbowali odnaleźć element, który złożyłby w całość sytuację na bramkę kontaktową. Berlińczycy nie pozostali bierni na przeciwników, również szukając sposobu na podwyższenie prowadzenia, co udało im się po niecałym kwadransie od wznowienia spotkania – Sebastian Andersson nie dał szans Himmelmannowi, mimo asekuracji Philippa Ziereisa (57′).

Henk Veerman przy pomocy Marvina Friedricha osłodził gorycz wyjazdowej porażki (76′). Gol dodał skrzydeł Hamburczykom, które Gikiewicz podcinał. Drugie trafienie szwedzkiego napastnika Unionu to świetnie wypracowana kontra, oraz słabość St. Pauli.

 

Union Berlin vs St. Pauli

 

 

 

 

 

 

 

 

Remisy, blamaże i solowe popisy

Po porażce w pucharze VfL Bochum próbowało odreagować na SV Sandhausen, które od początku sezonu zalicza falstart. Ta sztuka przez długi czas przychodziła gospodarzom z trudem. Z drugiej strony stała bezskuteczna ofensywa SVS, która dużo sobą nie prezentuje – po trzech kolejkach na ich koncie widnieje jedna bramka, gorsi w tym polu są tylko kopacze MSV Duisburg. Jedyną bramkę zdobył w 54. minucie Robert Tesche, któremu dopisała odrobina szczęścia. Dorobek bramkowy gości mógł się powiększyć, jednak od straty punktów Bochumczyków uratowała poprzeczka oraz Manuel Riemann.

 

MSV Duisburg nie było w stanie zamienić lepszej postawy w pierwszej połowie na bramki, ostatecznie polegając na wyjeździe w Darmstadt 0:3. Wszystkie bramki dla Lilii padały w ostatnich trzydziestu minutach – Marcel Haller dwadzieścia dwie minuty przed końcem podstawowego czasu drugiej połowy otworzył wynik, gdzie chwilę wcześniej dopatrzono się ofsajdu przy strzale na bramkę Serdara Dursuna. Nieuznana bramka nie podcięła Dursunowi skrzydeł, a wręcz przeciwnie – w 74′ minucie podwyższył prowadzenie, które ostatecznie umocnił Tobias Kempe (86′).

 

Simon Terodde nie pozostawił suchej nitki na swoim sobotnim przeciwniku, jakim była drużyna Erzgebirge Aue, która poległa 1:3 w meczu z 1.FC Köln. Koloński napastnik zdobył wszystkie trzy bramki (26′, 69′, 89′). Ze strony gości jako jedyny odpowiedział Clemens Fandrich pięknym strzałem wprost w okienko, który wówczas pozostawiał wynik sprawą otwartą (29′).

 

FC Ingolstadt oraz 1.FC Magdeburg poszli na kompromis, remisując 1:1. FCM miało świetną okazję, aby zaliczyć wręcz idealny początek spotkania, jednak przy trafieniu Christiana Becka dopatrzono się pozycji spalonej. Potem bramki dla gospodarzy nie uznano z powodu faulu bramkarza. Dopiero trzecie podejście przyniosło bramkę – Dennis Erdmann strzałem z woleja otworzył rezultat (29′). Sonny Kittel ruszył z odpowiedzią, trafiając z idealną precyzją z rzutu wolnego (43′). Pomimo protestów zawodników FCM gol uznano. Po zmianie stron zbyt wiele się nie działo.

 

Ubiegłoroczne beniaminki, Holstein Kiel oraz SSV Jahn Regensburg, podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie. W spotkaniu lepiej wyglądali gospodarze, którzy pomimo dogodnych okazji Sebastiana Freisa oraz Marco Grüttnera nie byli w stanie zmienić przewagi na zwycięską bramkę. Kilończycy zbyt wiele nie pokazali, z chęcią przyjmując punkt z Ratyzbony.

 

Dynamo Drezno zrezygnowało z usług Uwe Neuhausa, stery przejął Christian Fiel. Nowy trener jednak bardzo szybko będzie chciał zapomnieć o swoim nieudanym debiucie, w którym jego zespół przegrał z 1.FC Heidenheim na własnym boisku 1:3. Marc Schnatterer ustrzelił dublet, czy też Doppelpacka – pierw jedenastkę zamienił na bramkę (32′), niedługo później podwyższył prowadzenie wprost z rzutu wolnego (44′). Chwilę po pierwszym golu bramka Moussy Koné nie została uznana. W drugiej połowie gospodarze zdołali odpowiedzieć, dzięki trafieniu Ericha Berki (68′). Nadzieja na nadrobienie strat zgasła po niecałej minucie, gdy Nikola Dovedan umieszczał futbolówkę w siatce.

 

Hamburger SV w trzeciej kolejce świętuje pierwszy domowy triumf na zapleczu Bundesligi. Arminia Bielefeld nie stworzyła większych problemów spadkowiczowi, po ostatnim gwizdku na tablicach widniał pewny wynik 3:0 dla gospodarzy. Lewis Holtby otworzył wynik już w 9. minucie meczu. Jeszcze w pierwszej połowie realne zagrożenie stworzył Florian Hartherz, który próbował strzał z rzutu wolnego zamienić na bramkę (40′), Julian Pollersbeck wyszedł zwycięsko z tego starcia. Dwie minuty później kiksowała defensywa HSV, golkiper znów stał na straży. W ostatnim kwadransie Pierre-Michael Lasogga uderzał dwukrotnie – w 76′ oraz w 88′.

 

piątek 24.08, godz 18:30

  • VfL Bochum 1:0 SV Sandhausen

    [54′ Robert Tesche]
    brak polskich zawodników.

  • SV Darmstadt 3:0 MSV Duisburg

    [68′ Marcel Heller, 74′ Serdar Dursun, 86′ Tobias Kempe]
    brak polskich zawodników.

sobota 25.08, godz 13:00

  • 1.FC Köln 3:1 Erzgebirge Aue

    [26′ 69′ 89′ Simon Terodde, 29′ Clemens Fandrich]
    Vincent Koziello rozegrał 55 minut, Lasse Sobiech (obaj FC Köln) przesiedział mecz na ławce rezerwowych.

  • SpVgg Greuther Fürth 2:2 SC Paderborn

    [55′ Tobias Mohr, 84′ Daniel Keita-Ruel, 98′ Philipp Klement, 90+1′ Lukas Boeder]
    brak polskich zawodników.

  • 1.FC Magdeburg 1:1 FC Ingolstadt

    [29′ Dennis Erdmann, 43′ Sonny Kittel]
    Sonny Kittel (Ingolstadt) rozegrał 83 minuty.

niedziela 26.08, godz 13:30

  • Dynamo Drezno 1:3 1.FC Heidenheim

    [32′ (k.) 44′ Marc Schnatterer, 68′ Erich Berko, 9′ Nikola Dovedan]
    Mathias Wittek (Heidenheim) kontuzjowany.

  • SSV Jahn Regensburg 0:0 Holstein Kiel

    André Dej poza kadrą, dotychczas rozegrał dwa mecze w rezerwach SSV (Bayernliga Süd; 5. liga). Dominik Reimann (Holstein) spędził spotkanie na ławce rezerwowych.

  • Union Berlin 4:1 FC St. Pauli

    [44′ Grischa Prömel, 45+2′ Akaki Gogia, 57′ 88′ Sebastian Andersson, 71′ Henk Veerman]
    Rafał Gikiewicz (Union) pełny mecz, Waldemar Sobota (St. Pauli) na ławce.

poniedziałek 27.08, godz 20:30

  • Hamburger SV 3:0 Arminia Bielefeld

    [9′ Lewis Holtby, 76′ 88′ (k.) Pierre-Michael Lasogga]
    Marco Drawz (HSV) ogrywa się w północnej lidze regionalnej (Regionalliga Nord).

 

 

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...