Polacy na zapleczu niemieckiej Ekstraklasy – Tag 4

Nim oderwiemy się od ligowych rozgrywek na rzecz Ligi Narodów oraz spotkań towarzyskich, zapraszamy na podsumowanie 4. kolejki wydarzeń z 2. Bundesligi.

 

Goleada w Bielefeld

Szalony mecz w Bielefeld zakończył się ostatecznym triumfem Arminii 5:3. SSV Jahn Regensburg nie powtórzył niemożliwego z zeszłego sezonu w meczu z Fortuną Düsseldorf (ostateczne 4:3 dla Rothosen, gdzie po kwadransie było 0:3).
Już sam początek zwiastował, że to nie będzie byle jakie spotkanie – Jann George centrował w prawo, Sargis Adamyan został przyblokowany, próbując uderzyć wolejem, odbita piłka trafiła do Marco Grüttnera, pilnowanego przez Juliana Börnera. Ta ochrona nie przyniosła oczekiwanego efektu – napastnik Bawarczyków z dziesięciu metrów półwolejem otworzył wynik (4′). Cztery minuty później Börner wykończył z głową rzut rożny Jóana Edmundssona, doprowadzając do wyrównania. Piłkarze jak natchnieni atakowali obie bramki, bliżej objęcia prowadzenia byli gospodarze. Ta sztuka po ponad kwadransie udała się Andreasowi Voglsammerowi (17′). Asger Sörensen popełnił fatalny błąd, próbując pozbyć się piłki jak najszybciej ze swojej połowy, próbując przerzucić ją między zawodników Arminii, jednocześnie mając obok siebie dwóch niekrytych kolegów.

Kolejne wyrównanie, tym razem dla gości, było szokiem dla wszystkich – piłka jak po sznurku szła wzdłuż zawodników SSV, aż trafiła do Adamyana, który huknął do przodu. George postanowił zabawić się w Robina van Persiego z 2014 roku i strzelił „szczupakiem”, uderzając tuż obok słupka (26′). Niespodziankom nie było końca – nieporozumienie między zawodnikami Rothosen doprowadziły do kolejnej straty bramki. Manuel Prietl zagrał w pole karne, Benedikt Saller próbą interwencji wpakował piłkę do bramki Philippa Pentkego (28′). Po tym spotkanie zwolniło tempa.
Grüttner siedem minut po wznowieniu meczu doprowadził do remisu. Brakowało naprawdę niewiele, aby napastnik zdobył bramkę na 4:3 dla swojej drużyny. Arminia nie pozostawała bierna, brakowało tylko skuteczności – piłka po rzucie wolnym Nilsa Seuferta odbiła się od poprzeczki (63′).
Ostatnie słowo nadal należało do Bielefeldczyków. Po wielu sytuacjach kończących się wznawianiem gry od bramki Pentkego, Fabian Klos wziął sprawy w swoje ręce i na dwie minuty przed końcem podstawowego czasu gry zdobył bramkę dającą prowadzenie Arminii. W doliczonym czasie gry padła jeszcze jedna bramka – po rzucie wolnym dla drużyny z Ratyzbony, gdzie zebrali się wszyscy zawodnicy SSV, Patrick Weihrauch ruszył z kontrą. Zawodnik świetnie poradził sobie z kryjącym go obrońcą, po czym strzelił na pustą bramkę (90+4′), ustalając rezultat meczu.

 

 

1.FC Köln efektownie ogrywa FC St. Pauli, rekordowy Terodde

Podobnym wynikiem (5:3) zakończyło się również starcie w Hamburgu. Tu jednak z trzech punktów cieszyli się goście z Kolonii. St. Pauli zaprzepaściło dwubramkową przewagę, stworzoną w początkowej fazie meczu.
Kolończycy żywiej weszli w spotkanie, od razu przejmując inicjatywę. Bramki zawodników z Millerntor-Stadion jednak dzielnie strzegł Robin Himmelmann (4′ Christian Clemens) oraz blok defensywny z Johannesem Flumem na czele, który strzał Louisa Schauba wybił na rzut rożny (11′). Stabilność z tyłu pozwoliła na działanie z przodu, dużo przy pierwszej bramce pomógł błąd Marcela Rissa, który kosztował jego zespół stratę bramki. Próbę zagrania do tyłu przechwycił debiutujący w wyjściowej jedenastce Henk Veerman, który uderzył na bramkę Timo Horna (13′). Wyjście na prowadzenie rozluźniło zawodników z Hamburga, natychmiastowo przystąpili do pogrążania rywala – nim padł gol na 2:0 Horn sparował strzał z dystansu Waldemara Soboty (19′). Druga bramka pozostawia trochę do życzenia – Buchtmann był na spalonym, gdy centrował w pole karne wprost do Jeremy’ego Dudziaka, który jako drugi pokonał golkipera Kozłów (25′). Trzy minuty później Horn uratował zespół przed utratą trzeciej bramki.
Po tym mecz kompletnie się odwrócił.
Clemens wykończył dośrodkowanie Schauba, zdobywając gola kontaktowego (35′), a Simon Terodde umieścił piłkę w bramce z pięciu metrów, zamykając świetną akcję Dominicka Drexlera i Clemensa (45′). Z remisem zawodnicy schodzili na przerwę.
Początek drugiej części meczu był odwróceniem wydarzeń z pierwszych minut spotkania – gospodarze robili więcej „szumu”, jednak bramkę zdobył przeciwnik. Terodde wykorzystując rzut karny podyktowany po faulu na sobie (53′) zdobył dziewiątą bramkę w trzecim meczu (dwa ligowe + puchar), poprawiając klubowy rekord z 1977 roku, należący do Dietera Müllera, który wówczas w trzech spotkaniach z rzędu zdobył osiem bramek. Cztery minuty później przewaga bramkowa znów wzrosła – Himmelmann wprawdzie wybił piłkę po próbie Drexlera, nie poradził sobie z dobitką po krótkiej wymianie podania pomiędzy Schaubem a Sehrou’em Guirassym. Piłkę z bliskiej odległości wbił drugi (57′). St. Pauli postanowiło nie złożyć broni, nadal starając się zawalczyć o zdobycz punktową, a pomógł w tym Sobota, zagrywając do Buchtmanna, który ostatecznie zdobył gola honorowego (65′). Na sam koniec Salih Özcan wbił ostatnią bramkę (90+6′).

 

 

 

Szybkie zwycięstwa, nadrabianie strat i remisy

W piątkowy wieczór spotkały się dwie drużyny, które po trzech kolejkach nie miały na swoim koncie ligowego zwycięstwa. Gospodarze świetnie odnaleźli się na boisku, już w dziewiętnastej minucie otwierając wynik po trafieniu Thorstena Röchera. Niespełna dwadzieścia minut po tym padła druga bramka – Pascal Testroet wyrównał wynik, z którym zakończyła się pierwsza część meczu. Po zmianie stron Schanzer nie oddawali inicjatywy rywalom, jednak bramki padały dopiero w ostatnich dwudziestu minutach – pierw uderzył Dario Lezcano (70′), dziewięć minut później wynik podwyższył wprowadzony do gry Charlison Benschop, w obu przypadkach asystował Osayamen Osawe. Bramka na 2:3 dla gospodarzy również należała do zmiennika – wprowadzenie Dimitrija Nazarova na ostatni kwadrans przyniosła osłodę dopiero w 90. minucie.

 

Gdyby do wyniku końcowego liczyła się tylko i wyłącznie druga połowa, SC Paderborn fetowałoby komplet punktów, na które w drugiej części zasługiwało. Aczkolwiek – jak dobrze wiadomo – mecz trwa 90 minut, w czasie których SCP zremisowało z VfL Bochum 2:2. Tom Weilandt chwilę przed gwizdkiem obwieszczającym przerwę otworzył wynik spotkania (45+1′). Po zmianie stron gospodarze skutecznie wywarli presję na rywalu, uderzając na bramkę Manuela Riemanna dwukrotnie w ciągu dwóch minut – pierw Philipp Klement wykorzystał karny podyktowany za faul na Klausie Gjasuli (52′), następnie Sven Michael celebrował pierwsze trafienie w obecnych rozgrywkach. Spotkanie mogłoby zakończyć się o wiele wyższym dla SCP rezultatem, gdyby nie zabrakło skuteczności. Ta bierność przelała się na bramkę wyrównującą, którą zdobył Silvere Ganvoula (79′).

 

Demonstracje w Chemnitz (protest związany z imigrantami) i angaż policji z całej Saksonii doprowadziły do przełożenia spotkania pomiędzy Dynamem Drezno a HSV, który miał odbyć się w sobotę. Termin pozostaje nieznany.

 

SpVgg Greuther Fürth dzięki naprawdę szybkiej bramce Tobiasa Mohra (2′) oraz stabilności w defensywie przez całe spotkanie, zdołało utrzymać komplet punktów na wyjeździe w Duisburgu. Osiem punktów, do czasu meczu Unionu Berlin i 1.FC Köln dawały tymczasowego lidera. Zebry w dalszym przypadku pozostają bez bramek i bez punktów.

 

Wymęczony, jednak jak najbardziej zasłużony remis oraz pierwszy punkt w obecnych rozgrywkach dla SV Sandhausen. Union Berlin, niedzielny przeciwnik SVS, nie oferował zbyt wiele pod bramką Niklasa Lomba. Rafał Gikiewicz z kolei miał trochę do roboty, jednak każdorazowo wychodził zwycięsko (Kevin Behrens 33’/53′).

 

Dla 1.FC Heidenheim SV Darmstadt od dłuższego czasu jest mało wygodnym gościem. Marcel Franke wykorzystał świetną okazję z 11. minuty, zdobywając jedyną bramkę w meczu. Wprawdzie gospodarze częściej stwarzali niebezpieczeństwo, które dla Daniela Heuera Fernandesa nie stanowiło większej przeszkody w utrzymaniu czystego konta. Lilie do Darmstadt wróciły jako wicelider po czterech seriach zmagań.

 

Bociany przyfrunęły w poniedziałkowy wieczór na trzecią lokatę, nadrabiając stratę w meczu z 1.FC Magdeburg, mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:1 dla Holsteinu Kiel. Do 75. minuty na tablicy widniało 1:0 dla gości, o które zatroszczył się Philip Türpitz niewiele wcześniej (65′). Przed bramkami zbyt wiele się nie działo. Gospodarze po straceniu bramki przystąpili do szybkiego ataku – chwilę po zmianie kontuzjowanego zawodnika, Alexander Mühling wykorzystał rzut wolny, trafiając bezpośrednio do siatki (75′). Kilka minut przed końcem spotkania wprowadzony do gry w 56. minucie Aaron Seydel wykończył główką flankę Kingsley’a Schindlera (87′).

 

 

piątek 31.08, godz 18:30

  • FC Ingolstadt 3:2 Erzgebirge Aue

    [19′ Thorsten Röcher, 37′ Pascal Testroet, 70′ Dario Lezcano, 79′ Charlison Benschop, 90′ Dimitrij Nazarov]
    Pełny mecz Sonny’ego Kittela (Ingolstadt).

  • SC Paderborn 2:2 VfL Bochum

    [45+1′ Tom Weilandt, 52′ Philipp Klement (k.), 54′ Sven Michel, 79′ Silvere Ganvoula]
    brak polskich zawodników.

sobota 01.09, godz 13:00

  • Arminia Bielefeld 5:3 SSV Jahn Regensburg

    [4′ 52′ Marco Grüttner, 8′ Julian Börner, 17′ Andreas Voglsammer, 26′ Jann George, 28′ Benedikt Saller (sam.), 88′ Fabian Klos, 90+4′ Patrick Weihrauch]
    André Dej (SSV) nie w kadrze.

  • Dynamo Drezno – Hamburger SV
  • MSV Duisburg 0:1 SpVgg Greuther Fürth

    [2′ Tobias Mohr]
    brak polskich zawodników.

niedziela 02.09, godz 13:30

  • 1.FC Heidenheim 0:1 SV Darmstadt

    [11′ Marcel Franke]
    Mathias Wittek (Heidenheim) kontuzjowany.

  • SV Sandhausen 0:0 Union Berlin

    Rafał Gikiewicz (Union) z drugim czystym kontem w sezonie.

  • FC St. Pauli 3:5 1.FC Köln

    [13′ Henk Veerman, 25′ Jeremy Dudziak, 35′ Christian Clemens, 46′ 53′ (k.) Simon Terodde, 57′ Sehrou Guirassy, 65′ Christopher Buchtmann, 90+5′ Salih Özcan]
    Waldemar Sobota (St. Pauli) z asystą, rozegrał 67 minut. Vincent Koziello cały mecz na ławce, a Lasse Sobiech (obaj FC Köln) na boisku w pakiecie z upomnieniem za nieprzepisową grę.

poniedziałek 03.09, godz 20:30

  • Holstein Kiel 2:1 1.FC Magdeburg

    [65′ Philip Türpitz, 75′ Alexander Mühling, 87′ Aaron Seydel]
    Dominik Reimann (Holstein) czeka na szansę.

 

 

Tabela przed przerwą reprezentacyjną:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo
Udostępnij:

Dominika Milarska

Fanatyczka amatorskiego futbolu, w którym dosłownie wszystko może się zdarzyć. Koneser piłki nożnej, nie patrzący na bariery kibicowskie. Kibicująca reprezentacji Niemiec, sympatyzująca także z Duńczykami, Holendrami, Austriakami i Chorwatami. Odkryła Kneževicia prędzej niż Alois Schwartz.

You may also like...